REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Myślisz o mieszkaniu na kredyt? Zbieraj gotówkę

Michał Kisiel2013-12-13 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2013-12-13 06:00

Od nowego roku zmieniają się zasady udzielania kredytów hipotecznych. Zgodnie z wymogami Komisji Nadzoru Finansowego konieczne będzie posiadanie co najmniej 5-procentowego wkładu własnego. Warto pamiętać, że to nie jedyny wydatek związany z zaciągnięciem zobowiązania.

Mijają czasy, gdy kupujący mieszkanie na kredyt nie musieli legitymować się żadnymi poważniejszymi oszczędnościami. Od początku 2014 r. stopniowo zwiększany będzie minimalny wymagany wkład własny. Już w styczniu kupujący będzie musiał z własnej kieszeni wyłożyć 5 proc. ceny lokalu, a w kolejnych latach limit ten będzie zwiększany corocznie o kolejne 5 pp. aż do momentu, gdy standardem stanie się wpłata 1/5 ceny.

Dla planujących zakup własnego lokum oznacza to konieczność poszukiwania dodatkowych funduszy albo rozpoczęcie systematycznego oszczędzania, które pozwoli przygotować się na wydatki. KNF słusznie wskazuje, że taki "suchy trening" jest bardzo pożądany - przyszli kredytobiorcy mogą w ten sposób zorientować się, jak wyglądać będzie życie z kredytem. W lepszej sytuacji będą ci, którym uda się spełnić wymogi rządowego programu "Mieszkanie dla Młodych" - wkład własny będzie w tym przypadku pochodzić z dopłaty.

Reklama

Ile trzeba zaoszczędzić?

Załóżmy, że planujemy zakup mieszkania na kredyt na rynku wtórnym. Cena lokalu to 250 tys. zł. Zgodnie z informacjami podanymi przez KNF, wnioski złożone w tym roku będą jeszcze rozpatrywane na starych zasadach, a więc kredyt na 100 proc. ceny nieruchomości teoretycznie jest jeszcze dostępny. Już w styczniu 2014 r. banki nie pożyczą nam więcej niż 95 proc. tej kwoty. Brakujące 12,5 tys. zł będziemy musieli zdobyć sami, sięgając po oszczędności lub pomoc ze strony rodziny. A to dopiero początek okołokredytowych wydatków.

Analizując nasz wniosek kredytowy, zazwyczaj bank będzie chciał dokonać wyceny nieruchomości. Koszt takiej operacji jest zależny od cennika stosowanego przez kredytodawcę i waha się od zera do kilkuset złotych. Możemy przyjąć, że na ten cel trzeba będzie zarezerwować 300 zł.

Kolejną pozycją poza wkładem własnym może być prowizja pobierana przez bank w momencie udzielenia kredytu. Jej wysokość bywa zróżnicowana - od zera do nawet 4 proc. kwoty zobowiązania. Zakładając, że zapłacimy 1,5 proc. prowizji, musimy na nią przygotować 3562,50 zł.

Sama transakcja kosztuje

Jeśli bank zdecyduje się udzielić nam kredytu, będziemy mogli podjąć kolejne kroki. Zawarcie umowy kupna nieruchomości niestety również związane jest z kosztami. Składają się na nie m.in. podatek od czynności cywilnoprawnych (2 proc. kwoty, czyli 5 tys. zł) oraz taksa notarialna (ok. 2200 zł łącznie z VAT plus koszty odpisów, które mogą sięgnąć kilkuset złotych) i opłaty związane z wpisaniem nowych danych do księgi wieczystej (400 zł).

Jeśli w transakcji uczestniczył pośrednik w obrocie nieruchomościami, z którym podpisaliśmy umowę, dodatkowo konieczne będzie wypłacenie mu ustalonego wynagrodzenia. Zakładając, że wynegocjowaliśmy stawkę 2 proc. - to oznacza kolejne 5 tys. zł wydatków z naszej kieszeni.

Na początku spłaty też pojawią się dodatkowe koszty

Warto pamiętać, że sfinalizowanie zakupu to nie koniec jednorazowych wydatków. Wraz z pierwszą ratą kredytu pojawi się ubezpieczenie pomostowe (pobierane przez kilka miesięcy, do czasu uprawomocnienia się wpisu w księdze wieczystej), ubezpieczenie brakującego wkładu własnego (naliczanego od kwoty brakującej do pokrycia wkładem 20 proc. ceny nieruchomości) oraz konieczność ubezpieczenia mieszkania. Część banków może wymagać wnoszenia dodatkowych składek - np. gdy razem z kredytem zgodziliśmy się zakupić ubezpieczenie na życie.

Podsumowując wszystkie wydatki, w wariancie optymistycznym (bez kosztów pośrednictwa), będziemy musieli zgromadzić co najmniej 30 tys. zł i przygotować się dodatkowo na wysoką pierwszą ratę. Kwota ta może okazać się wyższa, gdy w grę wchodzi dodatkowo wynagrodzenie pośrednika i opcjonalne ubezpieczenia dołączone do kredytu.

Wymóg posiadania wkładu własnego spowoduje, że na etapie przygotowania się do zaciągnięcia kredytu trzeba będzie jeszcze uważniej planować budżet. Niewielkim pocieszeniem dla kredytobiorców, którzy przejdą przez ten proces może być fakt, że łączny koszt kredytu będzie w ich przypadku niższy - mniejsze raty i niższa podstawa naliczania ubezpieczenia brakującego wkładu własnego w dłuższym okresie odbiją się na sumie zapłaconych bankowi odsetek.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Czołowy fundusz akcji polskich zarabia na wzroście PKB. Oto jego najważniejsze inwestycje
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~Bartlomiej
Zbieranie gotówki na kredyt hipoteczny jest niezwykle ważne. Im więcej kapitału zgromadzimy, tym mniejszy kredyt będzie nam potrzebny, a co za tym idzie, odsetki będą niższe.

Pozdrawiam, Bartłomiej z Confrontera, http://confronter.pl
~marikool
ja szukając dobrej oferty banku na kredyt hipoteczny udałam się do open finance i tam pan Daniel Rejduch z krakowskiego open finance pomógł mi wynajdując oferty różnych banków w których spełniałam wymogi formalne
~rx
dla mnie ktoś kto zamierza kupić mieszkanie a dotychczas nawet nie zaoszczędził 5% procent ceny powinien puknąć się mocno w łeb. Pamiętajmy, że decyzję o kupnie mieszkania podejmujemy wtedy gdy jesteśmy w najlepszej sytuacji życiowej (np. 2 osoby pracują, wszyscy zdrowi...) a spłacamy przez kolejne 30 lat i trzeba się liczyć, że dla mnie ktoś kto zamierza kupić mieszkanie a dotychczas nawet nie zaoszczędził 5% procent ceny powinien puknąć się mocno w łeb. Pamiętajmy, że decyzję o kupnie mieszkania podejmujemy wtedy gdy jesteśmy w najlepszej sytuacji życiowej (np. 2 osoby pracują, wszyscy zdrowi...) a spłacamy przez kolejne 30 lat i trzeba się liczyć, że przez kolejne 3 dekady można stracić pracę, zachorować, coś nieprzewidzianego się wydarzy.
~111
Dokładnie jak piszesz, kredyt na 100% wartości nieruchomości bez oszczędności może zaciągnąć tylko osoba nie sprawna umysłowo to chyba dobrze, że w końcu ich eliminują. Później płacz i jak żyć. Jak nie potrafisz zacisnąć pasa przez dwa lata i odłożyć na wpłatę własną to z czego chcesz spłacać raty kredytobiorco ? Są oczywiście Dokładnie jak piszesz, kredyt na 100% wartości nieruchomości bez oszczędności może zaciągnąć tylko osoba nie sprawna umysłowo to chyba dobrze, że w końcu ich eliminują. Później płacz i jak żyć. Jak nie potrafisz zacisnąć pasa przez dwa lata i odłożyć na wpłatę własną to z czego chcesz spłacać raty kredytobiorco ? Są oczywiście sytuacje wyjątkowe (rozwód itp) gdzie nagle zapadła decyzja i człowiek z ustabilizowaną sytuacją zawodową podejmuje decyzję o zakupie nieruchomości z kwotą miniratki w cenie wynajmu co oczywiste i zrozumiałe ale tych wszystkich królów życia którzy po trzech pierwszych wypłatach szukają apartamentu później lodówki i plazmy na raty powinni zamykać na specjalnie oznaczonych osiedlach

czasami się zastanawiam skąd ludzie takie pomysły biorą, za dużo The Sims czy życie na fejsbuku ich do tego skłania - bo inni mają to ja nie będę gorszy ?
~seth odpowiada ~111
oddajesz do banku a potem płaczesz.

Wkład własny zabezpiecz interesy TYLKO banku tzn. w razie kłopotów można zlicytować mieszkanie w niższej cenie, bank dostanie wszystko co dał a twój wkład własny znika!
~Jakub odpowiada ~111
100% wartosci nieruchomosci to pol biedy inni biora jeszcze na wykonczenie:
http://znanydeweloper.pl/skad-wziac-srodki-na-wykonczenie-mieszkania/
~prawda
już jakiś czas temu zebrałem się na cierpliwość i czekam. pieniążki zaś pracują
cenki zaczynają spadać, banki próbują je jeszcze trzymać, poprzez rygorystyczne zapisy w umowach kredytujących developerów, ale w końcówce 2014 to się zmieni. być może w 2015 warto będzie się już rozglądać po ofertach.
~vertumnus
Wreszcie o tym pomyśleli. Masz wkład własny płacisz mniej odsetek potem
~Jan
Można inaczej uzbierać na wkład własny
http://www.dknotus.pl/teksty/okiem-analitykow/masz-dziecko-masz-tanszy-kredyt-25112013

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki