Microsoft pozwał Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych za działania niezgodne z konstytucją. Rząd zabrania bowiem firmom technologicznym informować swoich klientów o przeszukiwaniu ich danych przez organy ścigania.


Niemal 2600 klientów Microsoftu zostało w ciągu ostatnich 18 miesięcy sprawdzonych przez rząd Stanów Zjednoczonych. Większość z nich nie została nawet poinformowała o przeprowadzonych działaniach, ponieważ na nakazach sądowych zabrakło informacji o dacie zakończenia śledztwa, informuje serwis CNN.
Zdaniem Microsoftu agenci federalni naruszają prawo wynikające z pierwszej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, która brzmi: Kongres nie ustanowi ustaw wprowadzających religię lub zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych; ani ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy, lub naruszających prawo do pokojowych zgromadzeń i wnoszenia do rządu petycji o naprawę krzywd.
Ponadto strona zarzuca rządowi nieprzestrzeganie również czwartej poprawki mówiącej o tym, że prawa do nietykalności osobistej, dokumentów i mienia nie wolno naruszać przez nieuzasadnione rewizje i zatrzymanie; nakaz w tym przedmiocie można wystawić tylko wówczas, gdy zachodzi wiarygodna przyczyna potwierdzona przysięgą lub zastępującym ją oświadczeniem.
Weronika Szkwarek

































































