MSZ zapewnia, że pomoże klientom biura podróży Thomas Cook

Brytyjski rząd ma przygotowane plany kryzysowe na wypadek bankructwa biura podróży Thomas Cook i żaden brytyjski turysta nie zostanie bez pomocy, zapewnił w niedzielę minister spraw zagranicznych Dominic Raab. Wykluczył jednak możliwość ratowania firmy z budżetu państwa.

(fot. Dinendra Haria / ZUMA Press)

"Chcemy poczekać i zobaczyć, czy (Thomas Cook) będzie mógł dalej działać, ale tak czy inaczej mamy, jak można się spodziewać, opracowane plany kryzysowe, abyśmy w najgorszym przypadku mogli pomóc wszystkim tym, którzy w przeciwnym razie mogliby być zdani na siebie" - powiedział Raab w stacji BBC.

Nie chciał mówić o szczegółach tych planów, aby rozmowa o ewentualnym bankructwie firmy nie stała się "samospełniającą się przepowiednią".

Raab wykluczył jednak możliwość, by rząd użył publicznych pieniędzy do ratowania biura podróży. W sobotę z takim apelem wystąpił związek zawodowy TSSA reprezentujący pracowników Thomas Cook Group. "Nie wkraczamy systematycznie z pieniędzmi podatników, gdy przedsiębiorstwa upadają, chyba że istnieje ważny strategicznie interes narodowy" - wyjaśnił Raab.

Losy Thomas Cook Group - jednego z najstarszych i największych biur podróży na świecie - rozstrzygną się zapewne w najbliższych godzinach. Jak podał Reuters, władze firmy prowadzą rozmowy ostatniej szansy z wierzycielami i potencjalnymi inwestorami, a jeśli nie przyniosą one powodzenia, rano złożą wniosek o wprowadzenie zarządu komisarycznego, co oznacza bankructwo. Wierzyciele domagają się od firmy zdobycia dodatkowych 200 milionów jako zabezpieczenia na miesiące zimowe, gdy biura turystyczne zwykle mają niższe obroty.

Thomas Cook zatrudnia 22 tys. osób, z czego 9 tys. w Wielkiej Brytanii. Firma działająca w 16 krajach obsługiwała do tej pory 19 milionów turystów rocznie. Jak się szacuje, obecnie na wycieczkach zagranicznych przebywa ok. 600 tys. klientów, z czego 150-160 tys. to mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Operacja ich sprowadzenia do kraju to koszt ok. 600 milionów funtów.

W Polsce Thomas Cook jest właścicielem biura Neckermann.

Problemy firmy - której korzenie sięgają roku 1841 - zaczęły narastać w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Złożyło się na to kilka czynników: wyjątkowo upalne lato 2018 r., co zmniejszyło liczbę rezerwacji last minute, niepokoje polityczne w kilku krajach będących popularnymi celami wyjazdów, jak Turcja, niepewność związana z brexitem, ale także rosnąca konkurencja ze strony biur podróży działających w internecie i tanich przewoźników lotniczych. Do tego dochodzi zmieniający się globalnie rynek turystyczny, gdzie coraz więcej osób samodzielnie organizuje wyjazdy, nie korzystając z biur podróży.

Zadbaj o polisę na wyjazd. Ceny już od kilku złotych.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne