Jemeńscy rebelianci Huti zaatakowali w sobotę rakietą lotnisko w Rijadzie – podała agencja AFP. Jest kilkudziesięciu rannych, co najmniej pięciu z nich trafiło na oddział intensywnej terapii. Associated Press poinformowała, że po eksplozjach ewakuowano pasażerów i wstrzymano ruch lotniczy.


Według źródła AFP w ataku rannych zostało kilkadziesiąt osób, głównie obywateli Arabii Saudyjskiej. Co najmniej pięciu Saudyjczyków trafiło na oddział intensywnej terapii. Część poszkodowanych przetransportowano z lotniska do szpitala drogą powietrzną.
Według świadków w saudyjskiej stolicy słychać było co najmniej dwa silne wybuchy, a w kierunku międzynarodowego lotniska Króla Chalida skierowano kilkanaście karetek pogotowia. Jeden z urzędników przekazał AP, że ruch lotniczy został wstrzymany.
Dane serwisu Flightradar24 wskazywały, że wszystkie samoloty zmierzające do Rijadu zostały przekierowane lub ich loty odwołano – podał Reuters. Linie Etihad Airways i Qatar Airways anulowały część połączeń ze stolicą Arabii Saudyjskiej, w niektórych przypadkach aż do poniedziałku. Władze lotniska zaapelowały do podróżnych o sprawdzanie statusu lotów przed przyjazdem.
Ambasady Niemiec, Kanady i Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej wezwały w sobotę swoich obywateli, by nie korzystali z lotniska w Rijadzie. Dzień wcześniej Francja zaleciła unikanie lotów do saudyjskiej stolicy, jeśli nie są absolutnie konieczne.

Lotnisko było już dwukrotnie atakowane w tym tygodniu. W poprzednich uderzeniach zginęły cztery osoby, w tym saudyjski pilot i obywatel Sudanu, a jeden z samolotów został poważnie uszkodzony. Do wcześniejszych ataków przyznali się Huti, jednak w sobotę ugrupowanie nie wydało bezpośrednio po zdarzeniu żadnego oświadczenia.
Ataki nasiliły się po rozpoczęciu na początku października ofensywy sił rządu Jemenu, wspieranych przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, przeciwko Huti. Celem operacji jest odzyskanie terenów zajętych przez rebeliantów wzdłuż Morza Czerwonego, w pobliżu ważnego międzynarodowego szlaku żeglugowego przez cieśninę Bab al-Mandab.
Reuters przypomniał, że Huti ogłosili saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych i ostrzegli linie lotnicze przed korzystaniem z niej. W ostatnich dniach atakowane były również saudyjskie obiekty wojskowe i infrastruktura naftowa.
Prezydent USA Donald Trump, zapytany w piątek o ataki na lotnisko w Rijadzie, oświadczył, że jest z nich niezadowolony. Dotąd nie ogłoszono jednak bezpośredniego wsparcia militarnego USA w odpowiedzi na te uderzenia. (PAP)
baj/ adj/



























































