
foto: thinkstock
Wystarczy otworzyć gazetę czy odwiedzić pierwszy z brzegu portal z ogłoszeniami, aby znaleźć ich dziesiątki. Ogłoszeń o pracę, które wzbudziły naszą czujność, było wiele. Ich opis był przeważnie lakoniczny, a pracodawca zazwyczaj nie podawał żadnych szczegółowych informacji o sobie poza numerem telefonu. Postanowiliśmy zatem zadzwonić i sprawdzić wzbudzające podejrzenie oferty.
„…ale przecież to praca w biznesie dla dorosłych”
Ogłoszenie brzmiało tak: „Zatrudnimy panie 18-45 lat. Do spotkań towarzysko-biznesowych. Zarobki od 500 zł na dzień. Praca tylko w godzinach dziennych”. Zadzwoniliśmy pod wskazany w ofercie numer i zapytaliśmy, jak jest zakres obowiązków zatrudnionej. Głos w słuchawce odpowiedział: „Nie będę ukrywał, że to praca w agencji towarzyskiej. Polega na obsłudze klientów. Zarobki są uzależnione od wyglądu. Przyjedzie pani, zrobimy sesję i jak będzie duże zainteresowanie profilem w internecie, to może pani wyciągnąć nawet 1000 zł za godzinę. Praca jest od 10.00 do 21.00, od poniedziałku do soboty. Proszę to przemyśleć”. Kolejne ogłoszenie było skierowane do młodej dziewczyny, zainteresowanej pracą hostessy. Zadzwoniliśmy z pytaniem, jaki produkt mielibyśmy prezentować. Pan ze zdziwieniem odparł: „…ale przecież to jest praca w biznesie dla dorosłych”. Podobnie było w przypadku kilku innych ogłoszeń z pracą dla „modelek” czy „masażystek”.
![]() | » Elastyczne formy zatrudniania pracowników - praca tymczasowa |
Czarna lista pracodawców
Wiele jest też podejrzanych ofert pracy za granicą. Często zamieszcza je pośrednik, który oferuje, że po przelaniu mu zaliczki zajmie się załatwieniem nam pracy. Lepiej omijać takie anonse szerokim łukiem, a ewentualnej pracy za granicą szukać w sprawdzonych portalach, jak EURES Polska. Sieć Europejskich Ofert Pracy jest jednym z serwisów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Tworzą ją przedstawiciele Ministerstwa Pracy, regionalnych i lokalnych urzędów pracy, a także związków zawodowych i organizacji pracodawców.
Na stronie www.oszukany.pl osoby pokrzywdzone dzielą się informacjami o nieuczciwych pracodawcach i pośrednikach pracy w kraju i za granicą. Można tam nawet znaleźć czarną listę podmiotów gospodarczych, które zdaniem internautów notorycznie dopuszczają się nadużyć względem pracowników. Tego typu informacje często trafiają też na fora internetowe. Zarzuty najczęściej padające pod adresem pracodawców to praca lub zakwaterowanie (jeśli było ono podane w ofercie) w nieludzkich warunkach, niewypłacenie wynagrodzenia, a także sutenerstwo czy kradzież zaliczki na transport do miejsca pracy.
Czy ktoś to kontroluje?
Zadzwoniliśmy na infolinię Państwowej Inspekcji Pracy. Pod numerem telefonu 801-002-900 możemy uzyskać szczegółowe informacje na temat praw pracownika w przypadku zawierania umów z pracodawcą. Zapytaliśmy, czy PIP kontroluje oferty pracy trafiające do gazet i do portali internetowych. Dowiedzieliśmy się, że ze względu na swobodę działalności gospodarczej nie ma w Polsce określonej jednostki, która kontrolowałaby, czy takie oferty dotyczą legalnej pracy. Jeżeli mamy podejrzenia, że dane ogłoszenie dotyczy sutenerstwa czy kuplerstwa, możemy złożyć zawiadomienie do prokuratury.
Jak wynika z policyjnych raportów, w zeszłym roku wykryto 86 przypadków czerpania zysku z cudzego nierządu. Z art. 204 § 2 Kodeksu karnego wynika, że sutenerstwo, stręczycielstwo i kuplerstwo są przestępstwami zagrożonymi karą do 3 lat pozbawienia wolności. Jeżeli osoba nakłaniana do nierządu jest małoletnia, to przestępcy grozi do 10 lat więzienia.
Na stronach internetowych Okręgowych Inspekcji Pracy często można znaleźć ostrzeżenia o pracodawcach, którzy dopuścili się zatrudniania na czarno i o pomocy udzielonej pokrzywdzonym pracownikom. W przypadku grupowych skarg PIP otwiera specjalne infolinie dla pokrzywdzonych.
![]() | » ”Chce Pani umowę? Przecież taka praca to nie praca” |
Należy zatem zachować szczególną ostrożność, jeżeli zamierzamy podjąć pracę sezonową w kraju lub za granicą. Przed podpisaniem umowy upewnijmy się, że pracodawca jest wiarygodny. Domagajmy się podpisania umowy, w której pracodawca jasno zawrze zakres naszych obowiązków i wysokość wynagrodzenia. Warto to robić w towarzystwie świadków, którzy w razie późniejszych trudności zaświadczą o naszej prawdomówności.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl


































































