Co najmniej jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne w wyniku wystąpienia lawin błotnych i powodzi na południowym wybrzeżu Korei Płd. – podała w poniedziałek agencja Yonhap. Podczas trzydniowego długiego weekendu z okazji Dnia Wyzwolenia lokalnie spadło ponad 800 mm deszczu, tj. blisko 90 proc. letniej normy.


Najbardziej ucierpiały portowe miasta Geoje i Tongyeong, położone ponad 300 km na południowy wschód od Seulu. Tylko w poniedziałek nad ranem w ciągu jednej godziny zanotowano tam rekordowe ulewy – w Geoje spadło 124,5 mm deszczu, co jest najwyższym odczytem od rozpoczęcia pomiarów w tym mieście w 1972 roku, natomiast w Tongyeong odnotowano 97,4 mm. W Geoje suma opadów z trzech dni przekroczyła 810,2 mm.
Tak potężna ilość wody spowodowała błyskawiczne zalanie dróg, zniszczenie nawierzchni ulic, uszkodzenia placówek edukacyjnych oraz przerwy w dostawie prądu dla ponad 2 tys. gospodarstw domowych.
Parts of Geoje and Tongyeong in South Gyeongsang Province were left covered in mud and debris on Monday after torrential rain battered the region over the weekend.
— The Korea Herald 코리아헤럴드 (@TheKoreaHerald) August 17, 2026
✂ Tammy Parkhttps://t.co/aIDVcZIDZk pic.twitter.com/K96bXgfU3Z
W Geoje osunięcie ziemi uderzyło w budynek mieszkalny i zasypało parter. Strażacy wydobyli z błota poszkodowanych, jednak jeden z nich zmarł po przewiezieniu do szpitala. Z trzech najbardziej dotkniętych powiatów i miast ewakuowano łącznie 165 osób, z czego 99 wciąż przebywa w schroniskach.
Władze centralne uruchomiły sztab kryzysowy I stopnia. Rząd zaapelował do policji i straży pożarnej o podjęcie wszelkich możliwych działań na rzecz ratowania mieszkańców odciętych przez wodę.

Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ mal/




























































