Blisko 260 osób straci zatrudnienie w fabryce mebli Maripol w Kobylnicy. Powodem zwolnień jest zamknięcie zakładu – poinformowało Polskie Radio Koszalin.


Do Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku zgłoszono planowane zwolnienia grupowe w fabryce mebli Maripol w Kobylnicy. Z powodu zamknięcia zakładu pracę straci cała załoga, czyli 259 osób. Wśród nich jest 211 pracowników fizycznych, 28 umysłowych oraz 20 uczniów. Redukcje zaplanowano na listopad i grudzień 2026 r.
Pomogą zwalnianym, ale dopiero w styczniu
Zdaniem Marcina Horbowego, rzecznika słupskiego urzędu pracy, części zwalnianych może być trudno znaleźć nowe zajęcie, zwłaszcza w branży meblarskiej.
– Jest trochę firm poszukujących pracowników fizycznych, ale nie z branży meblarskiej. Pytanie, czy ktoś, kto całe życie robił meble, będzie w stanie przejść na przykład do przemysłu maszynowego. Mamy nadzieję, że przynajmniej część osób znajdzie pracę od razu. Reszcie oczywiście będziemy pomagać – mówi Marcin Horbowy, cytowany przez Polskie Radio Koszalin.
Urząd pracy zamierza wesprzeć zwalnianych, między innymi organizując szkolenia zawodowe. Jednak z powodu wyczerpania dostępnych środków finansowych będzie mógł uruchomić tę pomoc dopiero w styczniu.
Kłopoty w branży meblarskiej
Maripol Meble Polska to producent mebli tapicerowanych, działający w Kobylnicy od 2018 r. Spółka jest częścią międzynarodowej Grupy Polipol, która prowadzi w Polsce kilka zakładów w tej branży.
Producenci mebli już od dłuższego czasu mierzą się z kryzysem w branży. W tym roku zwolnienia grupowe przeprowadziła też spółka Classic-Sofa z Lidzbarka należąca do Szynaka Meble. Pracę straciło też 160 osób w goleniowskim zakładzie IKEA. Z dużymi problemami mierzy się także Fameg z Radomska, jeden z największych europejskich wytwórców drewnianych krzeseł giętych, który wystąpił o ogłoszenie upadłości.
KW





























































