Średnio o 30 proc. wzrosły w ciągu ostatnich dziesięciu lat średnie ceny mieszkań i najmu w Polsce – wynika z danych Eurostatu za IV kw. 2020 r. Sytuacja w całej Unii Europejskiej była zgoła odmienna. Mieszkania drożały dwa razy szybciej od najmu.


Po gwałtownym spadku między drugim kwartałem 2011 r. a pierwszym kwartałem 2013 r. i stabilizacji trwającej do końca 2014 r., od 2015 r. ceny mieszkań w Unii Europejskiej rosną nieprzerwanie.
Porównując dane za IV kw. 2020 r. z cenami płaconymi za mieszkania w I kw. 2010 r., wzrost średniej stawki liczony dla całej Unii Europejskiej wyniósł 28,6 proc. Średnie ceny mieszkań wzrosły w tym czasie w 23 państwach należących do UE. Największy wzrost odnotowano w tym czasie w Estonii (+112,8 proc.), Luksemburgu (99,8 proc.), na Węgrzech (+90,6 proc.), Łotwie (85,6 proc.) oraz Austrii (+81,4 proc.). Polska z 30-procentowym wzrostem średniej ceny transakcyjnej mieszkania, który był nieznacznie wyższy od unijnej średniej, uplasowała się w drugiej połowie stawki – na 17. miejscu.
W IV kw. 2020 r. mniej niż dziesięć lat wcześniej płacono z kolei za mieszkania na południu Europy: w Grecji (-28,1 proc.), we Włoszech (-15,2 proc.), Hiszpanii (-5,2 proc.) oraz na Cyprze (-3,4 proc.).
Polska, obok Holandii, była jedynym krajem, w którym wzrost średniej ceny mieszkań oraz najmu była tak zbliżonym poziomie. Średnia stawka odstępnego w ciągu ostatniej dekady wzrosła bowiem nad Wisłą o 31 proc. W pozostałych krajach UE różnice były znacznie większe. Podobnie jak w przypadku mieszkań, najwyższy wzrost względem I kw. 2010 r. zanotowano w Estonii (+143,5 proc.). Powyżej 100 proc. średnia stawka najmu wzrosła na Litwie (+109,2 proc.).

Tak jak na rynku sprzedaży mieszkań, również na rynku najmu spadek średniej ceny w relacji 10-letniej miał miejsce w Grecji (-25,2 proc.) oraz na Cyprze (-4,1 proc.).
































































