Duński minister obrony Troels Lund Poulsen powiedział w poniedziałek po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, że rozmowa z szefem Sojuszu dotyczyła możliwości utworzenia misji NATO na Grenlandii i w Arktyce. Rozmawialiśmy o tym, jak bardzo Arktyka jest ważna dla bezpieczeństwa - oświadczył z kolei Rutte.


Poulsen wraz z ministerką spraw zagranicznych Grenlandii Vivian Motzfeldt złożył w poniedziałek wizytę w Brukseli.
- Dania i Grenlandia omówiły możliwość utworzenia misji NATO na Grenlandii i w Arktyce - powiedział szef resortu obrony Danii po spotkaniu z Ruttem, cytowany przez agencję Reutera. W ocenie Poulsena Rutte wydawał się w czasie spotkania „w pełni świadomy wyzwań, przed jakimi stoją Dania i Grenlandia”.
Z kolei Rutte napisał na platformie X, że rozmowa dotyczyła tego, jak ważna jest „Arktyka, w tym Grenlandia, dla naszego wspólnego bezpieczeństwa” oraz o zwiększaniu przez Danię inwestycji w kluczowe zdolności obronne.
„Będziemy nadal współpracować jako sojusznicy w tych ważnych kwestiach” - podkreślił sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Zanim przybędzie sojusz - przybywają sami duńczycy
Kolejni żołnierze duńskich wojsk lądowych są rozmieszczani na Grenlandii – poinformowały w poniedziałek duńskie siły zbrojne. Część wojskowych tego dnia przyleciała do stolicy Grenlandii - Nuuk, rejsowym samolotem z Kopenhagi.

Według źródła duńskiej TV 2, na wyspę udaje się również szef duńskiej armii (wojsk lądowych) generał Peter Boysen. Jest to komentowane na Grenlandii jako nietypowe, dowódcy tej rangi rzadko odwiedzają Arktykę.
Siły Zbrojne Danii opublikowały na swoich platformach społecznościowych zdjęcia żołnierzy posługujących się bronią, jak napisano, „na mrozie, w śniegu i na wietrze”. ”Arktyczny chłód - to wiele wyzwań, to zupełnie inne warunki niż te, do których przywykli” – podkreślono.
Część wojskowych przyleciała w poniedziałek z Kopenhagi do Nuuk samolotem rejsowym, na lotnisku czekał na nich przedstawiciel wojska. Duńscy mundurowi są również widoczni na ulicach grenlandzkiej stolicy.
Na Grenlandii, w Nuuk oraz w Kangerlussuaq, 300 km na północ od grenlandzkiej stolicy, od ubiegłego tygodnia trwa operacja „Arctic Endurance”. Celem ćwiczeń - jak podkreśliło duńskie wojsko - jest wzmocnienie północnej flanki NATO. Wkład duńskich żołnierzy określono jako „znaczący”.
W ostatnich dniach swoich oficerów, mających przygotować udział wojska, wysłały również m.in. Szwecja, Norwegia Francja, Wielka Brytania, a także Niemcy. Żołnierze Bundeswehry opuścili jednak Grenlandię po dwóch dniach.
Grenlandia i Dania na szczycie w Brukseli
Wcześniej ministrowie z Danii i Grenlandii spotkali się w Brukseli z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas. Polityczka oświadczyła po tym spotkaniu, że Dania i Grenlandia nie są same. Jak dodała, groźby prezydenta USA Donalda Trumpa, dotyczące nałożenia ceł, nie zapewnią bezpieczeństwa w Arktyce. Według niej UE nie ma interesu we wszczynaniu sporów, ale będzie bronić swojego stanowiska.
Wizyta Poulsena i Motzfeldt jest związana z roszczeniami prezydenta USA Donalda Trumpa, który chce, by Stany Zjednoczone przejęły Grenlandię, autonomiczne terytorium Danii. Ponadto Trump zapowiedział w sobotę nałożenie 10-procentowych ceł na państwa europejskie za to, że wysłały na Grenlandię niewielkie grupy żołnierzy. Chodzi o Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. (PAP)
mce/ rtt/





























































