REKLAMA

MON: projekt zwiększenia wydatków na wojsko do 2,5 proc. PKB

2017-04-21 16:30
publikacja
2017-04-21 16:30

Stopniowe zwiększanie wydatków obronnych z obecnych 2 proc. PKB do 2,5 proc. w 2030 r. i latach następnych oraz zwiększenie maksymalnej liczebności wojska do 200 tys. żołnierzy, w tym 130 tys. zawodowych - przewiduje projekt zmian w ustawach przygotowany przez MON.

/ fot. Tomasz Adamowicz / FORUM

W piątek na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt nowelizacji ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych oraz Prawa zamówień publicznych.

Przewiduje on, że maksymalna liczebność Wojska Polskiego będzie wynosiła nie więcej niż 200 tys. stanowisk etatowych żołnierzy. W tej liczbie nie więcej niż 130 tys. będzie przewidziane dla żołnierzy zawodowych. Obecnie liczebność wojska jest określona na maksymalnie 150 tys. żołnierzy. Ustawa mówi ponadto, że nie mniej niż połowa stanowisk jest przeznaczona dla żołnierzy zawodowych, z czego nie więcej niż jedna trzecia dla oficerów (ten przepis ma zostać zastąpiony wspomnianą regulacją o 130 tys. żołnierzy zawodowych).

Aktualny limit - zdaniem MON - jest niewystarczający, jeśli wziąć pod uwagę formowanie Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), wzrost liczby stanowisk przeznaczonych dla żołnierzy zawodowych oraz wzmacnianie jednostek wojskowych we wschodniej i północno-wschodniej Polsce.

Projekt przewiduje także stopniowe zwiększanie finansowania potrzeb obronnych. W 2018 r. na ten cel ma zostać przeznaczone nie mniej niż 2 proc. PKB, w 2019 r. - co najmniej 2,1 proc., w latach 2020-23 - co najmniej 2,2 proc., 2024-25 - co najmniej 2,3 proc., 2026-29 - co najmniej 2,4 proc., a w 2030 r. i latach kolejnych - co najmniej 2,5 proc.

Jak wynika z dołączonej do projektu oceny skutków regulacji, zmiana przepisów spowoduje wzrost wydatków obronnych o 117 mld 217 mln zł w ciągu 10 lat.

Obecnie ustawa mówi, że wydatki obronne co roku wynoszą nie mniej niż 2 proc. PKB z roku poprzedniego. Projekt przewiduje zmianę sposobu naliczania tej kwoty. Wartość PKB ma być określana w założeniach projektu budżetu państwa na dany rok i dotyczyć tego samego roku, na który planowane są wydatki. O takiej zmianie przepisów, zgodnej ze standardami NATO, które zaleca, że wydatki obronne sojuszników powinny wynosić minimum 2 proc. PKB, niejednokrotnie mówił szef MON Antoni Macierewicz.

MON w uzasadnieniu projektu powołuje się na postanowienia "Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju" oraz ustalenia ostatnich dwóch szczytów NATO - w Newport w 2014 r. i w Warszawie w 2016 r. Zwraca też uwagę na modernizację techniczną sił zbrojnych oraz rozbudowę armii, związaną z tworzeniem WOT. "Powyższe przedsięwzięcia wymagają odpowiedniego finansowania, dlatego niezbędne jest przeznaczanie na obronność co najmniej 2 proc. PKB, liczonego według metodologii NATO już od 2018 r. oraz stopniowe zwiększanie tej wielkości w latach następnych" - uważa MON.

Ministerstwo zaznaczyło też, że "bez projektowanego zwiększenia wydatków obronnych, które jest również wyraźnie postulowane przez nową administrację amerykańską w stosunku do pozostałych państw NATO, zdecydowanie trudniej będzie oczekiwać dalszego amerykańskiego zaangażowania w proces wzmacniania wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego".

Zwiększenie wydatków obronnych - wylicza MON - pozwoli m.in. na zapewnienie zdolności państwa do obrony oraz przeciwstawienia się agresji, reorganizację systemu dowodzenia i kierowania wojskiem, modernizację techniczną wojska, "stworzenie wydolnego systemu ochrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej" i zintegrowanie WOT z pozostałymi rodzajami sił zbrojnych. "Wprowadzenie projektowanej regulacji umożliwi, także szybszą generacyjną wymianę posowieckiego sprzętu wojskowego w satysfakcjonującym horyzoncie czasowym oraz pozwoli na istotne zwiększenie potencjału wojsk operacyjnych, tak pod względem jakościowym, jak i ilościowym" - napisano w projekcie.

Projekt przewiduje także zwiększenie maksymalnej wysokości zaliczek, które MON może udzielać na poczet zamówień na uzbrojenie i sprzęt wojskowy. Do tej pory jednorazowo można wypłacić zaliczkę wynosząca 25 proc. wartości zamówienia. Projekt dopuszcza zaliczki 50-procentowe i przewiduje, że MON może udzielić kolejnych zaliczek pod warunkiem, że zamawiający rozliczy środki w zakresie wartości poprzednich zaliczek lub wykaże, że zaangażował całość środków w zakresie otrzymanych wcześniej pieniędzy.

Odnosząca się do zaliczek zmiana dotyczy również zamówień realizowanych według przepisów Prawa zamówień publicznych. Projekt przewiduje bowiem identyczne zmiany w przepisach tej ustawy, w rozdziale o zamówieniach w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa.

Do umów zawartych przed wejściem w życie projektowanej ustawy oraz zawartych na podstawie już toczących się postępowań o udzielenie zamówień publicznych nadal mają się stosować przepisy dotychczasowe.

O zwiększenie liczebności wojska do 150 tys. w 2019 r. i do 200 tys. żołnierzy po 2020-22 r. mówił szef MON Antoni Macierewicz podczas dorocznej odprawy kierowniczej kadry MON i sił zbrojnych 12 kwietnia. Minister zapowiedział wówczas złożenie projektu ustawy przewidującej lepsze finansowanie wojska, m.in. przez zmianę sposobu naliczania wydatków obronnych. O rozpoczęciu procesu stopniowego zwiększania budżetu obronnego na zamkniętej dla mediów części odprawy mówił także - według szefa BBN Pawła Solocha - prezydent Andrzej Duda.

Rafał Lesiecki (PAP)

ral/ brw/ akw/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~elu
200 tyś. ... A do pracy będziemy ściągać imigrantów :-). No ale jak zarbią na 200 tyś. to czemu nie
~dociekliwy
2,5 % PKB

ile to % PODATKÒW placonych przez Polaków ??? Polowa ?
~autor
Wszystkim wam damy i każdemu coraz więcej, najwięcej przed wyborami - PIS
(jak oczywiście wam wcześniej zabierzemy i zapożyczymy się - ale tu cicho sza)
~ano
trzeba cos miec z mozgiem , zeby twierdzic ze nie potrzeba nam silnej armii - albo - pracowac dla Moskwy. Mam nadzieje , ze Macierewicz odbuduje i zwiekszy nasza obronnosc. A tych wszystkich obsmiewaczy warto zapamietac.
~milcz-chłopcze
silna armie mielismy w 39 i wiadomo jak nas silna armia obroniła.
~autor
Zapamiętać??? Marzy się ubekowi powrót do dawnych czasów?
~macierwicz-to-swir
te pieniądze zostaną przeżarte przez wojskowe emerytury i przywileje pasożytów w mundurze.
~mca
nie podniecajcie się tak tym nad czym MON aktualnie rozmyśla bo co to już nie miało być od 2016, nowe śmigłowce transportowe (blackhawk), haubice samobieżne, drony, fregaty, rakiety przeciwpancerne, śmigłowce szturmowe i obrona teryrorialna.A PIS już za sterami 1,5 roku a nawet 1 drużyny OT nie sformowali a co tu dopiero nie podniecajcie się tak tym nad czym MON aktualnie rozmyśla bo co to już nie miało być od 2016, nowe śmigłowce transportowe (blackhawk), haubice samobieżne, drony, fregaty, rakiety przeciwpancerne, śmigłowce szturmowe i obrona teryrorialna.A PIS już za sterami 1,5 roku a nawet 1 drużyny OT nie sformowali a co tu dopiero mówić od plutonach, kompaniach, batalionach, pułkach itd. Blackhawki co miały być do końca 2016 i co? Hindy nie mają rakiet przeciwpancernych, do AFV brakuje amunicji przeciwpancernej o dużej przebijalnośći, nie ma obrony przeciwpancernej , przeciwlotniczej. Wciąż latają przestarzałe od pół wieku Su-22, Mi-8/17. Gąsienicowe APC to nadal leciwy BMP-1. Wiadomo że to są także problemy odziedziczone po poprzednich rządach. A przemysłu który by mógł dostarczyć uzupełnienia też nie ma i taka to jest dobra zmiana. Nawet butów porządnych nie ma. KOOPA!
~asdf
Nic nie będzie, 2.5% PKB zamiast 2% to miliardy, których przecież państwo nie posiada.

Poza tym, żeby coś takiego zorganizować, potrzebny jest zdrowy psychicznie minister.
~slaw
To jest zwiększenie wydatków na MON a nie na armię. Armia odchodzi w zapomnienie a sprzęt na złom.

Powiązane: Budżet 2018

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki