REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NIK: nieprawidłowości dot. budowy lotniska w Modlinie

2015-06-18 21:53
publikacja
2015-06-18 21:53
NIK: nieprawidłowości dot. budowy lotniska w Modlinie
NIK: nieprawidłowości dot. budowy lotniska w Modlinie
fot. Gerard / / EastNews

Na szereg nieprawidłowości w działaniach spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin i nadzoru budowlanego wskazał w czwartkowym raporcie NIK. Presja czasu sprawiła, że inwestycja, port lotniczy w Modlinie, została źle przygotowana - oceniają kontrolerzy.

(fot. Gerard / EastNews)

Port lotniczy w Modlinie uruchomiono w lipcu 2012 roku, ale już po kilku miesiącach, pod koniec grudnia został zamknięty w związku z problemami z nawierzchnią pasa startowego. Samoloty powróciły na to lotnisko dopiero we wrześniu 2013 r. roku.

NIK ocenia, że spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin nie posiadała sformalizowanej procedury prowadzenia procesu inwestycyjnego, uwzględniającej ryzyka, jakie mogą wystąpić na każdym z jego etapów. Nie dysponowała także wystarczającymi zasobami kadrowymi, pozwalającymi na samodzielne zarządzanie i nadzorowanie inwestycji.

Jak podaje NIK, do prowadzenia nadzoru nad budową lotniska spółka wyłoniła inwestora zastępczego. "NIK stwierdziła, że w trakcie realizacji inwestycji inwestor zastępczy niewłaściwie nadzorował prace budowlane: inspektorzy nie zawsze byli obecni na miejscu budowy, brakowało reakcji na zgłaszane usterki, wadliwie prowadzono dokumentację budowlaną" - ocenia Izba.

Podkreślono, że nadzór nad przebiegiem procesu inwestycyjnego nie zapobiegł powstaniu nieprawidłowości polegających m.in. na: wadliwym wykonaniu pasa startowego, udzielaniu zamówień publicznych z naruszeniem przepisów prawa czy też na niegospodarnym wydatkowaniu pieniędzy.

"W wyniku pojawienia się odprysków na nawierzchni betonowej progów pasa startowego, spowodowanych występowaniem margla w składzie betonu, lotnisko zostało wyłączone z komercyjnej eksploatacji na niemal sześć miesięcy. Zarówno na etapie przygotowania, jak i w trakcie samej budowy uczestnicy tego procesu nie podjęli wystarczających działań, które mogły ograniczyć ryzyko wystąpienia tej usterki" - ustalił NIK.

Podkreśla, że opracowana na potrzeby budowy pasa startowego dokumentacja nie określała w sposób jednoznaczny rodzaju kruszywa, z którego należało wykonać mieszankę betonową, wykorzystaną do budowy pasa. "Nie wskazywała również w sposób jednoznaczny normy, według której należy dobrać kruszywa i wykonać mieszankę z betonu cementowego" - zaznaczono.

"W efekcie wykonawca nie dysponował dokumentacją, która nakazywałaby wykluczenie obecności ziaren o dużej nasiąkliwości, podatnych na uszkodzenia przy zamarzaniu i rozmarzaniu". NIK podkreśla, że wyłączenie lotniska z użytkowania spowodowało straty finansowe określone przez spółkę na kwotę 34,38 mln zł.

W trakcie realizacji robót budowlanych spółka udzieliła wykonawcom trzech umów podstawowych ponadplanowo 62 zamówień na roboty dodatkowe o łącznej wartości 16,19 mln zł netto. "Wykonawcy robót zostali wyłonieni po przeprowadzeniu postępowań w trybie zamówienia z wolnej ręki, pomimo braku przesłanek pozwalających na zastosowanie tego trybu, tj. z naruszeniem przepisów prawa" - uważa NIK.

"Niestaranne przygotowanie dokumentacji przetargowej zadania obejmującego budowę części lotniczej, polegające m.in. na przygotowaniu nieprecyzyjnych i niespójnych zapisów umowy oraz specyfikacji istotnych warunków zamówienia, skutkowało koniecznością zawarcia z dotychczasowym wykonawcą kolejnych dwóch umów na roboty dodatkowe, na które spółka wydała ponad 5 mln złotych, co w ocenie NIK było wydatkiem niegospodarnym" - podkreśla NIK.

NIK informuje, że w związku z utratą zaufania do inwestora zastępczego spółka zawierała z innymi podmiotami umowy obejmujące swoim zakresem zadania do niego należące: wszystkie dotyczyły nadzoru nad robotami, objętymi już nadzorem inwestora zastępczego. Na tego rodzaju umowy spółka wydała ponad 500 tysięcy złotych. "W ocenie NIK były to działania niegospodarne. NIK negatywnie ocenia również zawarcie kolejnej umowy z inwestorem zastępczym, wobec którego spółka utraciła zaufanie. Z tytułu realizacji umowy Spółka zapłaciła inwestorowi zastępczemu ponad 300 tysięcy złotych, w dodatku, w części za prace objęte wcześniejszą umową" - czytamy w komunikacie NIK.

NIK zwraca uwagę na bierność nadzoru budowlanego. "Mimo wystąpienia szczególnych okoliczności, jakimi były: rodzaj obiektu, charakter stwierdzonych na lotnisku usterek (odpryski pasa startowego) i związane z użytkowaniem lotniska zagrożenia dla pasażerów, nadzór budowlany ograniczył się do wydania warunkowego pozwolenia na użytkowanie pasa startowego lotniska w Modlinie nie sprawdzając przez kilka miesięcy, czy i jak zarządca lotniska realizuje warunki określone w decyzji" - zaznaczono.

NIK kontrolą objął lata 2010-2014.

Modlin odpiera zarzuty Najwyższej Izby Kontroli

Nie zgadzamy się z raportem Najwyższej Izby Kontroli - powiedział Marek Miesztalski, Skarbnik Mazowsza i przewodniczący rady nadzorczej lotniska. "Budowa portu lotniczego była wielokrotnie sprawdzana przez różne instytucje: CBA, prokuraturę, Urząd Zamówień Publicznych, Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych. Żadna z tych kontroli nie wskazała na nieprawidłowości" - powiedział Miesztalski.

Zarząd Portu lotniczego zgłosił zastrzeżenia do raportu i - jak twierdzi - wszystkie udokumentował.

Rzeczniczka lotniska w Modlinie: zalecenia NIK dla spółki wprowadzone

Zalecenia NIK dla Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin od dawna są wdrożone w spółce - zapewnia rzeczniczka lotniska Magdalena Bojarska, dodając, że spółka na wszystkich etapach inwestycji stosowała przepisy ustawy o zamówieniach publicznych.

Najwyższa Izba Kontroli wskazała w czwartek na szereg nieprawidłowości w działaniach spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin i nadzoru budowlanego. Kontrolerzy ocenili, że presja czasu sprawiła, że inwestycja, port lotniczy w Modlinie, została źle przygotowana.

"Najwyższa Izba Kontroli przekazała lotnisku swój raport jeszcze w marcu i stwierdzamy, że zalecenia zawarte we wnioskach od dawna są wdrożone w spółce. Na wszelkich etapach inwestycji spółka dokładała wszelkich starań i działała z najwyższą starannością, stosując przepisy ustawy o zamówieniach publicznych, a w sytuacjach wątpliwych posiłkowała się opiniami prawnymi" - podkreśliła w piątek Bojarska.

Zaznaczyła, że "inwestycja była już wielokrotnie sprawdzana przez różne powołane do tego instytucje łącznie z Urzędem Zamówień Publicznych i prokuraturą". "Powyższe kontrole nie wykazały żadnych poważnych uchybień" - wskazała.

"Zlecenie dotyczyło zadania określanego, jako +zaprojektuj i wybuduj+. Na wykonawcy ciążył więc m.in. obowiązek stworzenia receptur, a inwestor zastępczy te receptury zatwierdził tak, jak ma to miejsce przy wszystkich inwestycjach budowlanych. Co do strat lotniska związanych z kilkumiesięcznym przestojem są one obecnie przedmiotem roszczeń z jakimi wystąpiliśmy do wykonawcy. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie możemy jej komentować" - dodała Bojarska.

IAR/PAP

Źródło:Bankier24
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Tom
Bojarska - "Na wszelkich etapach inwestycji spółka dokładała wszelkich starań i działała z najwyższą starannością, stosując przepisy ustawy o zamówieniach publicznych..." NIEPRAWDA, znam przynajmniej jeden projekt gdzie wybrali świadomie droższą ofertę (powyżej 150 tys. zł) tłumacząc się, ze nie muszą się stosować do ustawy.Bojarska - "Na wszelkich etapach inwestycji spółka dokładała wszelkich starań i działała z najwyższą starannością, stosując przepisy ustawy o zamówieniach publicznych..." NIEPRAWDA, znam przynajmniej jeden projekt gdzie wybrali świadomie droższą ofertę (powyżej 150 tys. zł) tłumacząc się, ze nie muszą się stosować do ustawy... ale kogo to obchodzi??
~Adam
"powiedział Marek Miesztalski, Skarbnik Mazowsza i przewodniczący rady nadzorczej lotniska."

Ten pan to ma na tyle czasu aby działać w dwóch firmach na raz? Bo cos mi sie wydaje że jest tylko od brania kasy z drugiej fuchy. Teraz tylko moze odpierać zarzuty. Panie miesztalksi, jest potężna strata. Pan ze swojej kieszeni
"powiedział Marek Miesztalski, Skarbnik Mazowsza i przewodniczący rady nadzorczej lotniska."

Ten pan to ma na tyle czasu aby działać w dwóch firmach na raz? Bo cos mi sie wydaje że jest tylko od brania kasy z drugiej fuchy. Teraz tylko moze odpierać zarzuty. Panie miesztalksi, jest potężna strata. Pan ze swojej kieszeni za to zapłaci?
~Ania
A ten wynajęty nadzór to ma jakąś kasę na swoim koncie czy to spółka z o.o. i za nic nie odpowiada

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki