Co najmniej 466 statków bezpaństwowych, tworzących głównie rosyjską i irańską flotę cieni, zaobserwowano w miniony poniedziałek na całym świecie, w tym 23 na wodach Unii Europejskiej - wynika z danych brytyjskiej gazety „Lloyd's List”, zajmującej się tematyką morską.


Liczby te dowodzą, że napływ bezpaństwowych lub pływających pod nielegalną banderą statków nie zmniejszył się od czasu przejęcia w ubiegłym tygodniu przez USA i Wielką Brytanię tankowca Marinera, który, próbując uniknąć sankcji, przez 18 dni uciekał przed amerykańską strażą przybrzeżną i w trakcie pościgu przyjął banderę Federacji Rosyjskiej, porzucając wcześniejszą nazwę Bella 1.
W Europie rośnie presja polityczna na walkę z tankowcami floty cieni, z których już ponad 600 UE objęła sankcjami, w tym 41 w połowie grudnia 2025 r. W ramach tej walki w lipcu ub.r. UE i Wielka Brytania nałożyły też sankcje na firmę z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, która prowadzi dwa różne rejestry bander (Gabonu i Komorów) wykorzystywane przez rosyjską flotę cieni.
Wyjątkowo aktywny na tym polu jest Gabon, który od czasu inwazji na Ukrainę przyjął pod swoją banderę wiele statków powiązanych z Rosją, co uczyniło go najszybciej rozwijającym się rejestrem żeglugowym na świecie.
W poniedziałek Wielka Brytania, powołując się na ustawę o sankcjach i praniu brudnych pieniędzy z 2018 r., zapowiedziała bardziej zdecydowane działania przeciwko rosyjskiej i irańskiej flocie cieni, łącznie z zajmowaniem ich przez marynarkę wojenną.

UE od 1 stycznia 2026 r. wprowadziła wymóg dla wszystkich statków znajdujących się na jej wodach, również będących w tranzycie, przedstawienia dowodu ubezpieczenia i rejestru.
Prawo morskie stanowi, że statki muszą być zarejestrowane w określonym kraju lub terytorium i nosić banderę tego kraju. Jeśli statek nie spełnia tych warunków, może zostać uznany za bezpaństwowy.
Zełenski: Rosja straciła 20 proc. floty cieni, ale chce ją uzupełnić nowymi jednostkami
Rosja straciła co najmniej 20 proc. tankowców swojej floty cieni, jednak stara się uzupełnić ją nowymi jednostkami; wszystkie muszą znaleźć się na listach sankcyjnych – oświadczył we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Dzięki naszym skoordynowanym z częścią państw działaniom nacisku na flotę cieni co najmniej 20 proc. jednostek tej floty zostało zatrzymanych, a Rosja próbuje zrekompensować tę stratę poprzez pozyskiwanie nowych statków” – powiedział po naradzie z pierwszym zastępcą szefa Służby Wywiadu Zagranicznego Ołehem Łuhowskim.
„Wszystkie (te nowe statki – PAP) muszą zostać dodane do list sankcyjnych. Będziemy kontynuować także presję sankcyjną wobec załóg tankowców, kapitanów, ubezpieczycieli oraz całej infrastruktury floty cieni” – zapowiedział w komunikatorze Telegram.
Ukraiński prezydent zaznaczył, że obecne ograniczenia rosyjskiego morskiego eksportu ropy w ujęciu rocznym mają zmniejszyć rosyjskie dochody co najmniej o 30 mld dolarów.
„Dodatkowa presja z pewnością zwiększy skalę tych rosyjskich strat, a tym samym ograniczy finansowanie rosyjskiej wojny. Będziemy również informować partnerów o nowych schematach (stosowanych przez - PAP) chińskie firmy, które pomagają Rosji omijać sankcje wobec sektora finansowego” – podkreślił Zełenski.
Z Kijowa Jarosław Junko
Tadeusz Brzozowski (PAP)
tebe/ akl/































































