REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NIK: NFZ łamie własne regulacje i naraża zdrowie pacjentów

2013-04-08 15:20
publikacja
2013-04-08 15:20

Narodowy Fundusz Zdrowia sprawdza dostępność i jakość świadczeń medycznych zbyt rzadko. W placówkach, z którymi fundusz zawarł umowy kontrola z NFZ ma szansę pojawić się średnio raz na 12 lat (np. w przychodniach raz na 24 lata, a w gabinetach stomatologicznych raz na 18 lat). NFZ łamie w ten sposób własne regulacje oraz naraża zdrowie pacjentów. Jakość i dostępność świadczeń medycznych w Polsce pozostaje praktycznie poza kontrolą.

Kontrolerzy NIK wyliczyli, że Fundusz kontroluje jednostki, z którymi zawarł umowę o wykonywanie świadczeń medycznych, średnio co 12 - 13 lat. Jednostki podstawowej opieki zdrowotnej (poz), które sprawują kontrolę nad zdrowiem ludności całego kraju (obejmują m. in. lekarzy pierwszego kontaktu, przychodnie, nocną i świąteczną opiekę zdrowotną) mogą spodziewać się kontroli przeciętnie co 24 lata, a przychodnie stomatologiczne raz na 18 lat. Rekord pobił wrocławski oddział NFZ, któremu podległe przychodnie stomatologiczne mogą spodziewać się kontroli jakości i dostępności swoich usług średnio raz na 18 lat.

5 absurdów służby zdrowia» 5 absurdów służby zdrowia

Zarazem wiele dużych jednostek, szczególnie szpitali, sprawdzanych jest po kilka razy w roku. Kontrole te jednak pomijają aspekt jakościowy, koncentrując się na rozliczeniach dużych kwot kontraktów. Ta nierównowaga sprawia, że większość jednostek służby zdrowia jest poza nadzorem NFZ, a niektóre zakresy świadczeń medycznych pozostają poza jakąkolwiek kontrolą Funduszu. Zbyt rzadko prowadzone kontrole oznaczają łamanie zasady działania Funduszu, która nakazuje oddziałom nadzorować pod względem jakości i dostępności świadczeń medycznych każdą jednostkę co najmniej raz na pięć lat.

Potwierdzają to także dane z kontroli NIK przeprowadzonej w pięciu oddziałach NFZ. W latach 2003 - 2012 na 250 zbadanych jednostek służby zdrowia szpitale kontrolowane były od kilku do kilkunastu razy. W tym czasie ponad 54 proc. podmiotów udzielających innych rodzajów świadczeń nie podlegało kontroli ani razu.

Wakacje na giełdzie

Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt mała ilość środków finansowych przeznaczanych przez prezesa Funduszu na działalność kontrolną - zaledwie 0,05 proc. wszystkich kosztów ponoszonych przez NFZ. W efekcie brakuje pieniędzy na kontrole oraz zatrudnianie w komórkach kontrolnych wysoko kwalifikowanych kadr. Brak kontrolerów z medycznym wykształceniem uniemożliwia ocenę jakości i prawidłowości świadczeń medycznych.

Chorzy Polacy skazani na wymarcie?» Chorzy Polacy skazani na wymarcie?

W odpowiedzi na uwagi NIK prezes NFZ planuje wykreślenie z zarządzenia dotyczącego działalności Funduszu wymogu kontrolowania każdej jednostki przynajmniej co pięć lat. Według Izby to złe rozwiązanie, i to zarówno ze względu na zdrowie pacjentów, jak i interes budżetu państwa. Świadczą o tym efekty tych nielicznych kontroli, które NFZ udało się przeprowadzić. Wynikające z nich korzyści finansowe były w latach 2010 - 2011 ponad trzykrotnie wyższe niż koszty przeprowadzenia samych kontroli. NIK docenia sprawność i skuteczność oddziałów NFZ w egzekwowaniu kar i nienależnie przekazanych kwot.

Izba zwraca ponadto uwagę na nierzetelność Centralnego Wykazu Ubezpieczonych, którym dysponują oddziały NFZ. Dane w nim zawarte są często błędne lub nieaktualne. Nie są więc wiarygodną informacją o statusie osób ubezpieczonych. Nie mogą być także podstawą do sprawnej weryfikacji rozliczeń z jednostkami służby zdrowia. NIK wnioskuje do instytucji przekazujących dane (MSW, ZUS, KRUS) o poprawę sposobu gromadzenia i weryfikacji danych.

Najwyższa Izba Kontroli

Źródło:Informacja prasowa
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mamamarian
... ... trzeba mieć elementarne pojęcie, co się ma do zrobienia i mieć uprawnienia do wglądu w dokumentację medyczną. A tymi miernoty zatrudnione w NFZ z rodzinno-towarzyskiego klucza raczej nie grzeszą.

Wielką urzędniczkę z ramienia NFZ bez względu na oddział interesowało u nas tylko jedno - gdzie jest toaleta dla niepełnosprawnych.
... ... trzeba mieć elementarne pojęcie, co się ma do zrobienia i mieć uprawnienia do wglądu w dokumentację medyczną. A tymi miernoty zatrudnione w NFZ z rodzinno-towarzyskiego klucza raczej nie grzeszą.

Wielką urzędniczkę z ramienia NFZ bez względu na oddział interesowało u nas tylko jedno - gdzie jest toaleta dla niepełnosprawnych. Wyposażenie, aparatura, ilość pomieszczeń, etc. - tu już nie miała pojęcia, co sprawdzać, o co pytać.

Cyferki na bieżąco sprawdzają im komputery. Dzięki nim jutro mogę przyjmować jedynie przez 2.5 godziny i ani minuta dłużej nie będzie zapłacona. Losowo komputer "upieprza" 5-10% wykonanych i rozliczonych świadczeń i ZOZ się potem tłumaczy, że nie jest wielbłądem,

W dokumentacji medyczej taki baran czepia się o byle co, najchętniej rzeczy nieistotne, bądź awykonalne.

Z kasą na na kontrolerów będzie im cieżko - za dużo mają przed sądami spraw o niezapłacone nadwykonania. Bo wredni pacjenci nie chorowali tak, jak NFZ sobie zakładał, tylko częściej.
mamamarian
... trzeba mieć elementarne pojęcie, co się ma do zrobienia i mieć uprawnienia do wglądu w dokumentację medyczną. A tymi rzadko kiedy miernoty zatrudnione w NFZ z rodzinno-towarzyskiego klucza raczej nie grzeszą.

Wielką urzędniczkę z ramienia NFZ bez względu na oddział interesowało u nas tylko jedno - gdzie jest toaleta dla
... trzeba mieć elementarne pojęcie, co się ma do zrobienia i mieć uprawnienia do wglądu w dokumentację medyczną. A tymi rzadko kiedy miernoty zatrudnione w NFZ z rodzinno-towarzyskiego klucza raczej nie grzeszą.

Wielką urzędniczkę z ramienia NFZ bez względu na oddział interesowało u nas tylko jedno - gdzie jest toaleta dla niepełnosprawnych. Wyposażenie, aparatura, ilość pomieszczeń, etc. - tu już nie miała pojęcia, co sprawdzać, o co pytać.

Cyferki na bieżąco sprawdzają im komputery. Dzięki nim jutro mogę przyjmować jedynie przez 2.5 godziny i ani minuta dłużej nie będzie zapłacona. Losowo komputer "upieprza" 5-10% wykonanych i rozliczonych świadczeń i ZOZ się potem tłumaczy, że nie jest wielbłądem,

W dokumentacji medyczej taki baran czepia się o byle co, najchętniej rzeczy nieistotne, bądź awykonalne.

Z kasą na na kontrolerów będzie im cieżko - za dużo mają przed sądami spraw o niezapłacone nadwykonania. Bo wredni pacjenci nie chorowali tak, jak NFZ sobie zakładał, tylko częściej.
~fdsa
buhaha obraził się prezes nfz i wykreślił kontrole z planu :D:D:D normalnie leze na ziemi ze śmiechu :D
nie płace w tym roku podatku :) nie dam gnojowi :/

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki