Barry Callebaut – jeden z największych producentów czekolady – będzie ciął zatrudnienie. W europejskich fabrykach szwajcarsko-belgijskiej firmy pracę ma stracić nawet 800 osób. W Polsce koncern zatrudnia 280 pracowników – informuje serwis dlahandlu.pl.


– Pierwsze sygnały o planowanych przez zarząd centralny zmianach zaczęły docierać do związku zawodowego w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Reprezentacja pracownicza, poza ogólnikami, nie była informowana co do zasad nowego projektu i jego wpływu na zatrudnienie – mówi w rozmowie z serwisem dlahandlu.pl Sławomir Niemirski, członek prezydium związku zawodowego ERZ Barry Callebaut.
Pod koniec maja firma zawarła ze związkowcami porozumienie, w ramach którego skala zwolnień będzie niższa od pierwotnie zakładanej. Zwalniani pracownicy otrzymają także większe odprawy. W ich miejsce nie będą także zatrudniani pracownicy tymczasowi.
Jeden z większych zakładów firmy znajduje się w Łodzi. Pracuje w nim ok. 280 osób.
Utrata pracy grozi także zatrudnionym we francuskiej firmie Chocolat Poulain. To jeden z najstarszych producentów czekolady na świecie. Po 170 latach od otwarcia firma ma ogłosić bankructwo.

Decyzja o zamknięciu zakładu we francuskim mieście Blois ma zostać ogłoszona 13 czerwca. Jak informuje serwis dlahandlu.pl, blisko 110 pracowników dowiedziało się o tym zaskakującym fakcie dopiero w ubiegłym tygodniu.
W uratowaniu zakładu nie pomogła m.in. rządowa pomoc w wysokości 200 tys. euro, z której firma skorzystała w 2022 r. Już w ubiegłym roku przedsiębiorstwo przestało produkować na eksport czekoladę w proszku, która odpowiadała za blisko jedną piątą produkcji.
Marka Poulain do 2017 r. należała do koncernu Mondelez. Wówczas kupiła ją spółka Eurazeo.
































































