Miesięczne wydatki studenta przekroczą kwotę 2,1 tys. zł w tym roku

Przeciętne miesięczne wydatki studenta uczącego się w dużym akademickim mieście przekroczą kwotę 2100 zł, będą wyższe o ok. 250 zł niż w zeszłym roku i o 500 zł niż w 2016 r. - wynika z przekazanego PAP raportu Związku Banków Polskich "Portfel Studenta".

(fot. Michał Kaźmierczak / FORUM)

Jak zaznaczono, mimo rosnących kosztów blisko połowa polskich studentów oszczędza miesięcznie kwotę wyższą niż 100 zł.

Jednocześnie, jak wskazano w raporcie, 80 proc. studentów w Polsce obecnie nie zarabia więcej niż 3000 zł netto miesięcznie, a co dziesiąty ma problem z terminową spłatą zobowiązań finansowych. Według autorów raportu potwierdza to konieczność szerokiej edukacji w tym zakresie.

Zgodnie z raportem dla większości studentów podstawowym narzędziem do dokonywania operacji związanych z zarządzaniem swoimi finansami jest konto bankowe. Jak wynika z badań ZBP, posiada je już wielu maturzystów, udających się na studia. Bowiem blisko połowa ankietowanych bankowców (46 proc.) wskazuje, że młodzi Polacy zakładają pierwsze konto jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności.

"Oprócz konta bankowego polscy studenci chętnie korzystają z bankowości elektronicznej. Jak wynika z danych Warszawskiego Instytutu Bankowości przytoczonych w raporcie, 3 na 4 studentów w Polsce co najmniej raz w tygodniu korzysta z usług bankowych za pomocą aplikacji mobilnej. Równie chętnie korzystają ze sklepów online" - napisano w komunikacie ZBP.

Zaznaczono, że potwierdzają to też wyniki badania przeprowadzonego przez Kantar TNS na zlecenie Krajowej Izby Rozliczeniowej i Związku Banków Polskich, według których 69 proc. osób w wieku 19-25 lat robi zakupy za pośrednictwem internetu.

Autorzy raportu przywołują także analizy Polskiej Rady Biznesu, według której blisko 30 proc. osób w wieku 18-30 lat deklaruje zarobki na poziomie 1001-2000 zł netto.

"W perspektywie roku ok. 46 proc. chciałoby zarabiać między 2000 a 4000 zł netto, ale największe zróżnicowanie występuje w perspektywie 10 lat. Najliczniejsza grupa badanych (ok. 28 proc.) deklaruje w tym czasie chęć zarobku na poziomie powyżej 10 000 zł. Drugą największą grupą (nieco ponad 16 proc.) są studenci chcący zarabiać między 5000 a 6000 zł netto" - czytamy.

W informacji napisano, że raport potwierdza rosnącą skłonność do oszczędzania przez młodych Polaków. Zdaniem 86 proc. bankowców w okresie minionych 12 miesięcy wzrosło zainteresowanie osób w wieku 19-25 lat produktami oszczędnościowymi. Sama wysokość odłożonych środków jest już zróżnicowana. Według danych Spot Data i Providenta zawartych w raporcie połowa ankietowanych w wieku 15-24 lata (50 proc.) deklaruje, że ich oszczędności nie przekraczają 2000 zł. Większymi środkami między 3000 a 5000 zł dysponuje 13 proc. badanych. 7 proc. pytanych wskazało, że wartość odłożonych przez nich pieniędzy przekracza 10 000 zł, a kolejne 6 proc. nawet więcej niż 20 000 zł.

"Rosnąca skłonność do oszczędzania czy aktywne korzystanie z nowoczesnych usług finansowych to jedne z odcieni finansowego portretu polskich studentów. Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, młodzi Polacy nie unikają również zaciągania zobowiązań finansowych" - zauważono.

Według danych przedstawionych w raporcie co piąta osoba (21 proc.) w wieku od 18 do 24 lat posiada zobowiązania z tytułu kredytu. Łącznie grupa 615 073 młodych kredytobiorców posiada ponad 1,11 mln sztuk kredytów. Najpopularniejszym rodzajem zobowiązania młodych Polaków są kredyty konsumpcyjne (ponad 65,5 proc. ogółu kredytów) – na które składają się kredyty gotówkowe (40,7 proc.) i kredyty ratalne (24,8 proc.), zaciągane np. na zakup smartfona. Całkowita kwota zaciągniętych kredytów, które są spłacane to ponad 10,5 mld zł, z czego kwota pozostająca do spłaty to 8,61 mld zł.

"Zróżnicowane podejście młodych Polaków do oszczędzania czy zaciągania zobowiązań to nie tylko efekt młodzieńczej beztroski, ale przede wszystkim wciąż niewystarczającego poziomu wiedzy z zakresu szeroko rozumianych finansów" - oceniono.

Jak wynika z raportu, ponad połowa ankietowanych (57 proc.) w wieku 18-34 lat ocenia swoją wiedzę o finansach jako +raczej małą+ lub +bardzo małą+. Pozytywnie, jako +raczej dużą+ lub +bardzo dużą+ wiedzę ocenia zaledwie 5 proc. badanych w tej grupie wiekowej. Młodzi Polacy najsłabiej oceniają swoją wiedzę z zakresu cyberbezpieczeństwa (64 proc.). W dalszej kolejności krytycznie spoglądają na poziom wiedzy o kredytach i pożyczkach (52 proc.)" - czytamy w publikacji.

Zdaniem autorów raportu bardzo niepokojącym sygnałem jest, że aż 55 proc. ankietowanych w wieku 18-34 lata zdarza się podpisać umowę finansową, nawet jeśli pomimo dokładnego przeczytania nie wszystkie zapisy rozumieją.

To w kontekście z jednej strony aktywnego korzystania z nowoczesnych technologii, w tym bankowości internetowej, a z drugiej zainteresowania pozyskiwaniem dodatkowego finansowania z kredytów czy pożyczek, uzasadnia, zdaniem ZBP, konieczność prowadzenia szerokich działań edukacyjnych w tym zakresie" - podsumowano.

Autor: Marcin Musiał

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 6 jes

Darmowe studia, kolejny socjalistyczny mit.

! Odpowiedz
1 3 spedytor

ciekawe ile miesieczne wydatki ztyranego emeryta albo rencisty pewno z 3000 zl a emerytury dostaje 1500

! Odpowiedz
0 9 nostsherlock

Studenci dzienni mają znacznie niższe kwoty do rozdysponowania

! Odpowiedz
3 14 33karol33

1000+ na każdego studenta!

! Odpowiedz
5 10 marianpazdzioch

Pińcetplusy szybko się zjedzą. Na dodatek większość tych "studiów" jest tak miernej jakości, że to zwyczajnie się nie opłaca. A ludzie jakiśtam swój rozum mają, nawet najgłupsi.

! Odpowiedz
9 18 grzegorzkubik

Masz rację. W rosyjskiej prasie napisali, że wyborcy PO to zakompleksieni absolwenci marnych uczelni, którzy przeprowadzili się do dużych miast. Takie są fakty.

! Odpowiedz
3 10 search

Magistrow i doktorow jest jak walesajacych psow, zwlaszcza po takich kierunkach jak marketing i biznes itp. Poziom i jakosc jest do niczego, ale w sumie to nie jest wazne, kazdy i tak ma szanse zostac wojewoda, burmistrzem byle by byl po slusznej stronie. Brak dobrze wyksztalconej mlodzierzy jest odbiciem naszej gospodarki i inowacyjnosci a takze w sluzbie zdrowia.
Co zdolny to wyjezdza za granice, lekarz inzynier, pielegniarak.I kazdemu ambitnemu to radze. Polska i tak sobie poradzi w sumie jest 500+ i mase innych plusow, i szerokim strumieniem plynie kasa w inwesycje typu nowy market, z mafi vat i paliwowej. Socjalizm rosnie i na tym bedzie zbudowana przyszlosc. W wenezueli sie nie udalo, bo mieli rope ale u nas sei uda.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 sloneczkodzg odpowiada search

,, Magistrów i doktorów jest jak wałęsających psów ...". Nie obrażaj mojego pieska i byłego prezydenta .

! Odpowiedz
3 1 sammler odpowiada sloneczkodzg

Byłego prezydenta? Tusk jest byłym premierem.

! Odpowiedz
1 1 jes odpowiada grzegorzkubik

grzesiu zacznij czytać polską prasę a nie rosyjską. Fakt, ze to twoja ojczyzna ale trochę cywilizacji się tobie przyda.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne