REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miasta walczą o podatników. Ile zarabiają na każdym z nich?

Katarzyna Sudaj2015-02-05 10:45redaktor Bankier.pl
publikacja
2015-02-05 10:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Organizowane od kilku lat konkursy z atrakcyjnymi nagrodami dla mieszkańców miast mają zachęcać do opłacania podatków w miejscu  zamieszkania, a nie zameldowania. Jedne miasta świętują sukces takich działań i liczą rosnące wpływu z podatku PIT, inne niestety szacują straty. Jest o co walczyć, bowiem jeden pozyskany podatnik to dla budżetu miasta kilka tysięcy złotych zysku.

Miasta walczą o podatników. Ile zarabiają na każdym z nich?
Miasta walczą o podatników. Ile zarabiają na każdym z nich?
fot. MACIEJ GOCLON / / EastNews

Wrocław oficjalnie promuje już kolejną edycję akcji podnoszącej świadomość mieszkańców o tym, że dzięki wpływom z ich podatków, miasto ma środki i może planować kolejne inwestycje podnoszące komfort ich życia. W tegorocznej loterii towarzyszącej kampanii „Rozlicz PIT we Wrocławiu” można wygrać samochód i tablety.


Rozliczając się z podatku we Wrocławiu, można wygrać tablety marki Samsung oraz samochód - Skodę Octavię (Wroclaw.pl)

Z podsumowania akcji zachęcających mieszkańców do rozliczania rocznych deklaracji PIT w miejscu faktycznego zamieszkania, a nie według adresu meldunkowego z dowodu osobistego, wynika, że w minionym roku Wrocław zyskał 2,6 tys. nowych podatników i dodatkowe 5,2 mln zł wpływów do budżetu miasta z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych. Kwota ta stanowiła 0,6% wpływów ogółem z PIT, jakie uzyskało miasto w 2014 r. W loterii udział wzięło aż 19 tys. osób (liczba ta wynika z faktu, że mogli do niej zgłaszać się także podatnicy, którzy rozliczali swoje PIT-y we Wrocławiu już wcześniej), a koszt całej kampanii wyniósł ok. 200 tys. zł - poinformowała Bankier.pl Maja Berny z Wydziału Komunikacji Społecznej.


Kraków także obwieścił sukces kampanii z 2014 roku. 8688 nowych podatników i blisko 13 mln zł dodatkowych pieniędzy w budżecie miasta - taki wynik działań informacyjno-promocyjnych zachęcających mieszkańców Krakowa do płacenia podatków ogłosił we wrześniu Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider. W latach 2012-2014 Kraków zyskał 22 448 nowych podatników (wzrost o 3,71%), a kwota wpływów do budżetu wzrosła o ok. 33,5 mln zł.

Jak podaje w rozmowie z Bankier.pl Joanna Dubiel z Wydziału Informacji, Turystyki i Promocji w krakowskim magistracie, szacuje się, że w Krakowie mieszka ok. 150 tys. osób płacących podatki poza stolicą Małopolski.

Wakacje na giełdzie

Jest więc o kogo i o co walczyć, skoro jedna osoba płacąca podatek PIT to korzyść dla budżetu Krakowa rzędu około 1500 zł. We Wrocławiu jeden nowy podatnik PIT przyniósł budżetowi miasta dochód w kwocie ok. 2000 zł. Przed urzędnikami roztacza się wizja milionów złotych do zdobycia, stąd nie dziwi szeroka promocja tych wydarzeń.

Które miasto straciło na akcji zachęcającej do rozliczania PIT?

Nie każda zachęta działa

Konkursy i loterie z nagrodami towarzyszące akcji rozliczania PIT we Wrocławiu i Krakowie odniosły sukces. W przeciwieństwie do Poznania, gdzie ubiegłoroczny konkurs w ramach akcji "Zapłać swój podatek w Poznaniu - Poznań jest z Ciebie dumny" zebrał tylko siedemdziesięciu uczestników – jak podaje Jakub Król zajmujący się działaniami promocyjnymi w poznańskim magistracie. Zapewne różnica jest tak wielka nie tylko z powodu innej skali nagród (w Poznaniu nie można było wygrać auta, tylko TV i pakiet „wejściówek” na różne atrakcje miasta – zoo, teatry, pływalnie i darmowe bilety MPK), ale również dlatego, że uczestnicy musieli zdobyć się na wysiłek i ułożyć krótkie hasło uzasadniające korzyść z płacenia podatków w Poznaniu.

Budżetowy efekt kampanii zachęcających podatników do rozliczania PIT
w miejscu faktycznego zamieszkania, a nie według adresu zameldowania

Miasto

Wzrost liczny nowych podatników PIT o:

Wzrost wpływów do budżetu miasta z tytułu podatku PIT:

Średni „zysk” dla miasta przyniesiony przez jednego podatnika:

Wrocław

2600 os.

5 200 000 zł

2000 zł/os.

Kraków

8688 os.

13 000 000 zł

1500 zł/os.

Poznań

70 os.

Brak danych

Brak danych

Toruń

Brak danych

9 000 zł

Brak danych

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych z urzędów miast

A może powodem jest trwająca od lat emigracja mieszkańców do ościennych gmin, gdzie kupują mieszkania i budują nowe domy? W wielkim mieście pracują, studiują i prowadzą aktywne życie, ale później wracają do swoich domów na obrzeża miasta na noc i weekendy. I tam wolą płacić podatki, bo dzięki nim powstają nowe chodniki i drogi ułatwiające im życie.




Ważne, aby podsumować efekty kampanii

Nad opłacalnością kolejnego konkursu „Mieszkam w Toruniu – tu płacę podatki” będą się również zastanawiały tamtejsze władze miasta. I choć wydźwięk ubiegłorocznej akcji był pozytywny i na pewno uświadomił części mieszkańców, że od ich decyzji zależy, do budżetu której gminy trafi ok. 48% płaconego przez nich podatku PIT, to koszty kampanii z 2014 roku przerosły zyski. Urząd Miasta wydał 31,2 tys. zł na nagrody, kampanię reklamową i ulotki, a wpływy do budżetu miasta z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych wzrosły o niecałe 9 tys. zł (wzrost o 4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim). Mimo że „dochód” miasta z tytułu podatku PIT był najwyższy w ciągu siedmiu ostatnich lat, to nie można oprzeć się wrażeniu, że zysk 9 tys. zł jest mizerny w stosunku do 3,5-krotnie wyższych nakładów. Może podatników zniechęciła do wzięcia udziału w konkursie konieczność ułożenia hasła promocyjnego dla kolejnej edycji wydarzenia.

I choć trudno gminom oceniać bezpośrednie przełożenie takich akcji na wysokość wpływu z podatków, które trafiają przecież nie bezpośrednio do samorządowców, ale najpierw na konta urzędów skarbowych, to władze miasta musiały liczyć na większy „zysk”.

W kampaniach zachęcających do rozliczania podatków w konkretnych miastach chodzi nie tylko o wymierne wpływy z podatku. To także kwestia wzrostu świadomości osób mieszkających, pracujących i studiujących w danym mieście – świadomości obywatela, że ich podatki to realne środki i szansa na:

  • poprawę i rozwój infrastruktury miejskiej, z której korzystają na co dzień (np. drogi, ścieżki rowerowe, dopłaty do biletów komunikacji miejskiej i utrzymanie służby zdrowia),
  • nowe, piękniejsze miejsca wypoczynku i rekreacji w mieście,
  • więcej miejsc w żłobkach i przedszkolach itd.

Jest to sposób na pewne utożsamianie się mieszkańców z danym miastem, z pewnego rodzaju „przywiązaniem” go do niego, co jest tak ważne w obliczu nasilonego zjawiska wyludniania się niektórych z nich.

Kiedy nowe konkursy dla podatników?

W marcu i kwietniu poznamy zasady konkursów i nagrody dla podatników w poszczególnych miastach. Tylko Wrocław wystartował z kampanią już w styczniu. Aktywnie promuje loterię, w której wygrać można samochód i tablety. Pozostałe miasta akcje promocyjne zaczynają najszybciej pod koniec lutego, a działania intensyfikują w marcu i kwietniu. Wynika to z faktu, że pracodawcy mają czas do końca lutego, aby przekazać PIT-11 pracownikom, a dopiero na podstawie tych informacji mieszkańcy zaczną wypełniać swoje zeznania np. PIT-37.

Poinformujemy czytelników, co ciekawego będzie można wygrać w tym roku za rozliczenie deklaracji PIT w danym mieście.

Źródło:
Katarzyna Sudaj
Katarzyna Sudaj
redaktor Bankier.pl

Redaktor obszaru Biznes. Absolwentka Wydziału Prawa UAM i Wydziału Ekonomii Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. W swoich publikacjach porusza tematykę prawno-podatkową dotyczącą osób fizycznych i firm sektora MSP. Tel.: 601 951 503

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~Piotr
A ktoś słyszał coś o nowej akcji we Wrocławiu dotyczącej zwolnień z podatku od nieruchomości? Można podobno być zwolnionym z podatku na 5 lat. Głównie skierowane do przedsiębiorców którzy zaczynają działalność albo prowadzących ją nie dłużej niż rok. Wydaje się fajna mozliwość, żeby własnie trochę zaoszczędzić na kosztach.
~olek
A po co mam dopłacać do półdarmowej komunikacji miejskiej, przecież jeżdżę samochodem. Po co mam dopłacać do fanaberii lokalnych władców takich jak aquaparki i inne imprezki jak z tego nie korzystam. Melduję na wsi i tam mieszkam i tam idą moje podatki.
~donekT
wyprowadziłem się z Krakowa . niech "se zaksięgują stratę 20tysięcy

buahahaha
~Grześ
To coś ze mną nie tak, skoro ja płacę PIT około 9.000 PLN. Muszę zrobić jakieś studia z zakresu omijania podatków.
~lel
dziadostwo, chol...ra, te konkursy, budżety obywatelskie nie przysłonią faktu, że pieniądze trafiające do budżetów miast to po prostu pieniądze wyrzucone w błoto. Jak oni nimi gospodarują to po prosu rzyg.. się chce. Ale jest jeden plus: jeszcze gorzej radzi sobie budżet państwa
~banan
Szkoda, że nie ma danych z innych dużych miast Gdańsk, Bydgoszcz, Łódź, Katowice.
inwestowisko-pl
No to Toruń zrobił niezły interes. Zamiast kopiować pomysły z innych miast wypadałoby zrobić wcześniej rozeznanie, czy problem, aby na pewno dotyczy danego miasta. Poza tym wymóg układania dodatkowo hasła to był klasyczny strzał w kolano :)
~adam
Z Torunia to masa ludzi pracuje w Bydgoszczy. W firmie mojej siostry to ok. 20%.

Powiązane: Finanse dla dwojga

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki