REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Maciej Kossowski: Kredyty z dopłatą - ratunek dla deweloperów

2008-12-08 13:00
publikacja
2008-12-08 13:00
Kredyty we frankach znikają z rynku. Złotówki są coraz droższe i trudniej dostępne - banki podnoszą marże i zaostrzają zasady oceny zdolności kredytowej. Wyjściem mogą być kredyty z dopłatami do odsetek. Deweloperzy też widzą w tym szanse na ratunek swoich biznesów. Polski Związek Firm Deweloperskich poprosił ostatnio rząd o koła ratunkowe dla branży i skupił się właśnie na kredytach z dopłatą. Chodzi oczywiście o to, by dopłaty były bardziej dostępne. Słowem: by skarb państwa dotował możliwie jak najwięcej kredytów, a deweloperzy dzięki temu mogli nadal sprzedawać mieszkania.

Z jednej strony wydaje się oczywiste, że deweloprzy najpierw powinni po prostu mocno zejść z cen. Zredukować swoje marże do 10-15 proc. tak jak to jest w normalnych krajach lub niżej - skoro wcześniej były one rzędu 30-40 proc. A jeśli kupili na przykład koszmarnie drogie działki i nie mają przestrzeni do redukcji cen to niech teraz płacą za swoje biznesowe błędy.

Inna sprawa, że ograniczenie dostępności kredytów nastąpiło dosyć nagle i nie z winy firm deweloperskich. Nałożyło się kilka czynników: zapaść rynku swapów walutowych gdzie wiele banków pozyskiwało franki szwajcarskie i ostrzeżenia KNF o tym że banki zbyt hojnie pożyczają. W efekcie bez żadnej konkretnej rekomendacji banki zaczęły ograniczać maksymalną relację kredytu do wartości nieruchomości do 70 czy 80 proc. i zaostrzać scoringi.

Więc deweloperzy trochę racji mają. Tym bardziej że kredyty z dopłatą z uwagi na ograniczenia nie cieszą się ogromną popularnością - w największych miastach praktycznie się ich nie udziela. Głównym problemem jest maksymalna cena metra mieszkania przy której można się jeszcze załapać na dopłatę. W pierwotnej wersji ustawy był to poziom równy średniej z dwóch ostatnio ogłoszonych tzw. wskaźników przeliczeniowych kosztu odtworzenia 1 m.kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Teraz - po nowelizacji - jest to 130% tej średniej, a w drodze jest kolejna zmiana ustawy gdzie próg ma być podniesiony do 140%. Wtedy na przykład w przypadku Warszawy dopłaty byłby dostępne już w przypadku mieszkań w cenie do 7142 zł a nie 6632 zł tak jak teraz.

(...)

Więcej na blogu Maciej Kossowskiego. Zapraszamy!

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~mikołaj
Bardzo dobra oferte przygotował Dom Dewelopment .Deweloper proponuje pełną dostępność walutowych kredytów hipotecznych w euro na 100% wartości nieruchomości.
~cookie
Przestrzeń do redukcji cen może i mają, ale nie mają woli do ich redukcji. Postawę polskich 'deweloperów' można przyrównać do cen hoteli w USA i krajach byłego ZSRR, gdzie standard w dalszym ciagu sowiecki a ceny kosmiczne w porównaniu z amerykańskimi, bo kalkulowane w pijanym widzie. Ratunkiem dla 'deweloperów' Przestrzeń do redukcji cen może i mają, ale nie mają woli do ich redukcji. Postawę polskich 'deweloperów' można przyrównać do cen hoteli w USA i krajach byłego ZSRR, gdzie standard w dalszym ciagu sowiecki a ceny kosmiczne w porównaniu z amerykańskimi, bo kalkulowane w pijanym widzie. Ratunkiem dla 'deweloperów' jest nie pomoc Państwa a krytyczna ocena własnych umiejętności w zakresie kalkulowania ryzyka i zarządzania ryzykiem. Rżneli społeczeństwo ponad 30% marżami, a teraz usiłują sięgać do kieszeni tych samych, których niedawno rżneli....To komunizm w wydaniu Józia Słoneczko. Propozycja 'deweloperów' jest wyjątkowo odrażająca moralnie.
~ewa
w tych wszystkich firmach deweloperskich maja udziały nasi szanowni posłowie i zapewne pezejda te dopłaty do kredytow gdyz PO WSZYSTKO ROBI ABY BIZNES MIAŁ DOBRZE A BIEDNI NIECH PŁACZA I PŁACA ,NAWET PODATKI DLA BOGATYCH ZMNIEJSZONO O 8% A BIEDAKOM O 1% i dopoki PO BEDZIE RZADZIC TAK NIESTETY BEDZIE.
~Cosiedzijewtymkraju
To się normalnym ludziom w głowie nie mieści! Z jakiej racji mam płacić developerom z moich podatków? Niech zejdą ze swoich marż a nawet niech stracą na inwestycji, przecież nie zawsze firma zarabia!!!. Jak ja strace na jakiejś inwestycji to też dostanę wspomogę od Państwa? Normalnie szoook!
~Jaa
SKANDAL. Nazarly sie swinie a teraz placza?
Niby skad pojda pieniadze na te doplaty do kredytow? Rzad jesli zgodzi sie na takie doplaty zrobi strasznie zly krok. Najpierw niech developerzy spekulanci zjada z cen do 5000 brutto w centrum duzego miasta typu (Wroclaw, Poznan) a potem niech zebraja o jalmurzna. Bo wyjdzie na to ze
SKANDAL. Nazarly sie swinie a teraz placza?
Niby skad pojda pieniadze na te doplaty do kredytow? Rzad jesli zgodzi sie na takie doplaty zrobi strasznie zly krok. Najpierw niech developerzy spekulanci zjada z cen do 5000 brutto w centrum duzego miasta typu (Wroclaw, Poznan) a potem niech zebraja o jalmurzna. Bo wyjdzie na to ze to my podatnicy doplacac bedziemy w spoich podatkach do nowej S-ki Panu developerowi.

Jestem mlodym czlowiekiem, ktory chce kupic w "normalnej cenie" mieszkanie, ktoremu nikt nigdy nic nie dal a tylko w tym chorym kraju wspiera sie zlodzieji i glupcow, ktorzy olaboga poslizgneli sie na developerskim eldorado wolaja S.O.S.

Ten rynek aby znormalnieć, musi się oczyścić. Wreszcie mamy ku temu okazje. Nie chce dopłat od państwa, nie chce zniesienia limitu powierzchni mieszkań objętych dopłatą, nie chce podwyższenia limitu kosztowego o 60-70 proc. powyżej GUS-owskiego wskaźnika kosztu budowy i miliony młodych ludzi też nie chce. My sami damy sobie rade ale chcemy ABY CENY MIESZKAŃ SPADŁY (w wyniku normalnych praw ekonomicznych podaż-popyt) a póki rząd będzie się ustawiał z developerką to niestety będzie po stronie szajki wyzyskiwaczy i spekulantów.

Całe szczęście, że chociaż Pan minister Piotr Styczeń, który ponoć rozmawiał z Polskim Związkiem Firm Deweloperskich (PZFD) myśli. Na spotkanu powiedział - "Deweloperzy nie byliby zainteresowani obniżaniem cen do racjonalnego poziomu". Dawanie developerom nowych zabawek (czyli tego czego chcą) nie pomoże ludziom a jedynie będzie mieć charakter cenotwórczy - to jest święta prawda. Niech obniżą ceny najpierw. Prezydent tez się popisał ostatnim wetem przy pomyśle odrolnienia działek, które pomogłoby młodym ludziom w drodze do normalnego życia, żeby naprawdę żyło się lepiej, wszystkim - a nie tylko na plakatach wyborczych!

Ludzie myslcie i nie dajcie sie oszukac. Polska to nie jest kraj szczesliwych ludzi. Wala nas w bambuko PiSy, POsy, LSDsy. Nic tylko zeby sie nazrec jaknajwiecej przy korycie i wymyslaja "po kolezensku" albo dla siana jakies chore ustawy, weta i przyjazne panstwa, ktore ladnie wygladaja jak sie o tym mowi. Szkoda ze TYLKO mowi a szaremu Kowalskiemu i tak piach w oczy.

Powiązane: Deweloperzy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki