Na Wall Street kontynuacja piątkowych wzrostów

Amerykańscy inwestorzy nie przejęli się drugim zaskakująco słabym raportem ISM i poprowadzili giełdowe indeksy "na północ". Pretekstem do zwyżki były kolejne wiadomości z frontu chińsko-amerykańskiej wojny handlowej.

Można rzec, iż "Powell put" wciąż jest w cenie. Po tym, jak w piątek szef Rezerwy Federalnej skapitulował przed lobby finansowym i obiecał wziąć pod uwagę nastroje na Wall Street przy prowadzeniu polityki monetarnej, nowojorskie giełdy zyskały ładne kilka procent.

Zwyżka ta była kontynuowała w poniedziałek, aczkolwiek w drugiej części sesji entuzjazm wyraźnie przygasł. Dow Jones zdołał jednak zyskać 0,43%. S&P500 poszedł w górę o 0,7%. Po gwałtownych spadkach w grudniu i od czasu osiągnięcia w Wigilię 20-miesięcznego minimum indeks S&P500 zyskał już blisko 9%.

(Bankier.pl)

Nasdaq Composite zwyżkował o 1,26% napędzany drożejącymi o ponad 3% walorami Amazona. Spółka Jeffa Bezosa w ten sposób utwierdziła się na czele najwyżej wycenianych publicznych spółek na świecie z kapitalizacją rzędu 794 mld USD wyprzedzając Microsoft.

Inwestorom nie przeszkadzał fakt, że zamknięcie rządu federalnego trwa w najlepsze i nie za bardzo widać szanse na przezwyciężenie politycznego impasu w sprawie finansowania wydatków Białego Domu. Bez echa przeszedł też mocno rozczarowujący odczyt indeksu ISM mierzącego koniunkturę w sektorze usług. Wskaźnik ten w grudniu obniżył się z 60,7 pkt. do 57,6 pkt. przy oczekiwaniach na poziomie 59 pkt. W ubiegłym tygodniu podobnie rozczarował analogiczny wskaźnik dla sektora wytwórczego.

Za to do rangi "newsa dnia" awansowała wypowiedź amerykańskiego sekretarza ds. handlu. Wilbur Ross powiedział, że Pekin i Waszyngton mogą osiągnąć porozumienie handlowe, "z którym da się żyć". "Uważam, że jest bardzo dobra szansa, że osiągniemy rozsądne porozumienie z Chinami, z którym da się żyć i które adresuje wszystkie istotne kwestie" - powiedział Ross w wywiadzie dla stacji CNBC.

Czas na osiągnięcie porozumienia wygasa 1 marca. Wtedy mija termin, jaki na szczycie w Buenos Aires wyznaczyli sobie prezydenci Trump i Xi. Negocjacje wciąż trwają i co jakiś czas do wiadomości publicznej przedostają się sprzeczne ze sobą opinie, obietnice i zapewnienia, prawdziwości których nie da się zweryfikować. W niedzielę o tym, że negocjacje przebiegają dobrze, zapewniał sam Donald Trump.

Już w przyszłym tygodniu na Wall Street rozpocznie się sezon publikacji wyników za czwarty kwartał. Analitycy spodziewają się wyhamowania dynamiki korporacyjnych zysków. Wynik netto przypadający na indeks S&P500 miał się zwiększyć o 15% po wznoście o ponad 20% kwartał wcześniej. Z 10% do 7% zmalały też oczekiwania na wzrost zysków w roku 2019.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 10 kimdzongtusk

Ta giełda to kabaret, Inwestowanie na podstawie plam na słońcu. :-) szukanie kwadratowych jaj dla uzasadnienia bzdurnych ruchów indeksów. Sytuacja jest poważna, a Chiny nie pójdą na żadne ustępstwa bo tu idzie walka nie o poziomy indeksów, tylko o dominację gospodarczą .

! Odpowiedz
2 7 mooooo

Skoro są wzrosty i jest tak dobrze to czas już spłacać długi bo lista jest długa krajów przybywa a oddać trzeba ponad 6 bilionów 240 miliardów na zewnątrz No i wewnętrzny dług wynosi ponad 16 bilionów !! Skoro ten gugus ma tak wspaniały uśmiech niech zacznie spłacać !

! Odpowiedz
SP500 0,14% 2 826,06
2019-05-24 22:08:00
WIG 0,71% 56 753,79
2019-05-24 17:05:00
WIG20 0,70% 2 188,20
2019-05-24 17:05:00
WIG30 0,73% 2 521,46
2019-05-24 17:15:00
MWIG40 0,74% 3 939,78
2019-05-24 17:04:45
DAX 0,49% 12 011,04
2019-05-24 17:37:00
NASDAQ 0,11% 7 637,01
2019-05-24 22:03:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.