REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Samoloty wojskowe lecą do Moskwy przez Polskę. Ekspert wskazuje na ryzyko

2026-10-10 13:41
publikacja
2026-10-10 13:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Wojskowe samoloty Algierii regularnie wykorzystują przestrzeń powietrzną państw NATO w lotach do Rosji; może to służyć transportowi rosyjskiego uzbrojenia, części i wyposażenia - ocenił w rozmowie z PAP ekspert ds. obronności Aleksander Olech. Jego zdaniem Polska powinna ponownie ocenić zgody na takie przeloty.

Samoloty wojskowe lecą do Moskwy przez Polskę. Ekspert wskazuje na ryzyko
Samoloty wojskowe lecą do Moskwy przez Polskę. Ekspert wskazuje na ryzyko
fot. BelkaG / / Shutterstock

Jak podał Defence24, we wtorek polski radar wojskowy odnotował wejście w polską przestrzeń powietrzną samolotu Lockheed C-130H-30 Hercules należącego do algierskich sił powietrznych. Maszyna wystartowała z bazy lotniczej Boufarik w Algierii, a następnie przeleciała nad Włochami, Chorwacją, Węgrami i Słowacją. Po wejściu do Polski od południa skierowała się na wschód, mijając Hajnówkę, po czym wleciała nad Białoruś. Ostatecznie wylądowała na moskiewskim lotnisku Wnukowo. Według portalu, w ostatnich dniach wyraźnie wzrosła liczba wojskowych lotów między Algierią a Rosją.

Według serwisu, loty algierskich samolotów wojskowych nad Polską nie są przypadkowe, lecz stanowią element logistyki wojskowej między Algierią a Rosją, która od pewnego czasu regularnie wykorzystuje europejską przestrzeń powietrzną. Realizujące te połączenia samoloty transportowe służą do przewozu nie tylko ładunków, ale również uzbrojenia oraz zaplecza serwisowego rosyjskich systemów używanych przez Algierię.

Z perspektywy Polski – jak czytamy w portalu – znaczenie ma nie tylko przelot kolejnego wojskowego samolotu z Afryki Północnej, ale także wykorzystywanie przestrzeni powietrznej państwa NATO przez korytarz transportowy związany ze współpracą wojskową z Rosją. Według portalu należy to rozpatrywać również w kontekście rozszerzania przez Moskwę obecności wojskowej w Afryce oraz wykorzystywania tras przez Algierię i Libię.

PAP zapytała Aleksandra Olecha, eksperta ds. obronności, wykładowcę na Baltic Defence College i redaktora naczelnego Defence24, czy te transporty przynoszą Polsce i innym państwom NATO wyłącznie szkodę wizerunkową, czy do Rosji trafia sprzęt, który ta może wykorzystać militarnie przeciwko Ukrainie lub do eskalacji wobec państw wschodniej flanki.

– To jest wprost korytarz logistyki wojskowej między Rosją a Afryką Północną. Obecnie  najbardziej prawdopodobny jest transport rosyjskiego uzbrojenia, części i wyposażenia do Algierii oraz dalej do rosyjskich punktów w Afryce, ale ruch odbywa się w obie strony. Rosja może też transportować w ten sposób sprzęt na Ukrainę. Bez informacji o ładunku nie możemy wykluczyć, że do Rosji wracają materiały, sprzęt czy inne zasoby, które mogą później zostać wykorzystane przeciwko Ukrainie – wyjaśnił ekspert i dodał, że sam fakt, że wojskowe transportowce regularnie lecą do Moskwy przez przestrzeń państw NATO, powinien już być dla nas wystarczającym powodem do ponownej oceny zgód na te przeloty.

Scammingout

Ekspert, zapytany, czy mamy narzędzia, które pozwoliłyby uciąć ten proceder, podkreślił, że nie wymaga to żadnej operacji wojskowej. Zaznaczył, że trzeba po prostu przestać wydawać zgody na takie przeloty i uzgodnić podobne podejście z innymi państwami NATO, bo w przeciwnym razie, transportowce będą latać inną trasą, omijając Polskę.

Jak wyjaśnił rozmówca PAP, formalnie zgodę na lot obcego wojskowego statku powietrznego wydaje Dowódca Operacyjny Rodzaju Sił Zbrojnych lub kierownik jednostki organizacyjnej, a wniosek może przechodzić również drogą dyplomatyczną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. – Kluczowa jest więc decyzja polityczna. Jeżeli mamy uzasadnione podejrzenie, że lot obsługuje współpracę wojskową z Rosją, to Polska nie ma obowiązku udostępniać mu swojej przestrzeni powietrznej – podkreślił. (PAP)

gr/ mro/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki