Żeby ludzie częściej siadali na rower, musi się poprawić infrastruktura, przekonują samorządowcy i członkowie parlamentarnego zespołu - podaje w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".


DGP podaje, że "Polska jako jeden z niewielu krajów Unii Europejskiej do tej pory nie ma krajowej strategii rowerowej. Jak wynika z ostatniego raportu Europejskiej Federacji Cyklistów, oprócz nas tylko Estonia nie opracowała dokumentu, który powinien przedstawiać wizję ruchu rowerowego i cele".
Zdaniem cytowanego przez DGP Piotra Borawskiego, wiceprezydenta Gdańska, szefa zespołu ds. mobilności Unii Metropolii Polskich, "Krajowa Strategia Rowerowa to narzędzie, które pomoże samorządom uwolnić potencjał zrównoważonej mobilności i zwiększyć liczbę przejazdów rowerowych nie tylko w celach rekreacyjnych, lecz także codziennego transportu".
Jak dodaje Borawski "pozwoli także skoordynować działania w skali całego kraju, w zakresie spójności tras międzywojewódzkich, ich wspólnego standardu i oznaczeń". "Dziś, przez brak współpracy międzygminnej, elementy infrastruktury rowerowej ucinają się na granicach poszczególnych gmin" – mówi.
Według Piotra Borawskiego dokument pozwoli wykorzystać niemal 780 mln euro na inwestycje, które zostały zaplanowane dla Polski w nowym budżecie europejskim w ramach funduszy strukturalnych i inwestycyjnych (2021–2027). – Żeby móc je wydać w zakładanej perspektywie czasowej, potrzeba koordynacji i wyznaczenia celów – mówi wiceprezydent.

Franciszek Sterczewski, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. transportu rowerowego, uważa, że strategia powinna być punktem odniesienia dla rządu, aby mobilizować województwa.
"Musimy skończyć z rozbiciem dzielnicowym w kwestii zrównoważonego transportu. Gdybyśmy tak samo traktowali infrastrukturę samochodową, to mielibyśmy trzy województwa z autostradami, a resztę z drogami szutrowymi zarośniętymi chwastami" – przekazuje DGP.(PAP)
oloz/ mow/






























































