

Wydawać by się mogło, że po książce traktującej o księgowości, a konkretnie - międzynarodowych standardach rachunkowości, nie można spodziewać się niczego ponad wyświechtane w podręcznikach akademickich definicje i formułki zaczerpnięte wprost z aktów prawnych oraz ilustrujące je przykłady. Nic bardziej mylnego.

Zwykle pomijany w tego rodzaju pozycjach wstęp sugeruje, że książka ta znacząco różni się od tych, z którymi do tej pory miałam styczność. Każdą czytało się ciężko. Bardzo żałuję, że zaczynając przygodę z rachunkowością nie natknęłam się na książkę autorstwa Macieja Skudlika pt. " Międzynarodowe standardy rachunkowości. Praktyczne zastosowanie w biznesie" - o wiele łatwiej byłoby mi przebrnąć przez wszystkie naukowe książki na ten temat.
Mocną stroną tej publikacji jest wstęp - humorystyczne akcenty i umiejętne łączenie księgowości ze sprawami z życia codziennego sprawia, że autentycznie będziecie mieli ochotę przeczytać tę książkę w całości.
Autor na samym początku obiecuje czytelnikowi, że nie będzie używał fachowej terminologii właściwej dla rachunkowości i można powiedzieć, że słowa dotrzymuje. Jeśli już pojawia się profesjonalne słownictwo, to jest ono jasno nakreślone, czy to słownie czy obrazowo. Pojawia się stosunkowo niewiele słów, które wywodzą się z księgowej terminologii. W większości przypadków autor zgrabnie omija nazywanie niektórych rzeczy po imieniu - przykładowo omówienie bilansu jako części sprawozdania finansowego - udało się tutaj podczas omawiania czym ów jest właściwie wyeliminować całkowicie używanie terminu "bilans", który jak przetestowałam w praktyce - potrafi zniechęcić nawet najbardziej zdeterminowanego czytelnika czy słuchacza (a to przecież dopiero początek, podstawy podstaw). Ten opis zrozumie każdy, nawet ktoś, kto nie miał do czynienia z księgowością ani w praktyce zawodowej, ani nawet podczas edukacji w tym kierunku.

Zdecydowanie można polecić tę książkę wszystkim tym, którzy nie pałają wielką miłością do spraw księgowych, a jednocześnie powinni orientować się w przepisach i zasadach funkcjonowania rachunkowości w firmie. Pozycja ta pomoże im zrozumieć, bez epatowania fachowym słownictwem, nawet najbardziej skomplikowane przypadki. Książka jest także godna polecenia, jeśli chcemy zrozumieć księgowość z uwagi na planowaną karierę w tej dziedzinie - nie znajdziemy tu tylko podstaw, omówiono bowiem wiele zagadnień: od bilansu i nadrzędnych zasad rachunkowości począwszy, a na skonsolidowanych sprawozdaniach i leasingu skończywszy. Nie oznacza to jednak, że akademickie tomiszcza możemy sobie odpuścić - z uwagi na stosunkowo lekką formę autorowi nie udało się zawrzeć wszystkich istotnych kwestii.
Podsumowując, na plus zaliczyć trzeba dość lekką formę, co rzadko się zdarza przy opisywaniu księgowości. Zaletą są także rozbudowane i wyczerpująco omówione i rozrysowane przykłady oraz dość niewiele zniechęcających typowo księgowych frazesów. Dobra książka na początek, jednak jak to zwykle bywa - nie da się pogodzić wszystkiego - należy uzupełnić swoją wiedzę także innymi publikacjami w tej dziedzinie.
Marta Zjawiona





























































