Słowa Szymona Hołowni w wywiadzie dla Polsatu zachwiały piątkowymi notowaniami na polskiej giełdzie. Groźba nałożenia na banki podatku od „manny z nieba” wystraszyła inwestujących w najcięższy sektor na GPW. WIG20 w drugiej części dnia próbował odrabiać straty po dobrym starcie sesji na Wall Strett, ale i tak dzień skończył z wyraźną przeceną tak jak i cały tydzień.


W piątek na GPW WIG20 stracił 1,26 proc., a przez cały tydzień oddał 2,6 proc. WIG z kolei spadł w piątek o 0,94 proc., do 99 287,48 pkt, a w całym tygodniu oddał 2,16 proc. Natomiast mWIG40 stracił w piątek 0,38 proc. do 7 614,03 pkt, gdy w całym tygodniu spadł o 2,19 proc. Z kolei sWIG80 zyskał 0,36 proc. na sesji, ale stracił 0,71 proc. w całym tygodniu, który skończył na 28 350,42 pkt. Obroty w piątek wyniosły blisko 3,09 mld zł, z czego za ponad 2,8 mld zł odpowiadały spółki z WIG20.
Za ponad 1,3 mld zł odpowiadały obroty na branżowym indeksie WIG-Banki, który stracił 1,78 proc. w reakcji na zapowiedź Marszałka Sejmu Szymona Hołowni renegocjacji umowy koalicyjnej i wpisania do niej nałożenia na banki podatku od nadmiarowych zysków. Drugą jaskrawą reakcją inwestorów na GPW była ta dotycząca ogłoszonego w niespełna 3 miesiące po ostatnim procesu ABB na akcjach Allegro. Więcej o wyprzedaży na bankach i Allegro, która w pierwszej połowie sesji sięgała ponad 2,7 proc. na WIG20 pisaliśmy w artykule „WIG20 pod ostrzałem. Marszałek Hołownia dołuje kursy banków z GPW”.
Druga część handlu przyniosła wyraźne odbicie na Wall Street, gdzie indeksy S&P500 i Nasdaq w momencie końca handlu w Warszawie zyskiwały przeszło 1,1-1,3 proc., co świadczył o dobrym odbiorze comiesięcznego raportu z rynku pracy w USA, który w szczegółach, a zwłaszcza przy licznych rewizjach i podwyższonej presji płacowej nie był tak jednoznaczny, o czym więcej pisał Krzysztof Kolany w artykule „Dane z amerykańskiego rynku pracy niby nie zawiodły. Ale nie jest dobrze”.
Na plusie były też kluczowe indeksy w Europie, a więc pod presją otoczenia i na WIG20 doszło do redukcji spadków o niemal połowę. Utrzymuje się natomiast słabość krajowego rynku względem otoczenia. W powyborczym tygodniu WIG20 zaliczył spadki na 4 z 5 sesji.

Część analityków zaczyna widzieć coraz większą chęć do dłuższej korekty na krajowym rynku, chociaż warto przypomnieć, że na przełomie marca i kwietnia WIG20 spadł o blisko 19 proc. od ostatniego szczytu, ale uznać należy, że była to raczej korekta w locie, choć dość głęboka, to bez wyraźnego zatrzymania wcześniejszego trendu wzrostowego.
Dodajmy, że wśród banków z WIG20 najmocniej spadł kurs Santandera (-2,97 proc.), z kolei najmocniej ciążył spadek cen akcji PKO (1,99 proc.) i Pekao (-2,53 proc.), gdzie łączny obrót na tych dwóch spółkach wyniósł niemal 1,03 mld zł. Z kolei kurs Allegro w reakcji na już 6. ABB od wejścia spółki na giełdę spadł o 4,21 proc. przy ponad 483,3 mln zł obrotu.
"ABB popsuło nastroje, ale w poprzednich przypadkach wyprzedaż akcji przez głównych udziałowców jedynie na krótko zatrzymała zwyżkę. Problemem może okazać się słabość szerokiego rynku. Zmiana trendu po wyborach jest jednym ze scenariuszy. Jednakże jak na razie kluczowe wsparcia trzymają. Zarówno na Allegro jak i WIG-u" - dodali." - napisali analitycy BM mBanku w komentarzu.
Ponadto warto zwrócić uwagę na spółki energetyczne. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki pozostawił bez zmian stawki opłaty mocowej dla wszystkich grup odbiorców na II połowę 2025 r. Kurs PGE zyskał w piątek 2,09 proc. Na rynku pojawiła się informacja, że Citi podniósł rekomendację dla PGE, a cena docelowa akcji została ustalona na poziomie 10,80 zł. Notowany w mWIG40 Tauron spadł o 0,74 proc., a kurs Enea zachował się neutralnie.
Najniższej od połowy marca tego roku znalazł się kurs CCC (-2,01 proc.), który zszedł poniżej 200 zł za akcję. W przyszłym tygodniu spółka poda wyniki za I kwartał roku obrotowego. Podaż miała ogólną przewagę w WIG20 i sprowadziła w dół kursy 16 spółek. Poza PGE zyskały jeszcze walory Żabki (0,05 proc.), Kruka (1,39 proc.) i CD Projektu (3,2 proc.), który w tym tygodniu okazała się najmniejszą spółką w portfelu blue chips ze wzrostem o około 20 proc.
Z szerokiego rynku wzrostami spółki Sfinks Polska (32,2 proc.) odbiła się informacja o próbie sprzedaży sieci restauracji Sphinx. Marsz w górę kontynuuje kurs Dadelo (8,93 proc.) zachęcony informacjami o zakupach akcji przez prezesa. Z drugiej strony wyprzedaż trwa na mocno spekulacyjnych walorach takich jak Rafako (-5,93 proc.) czy CoalEnergy (-8,08 proc.), gdzie brak jakichkolwiek informacji przekłada się na mniejsze zainteresowanie i systematyczne opadanie kursu, po mocnych zwyżkach w tym roku.






























































