Mrożenie cen prądu dla gospodarstw domowych zwiększa prawdopodobieństwo cięcia stóp proc. przy okazji publikacji nowej projekcji makroekonomicznej w marcu, natomiast przywrócenie opłaty mocowej w II poł. 2025 podbiłoby CPI o 0,35 pp. - oceniają ekonomiści. Ale nie wszyscy są tak optymistyczni.


Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o mrożeniu cen prądu dla gospodarstw domowych w 2025 r. Cena maksymalna na poziomie 500 zł/MWh będzie obowiązywała do końca września 2025 r., a w pierwszej połowie 2025 r. przedłużona zostanie dla gospodarstw domowych zerowa stawka tzw. opłaty mocowej. Rząd odchodzi natomiast od utrzymania ceny maksymalnej dla odbiorców innych niż gospodarstwa domowe. Ekonomiści Banku Millennium oceniają, że zmiany prawne obniżą ścieżkę inflacji w 2025 r. i przybliżają perspektywę cięcia stóp proc.
"Należy jednak zauważyć, że inflację pośrednio podbijać może wzrost cen prądu dla firm, zwłaszcza u usługodawców. Efekt ten, jeśliby wystąpił, to przeciągnąłby w czasie, a jego ewentualna skala nie będzie duża. Dodatkowo wzrosnąć mogą ceny w pozostałych pozycjach rachunku za energię elektryczną, np. opłata przesyłowa, czy handlowa. W naszych prognozach zakładaliśmy, że ceny prądu dla gospodarstw domowych nieco silniej wzrosną od stycznia 2025 r., a więc średnioroczna inflacja CPI w 2025 r. będzie niższa niż spodziewaliśmy się - ok. 4,3 proc. rdr wobec wcześniejszej prognozy 4,7 proc. rdr" - napisano w raporcie Millennium.
"Nie zmieniają się jednak oczekiwania, że szczyt inflacji CPI w przyszłym roku zostanie osiągnięty w marcu. Naszym zdaniem realizacja przedstawionych zmian będzie wspierała tych członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy chcieliby wcześniejszego wznowienia cyklu obniżek stóp procentowych. O ile nadal spodziewamy się tego w II kw. 2025 r. to rośnie prawdopodobieństwie cięcia już przy okazji publikacji nowej projekcji makroekonomicznej w marcu" - dodano.
Z kolei w ocenie ekonomistów Santandera przywrócenie opłaty mocowej w II poł. 2025 r. podbiłoby inflację CPI o 0,35 pkt. proc.

Natomiast analitycy ING nie podzielają optymizmu swoich kolegów po fachu. "Wydłużenie okresu mrożenia cen energii oznacza, że w 2025 inflacja będzie o ponad 1 pkt. proc. niższa niż w bazowym scenariuszu z listopadowej projekcji NBP, ale nie spodziewamy się, aby skłoniło to RPP do szybszego rozpoczęcia obniżek stóp procentowych, czy też głębszych ich cięć. Wprawdzie w lokalnym szczycie inflacja nie powinna przekroczyć 6 proc. rdr, ale nadal oczekujemy, że będzie ona rosła do marca przyszłego roku. Po zapoznaniu się z marcową projekcją Rada rozpocznie dyskusję nad rozpoczęciem cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, ale pierwszych decyzji nadal spodziewamy się dopiero w II kw. 2025 r." - napisano w raporcie ING.
tus/ gor/


























































