REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mija dekada od frankowego krachu. Kilkaset tysięcy osób nie podjęło walki o odzyskanie nadpłat

2025-01-15 13:25
publikacja
2025-01-15 13:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Według wyliczeń Stowarzyszenia "Stop Bankowemu Bezprawiu" na koniec 2023 r. w sądach toczyło się co najmniej 150 tys. spraw dotyczących kredytów frankowych na kwotę ok. 58,6 mld zł - przekazał prezes stowarzyszenia Arkadiusz Szcześniak w środę podczas konferencji prasowej.

Mija dekada od frankowego krachu. Kilkaset tysięcy osób nie podjęło walki o odzyskanie nadpłat
Mija dekada od frankowego krachu. Kilkaset tysięcy osób nie podjęło walki o odzyskanie nadpłat
fot. Lukasz Dejnarowicz / / FORUM

Szcześniak zauważył, że spraw frankowych może być więcej, gdyż banki takie jak BPH, Deutsche Bank czy upadły Getin Noble Bank nie są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, tym samym nie są zobligowane do upubliczniania informacji dot. prowadzonych spraw sądowych. Według szacunków prezesa "Stop Bankowemu Bezprawiu" (SBB) rzeczywista ich liczba to ok. 200 tys. "Nie jest to liczba mała, ale w stosunku do liczby zawartych umów, ciągle to nie jest nawet połowa" - zaznaczył Szcześniak.

Zgodnie z przedstawioną przez niego prezentacją najwięcej takich spraw toczy się przeciwko PKO BP - 36,5 tys. Następne są kolejno: Bank Millenium (24,4 tys.), Santander (21,6 tys.), mBank (19,5 tys.), Bank Pekao (8,2 tys.) i BNP Paribas (6,5 tys.). Prezes SBB zauważył jednak, że kilkaset tysięcy osób "nie podjęło walki o odzyskanie nadpłat".

Szcześniak przekazał, że zawartych zostało blisko milion umów objętych ryzykiem walutowym, a ich wartość w szczytowym okresie, czyli w 2011 roku osiągnęła niemal 200 mld zł. Na koniec 2023 roku czynnych umów - zgodnie z relacją SBB - było 246 tys.

Konferencja stowarzyszenia odbyła się w 10-tą rocznicę "czarnego czwartku" z 15 stycznia 2015 roku. To dzień, kiedy Szwajcarski Bank Narodowy (SBN) podjął decyzję o "uwolnieniu" kursu franka szwajcarskiego. Ten wówczas przekroczył 5 zł. Osoby posiadające kredyt we frankach szwajcarskich uznają ten dzień za początek "walki (...) przed sądami w Polsce o swoje prawa". Po decyzji SBN wysokość salda kredytów, jak i jego rat - jak wyjaśniali na konferencji przedstawiciele SBB - "wzrosła o kilkadziesiąt procent powyżej kwoty wypłaconego kredytu".

Wakacje na giełdzie

W poniedziałek na wykazie prac Rady Ministrów opublikowano zapowiedź projektu, nad którym pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort wyjaśnił we wpisie, że celem ustawy jest "stworzenie norm prawnych umożliwiających sądom szybsze rozpoznawanie spraw dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego. Rząd - jak to określono w wykazie prac RM - planuje przyjąć ten projekt w II kwartale 2025 roku.

W Sądzie Okręgowym w Warszawie od 1 kwietnia 2021 r. działa specjalny tzw. wydział frankowy, czyli XXVIII Wydział Cywilny tego sądu. Sprawy rozpatrywane przez ten sąd w dużej części trafiają następnie do warszawskiego sądu apelacyjnego. W związku z tym od początku tego roku w ramach Sądu Apelacyjnego w Warszawie również zaczął funkcjonować oddzielny wydział zajmujący się sprawami kredytów frankowych. Od początku grudnia wydzielona sekcja zajmująca się takimi sprawami powstała także w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. (PAP)

jls/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
jo41
Przyznam że ciekawe. Wgląda to ta że kredytobiorca chce zostać z mieszkaniem, odebrać od banku ci im wpłacił, odebrać nawiązkę nie oddając nawet tego co bank im pożyczył?
Jeśli tak, to wzorem reklamy V.... za wszytko to zapłacą pozostali klienci banku.
marekrz
Bank mógł nie spekulować na walucie i uczciwie traktować klientów. Jest zbrodnia, jest i kara.
sweetacid1313 odpowiada marekrz
Sądzisz, że w jakimś banku ktoś mógłby się poczuć ukarany??? Przecież te pieniądze na procesy, kilkakrotnie opodatkowane, które musisz wyciągnąć z kieszeni oni po prostu sobie zaksięgują po stronie kosztów. Nikt tam niczego nie ryzykuje, mają precyzyjny biznesplan i ewentualne straty TEŻ SOBIE ZAKSIĘGUJĄ. a kredytobiorca, w razie Sądzisz, że w jakimś banku ktoś mógłby się poczuć ukarany??? Przecież te pieniądze na procesy, kilkakrotnie opodatkowane, które musisz wyciągnąć z kieszeni oni po prostu sobie zaksięgują po stronie kosztów. Nikt tam niczego nie ryzykuje, mają precyzyjny biznesplan i ewentualne straty TEŻ SOBIE ZAKSIĘGUJĄ. a kredytobiorca, w razie przegranej będzie musiał zapłacić nie tylko te raty kredytu, ale podatkowo zasądzone bankowi koszty prawne, których wysokość zależy od wartości przedmiotu sporu.
vacarius
Czy ludzi nikt nie uczył ze kredyt bierze się w walucie w której się zarabia. Bo branie w obcej walucie to jest jak gra na giełdzie. Może zarobisz może stracisz?
pagodzik
A czy bankierow, dysponujacych setkami prawnikow nikt nie nauczyl, ze tworzone przez nich umowy powinny byc zgodne z prawem obowiazujacym w danym kraju, bo w przeciwnym razie zostana podwazone przed sadem i beda generowac koszty?
marekrz
Nikt nie nauczył bankierów, że nie spekuluje się na walutach pieniędzmi klienta? Trzeba było myśleć.
pagodzik
Kredyt na 300k
Wyrok sadu I instancji za nami. Na ten moment wraz z odsetkami (w zaleznosci od kursu CHF) bank ma zwrocic okolo 450k.

Roszczenia banku przedawnione na koniec 2023 roku.

Z samych przeplywow kapitalowych bank bedzie co najmniej 150k do tylu, a prawdopodobnie 450k.

Wiec zaproponowali ugode: uznanie,
Kredyt na 300k
Wyrok sadu I instancji za nami. Na ten moment wraz z odsetkami (w zaleznosci od kursu CHF) bank ma zwrocic okolo 450k.

Roszczenia banku przedawnione na koniec 2023 roku.

Z samych przeplywow kapitalowych bank bedzie co najmniej 150k do tylu, a prawdopodobnie 450k.

Wiec zaproponowali ugode: uznanie, ze kredyt jest splacony i doplaca mi... 3k.
Po odrzuceniu powiedzieli "a moze 17k"?

Dziekuje, czekam na wyrok wolnego sadu.
dreustachy
Tylko teraz sądy nie są wolne. Są sterowane przez ludzi Bodnara.
jazzman1979
Ja już po. Po pierwszej instancji bank (mBank) sam zaproponował zakończenie znajomości i wzajemne rozliczenie. Po 10 lat stanęło, że spłaciłem sam kapitał. To było wtedy kiedy ich poprzednij prezes pajacował z wpinką w garniturze z napisem "Ugoda lepsza niż proces" i proponował odfrankowienie na dramatycznych warunkach Ja już po. Po pierwszej instancji bank (mBank) sam zaproponował zakończenie znajomości i wzajemne rozliczenie. Po 10 lat stanęło, że spłaciłem sam kapitał. To było wtedy kiedy ich poprzednij prezes pajacował z wpinką w garniturze z napisem "Ugoda lepsza niż proces" i proponował odfrankowienie na dramatycznych warunkach ;)

Do informacji odrzucałem chyba 3 lub 4 propozycje ugody pomiędzy 1. a 2. instancją.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki