Po raz pierwszy od sześciu lat roczna dynamika produktu krajowego brutto Polski przekroczyła 5%. To prawdopodobnie zasługa wciąż mocnej konsumpcji oraz długo wyczekiwanego odbicia w inwestycjach.


W czwartym kwartale 2017 roku PKB Polski był realnie o 1,0% wyższy niż kwartał wcześniej oraz o 5,1% wyższy niż w IV kw. roku poprzedniego. To najwyższa roczna dynamika polskiego PKB od czwartego kwartału 2011 r.
Ekonomiści spodziewali się odczytu w przedziale 5,0-5,4%, przy średniej na poziomie 5,2%. Kwartał wcześniej dynamika PKB Polski wyniosła 1,1% kdk i 4,9% rdr.
Na przesadny optymizm nie pozwalają jednak dane wyrównane sezonowo – czyli uwzględniające m.in. różnice w liczbie dni roboczych. Po uwzględnieniu sezonowości roczna dynamika polskiego PKB obniżyła się z 5,3% w trzecim kwartale do 4,3% w czwartym. I to właśnie ten wynik będziemy brali pod uwagę porównując statystyki PKB dla krajów Unii Europejskiej, jakie o 11:00 zaprezentuje Eurostat.
Główny Urząd Statystyczny zastrzega, że opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i mogą ulec rewizji. Pierwszy, „regularny” szacunek PKB poznamy 28 lutego.
Jednakże już dwa tygodnie temu GUS przedstawił wstępne szacunki dotyczące całego 2017 roku. Według nich w ubiegłym roku polska gospodarka urosła o 4,6%, a więc najszybciej od 6 lat. Wzrost napędzała przede wszystkim konsumpcja, która dodała 2,8 pkt. proc.
Ale dane roczne pokazały silną kontrybucję inwestycji (+1 pkt. proc.) i na podstawie tych wyników ekonomiści szacowali, że w samym czwartym kwartale inwestycje rosły w dwucyfrowym tempie. Lecz na potwierdzenie tych szacunków musimy poczekać jeszcze dwa tygodnie.
"W świetle wstępnych danych oceniamy, że najwyższy wpływ na inwestycje w IV kwartale miały inwestycje w sektorze rządowym i samorządowym" - poinformowała dyrektor departamentu rachunków narodowych GUS Maria Jeznach.
Prognozy ekonomistów na najbliższe dwa kwartały zakładają, że dynamika PKB osiągnięta w drugiej połowie 2017 roku nie zostanie już przekroczona. Jeśli eksperci mają rację, może to oznaczać, że właśnie minęliśmy szczyt cyklu koniunkturalnego i że w następnych kwartałach polska gospodarka będzie prędzej lub wolniej zmierzała w stronę cyklicznego spowolnienia lub recesji.
PKB w IV kwartale wzrósł o 5,1 proc. rdr - flash szacunek GUS https://t.co/w6LyrcPDN2 pic.twitter.com/IwbQwpLFjL
— PAP Biznes (@PAPBiznes) 14 lutego 2018
Krzysztof Kolany






























































