REKLAMA

O TYM MÓWI WALL STREETKiedy pęknie bańka AI? Niektórzy na Wall Street odliczają czas do krachu

2026-10-11 08:03
publikacja
2026-10-11 08:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Coraz więcej wpływowych inwestorów przyznaje, że sytuacja wokół sztucznej inteligencji nosi znamiona bańki spekulacyjnej. Zastanawiają się, czy nadal warto próbować płynąć na tej fali, czy też nadszedł już czas na ewakuację.

Kiedy pęknie bańka AI? Niektórzy na Wall Street odliczają czas do krachu
Kiedy pęknie bańka AI? Niektórzy na Wall Street odliczają czas do krachu
fot. jtrumpt / / Shutterstock

Ray Dalio: Jesteśmy blisko momentu pęknięcia

Boom na sztuczną inteligencję na giełdzie prowadzi do powstania klasycznej bańki, a ta zbliża się do momentu pęknięcia. Do jej załamania może doprowadzić wzrost stóp procentowych oraz chęć inwestorów do realizacji zysków – ostrzega weteran Wall Street Ray Dalio.

Spółki technologiczne masowo się zadłużają, by finansować rozwój sztucznej inteligencji, mimo rosnących kosztów obsługi długu. To właśnie na tym etapie bańki zazwyczaj zaczynają pękać.

– Jesteśmy w tej części cyklu, która poprzedza pęknięcie, ale zbliżamy się do tego momentu. Myślę, że jesteśmy blisko – mówi Ray Dalio, założyciel największego funduszu hedgingowego Bridgewater Associates.

W tym tygodniu amerykańskie indeksy giełdowe S&P 500 i Nasdaq pobiły kolejne rekordy. Wzrost ten był jednak napędzany przez wąską grupę spółek technologicznych. Akcjom nie są straszne nawet rentowności obligacji, które osiągnęły najwyższe poziomy od ponad dwóch dekad. Nie tylko one stwarzają ryzyko pęknięcia bańki na rynku akcji. Może do tego doprowadzić także chęć inwestorów do realizacji zysków z obecnej hossy.

– Każdy mówi: „Moje aktywa są warte miliard dolarów”, ale spróbujcie wydać te pieniądze. Aby uzyskać gotówkę, trzeba sprzedać aktywa – a właśnie w ten sposób zazwyczaj pękają bańki” – zauważa Ray Dalio.

Scammingout

Nassim Taleb: Rynek obligacji jest bardzo wrażliwy

Niestabilna sytuacja na rynku amerykańskich obligacji skarbowych oraz ryzyko spadku popytu na te papiery mogą zagrozić rekordowej hossie na giełdzie – ostrzega Nassim Taleb, główny analityk funduszu hedgingowego Universa Investments i autor książki „Czarny łabędź”.

– Rynek obligacji jest bardzo podatny na zagrożenia – wskazuje Nassim Taleb.

Zwraca uwagę, że zawirowania w tej klasie aktywów zbiegły się w czasie z koniecznością sfinansowania przez USA potężnego deficytu budżetowego. Inwestorzy zaś mogą być mniej skłonni do kupowania amerykańskich obligacji skarbowych w obliczu skokowego wzrostu rentowności. Za szczególnie trudne uznaje perspektywy dla obligacji długoterminowych.

Taleb ostrzega, że ​​znacznie większe zagrożenie związane z potencjalnym spadkiem popytu na papiery skarbowe wynika nie tyle z ograniczenia zakupów przez zagranicznych nabywców długu USA (takich jak Chiny czy Japonia), co z wycofywania się inwestorów krajowych – na przykład amerykańskich funduszy emerytalnych.

Ekspert powstrzymuje się jednak od prognozowania krachu na giełdzie. Drogi rynek może nadal rosnąć, a wyprzedaż może zostać sprowokowana przez trudne do przewidzenia zdarzenie.

– Błędem jest myślenie w kategoriach krachu. Trzeba myśleć w kategoriach rosnącego ryzyka – twierdzi Nassim Taleb.

Jego zdaniem akcje spółek technologicznych, które obecnie napędzają indeksy, niekoniecznie okażą się ostatecznymi zwycięzcami boomu na sztuczną inteligencję. AI może przekształcić gospodarkę, ale inwestorzy nie wiedzą jeszcze, które firmy ostatecznie na tym zyskają.

Michael Novogratz: To największa bańka w naszym życiu

Sektor sztucznej inteligencji to „największa bańka naszych czasów”, a inwestorzy powinni w niego wejść – twierdzi miliarder i inwestor Michael Novogratz, założyciel firmy Galaxy Digital, działającej na rynku kryptowalut.

Jego zdaniem nawet rosnący koszt pieniądza na rynkach nie jest w stanie powstrzymać hossy.

– Bańki nie kończą się w takich okolicznościach jak obecnie. Wiem, jak kończą się bańki – kończą się spektakularnie, a obecna sytuacja nie jest wystarczająco spektakularna – stwierdził Michael Novogratz, miliarder i założyciel grupy kryptowalutowej Galaxy Digital, podczas Greenwich Economic Forum.

Jak argumentuje, wskaźniki ceny do zysku (P/E) akcji spółek związanych ze sztuczną inteligencją wciąż wydają się atrakcyjne.

– Jeśli do tej pory nie zainwestowałeś w AI, równie dobrze możesz pójść do domu i włożyć głowę do wiadra z lodem – powiedział inwestor.

Wątpi on również, by surowsze regulacje ograniczyły rozwój AI, ponieważ politycy z największych mocarstw nie chcą przegrać technologicznego wyścigu.

– Zarówno demokraci, jak i republikanie uważają, że wyprzedzenie Chin jest dla nas egzystencjalną koniecznością.  To sprawia, że ​​bardzo trudno jest wyhamować rozwój AI –nawet jeśli sami jej twórcy chcieliby zwolnić tempo – podsumowuje Michael Novogratz.

Joachim Klement: Bańka AI pęknie w ciągu najbliższych dwóch lat

Napędzana przez sztuczną inteligencję hossa na giełdzie może zakończyć się w 2027 roku, wywołując największe załamanie rynku od czasu światowego kryzysu finansowego – ostrzega Joachim Klement, strateg w brytyjskim banku inwestycyjnym Panmure Liberum.

– Mój scenariusz bazowy zakłada, że bańka sztucznej inteligencji pęknie w 2027 lub 2028 roku, a więc w ciągu najbliższych dwóch lat – powiedział Joachim Klement w wywiadzie dla Bloomberga.

Strateg argumentuje, że wolne przepływy pieniężne hiperskalerów w zasadzie wyschły, a gwałtownie rosnące koszty zadłużenia stają się dla tych firm nie do udźwignięcia. Klement prognozuje, że na koniec 2027 roku indeks S&P 500 osiągnie poziom 5000 punktów, co oznacza spadek o 35% względem aktualnych notowań.

Według szacunków Bloomberg Intelligence nakłady inwestycyjne na centra danych mogą w 2026 roku wzrosnąć ponad dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim, sięgając 713 mld dolarów. Oczekuje się, że w kolejnym roku kwota ta nadal będzie rosła, choć w wolniejszym tempie.

– Ludzie koncentrują się tylko na jednym, mianowicie na zyskach, a konkretnie na zyskach sektora technologicznego. Wykorzystują tę narrację, próbują zbagatelizować wszelkie niekorzystne czynniki makroekonomiczne, kredytowe czy jakikolwiek inne – twierdzi Joachim Klement.

Dla europejskiego indeksu Stoxx 600 strateg wyznaczył cel na poziomie 430 punktów na koniec przyszłego roku, co implikuje 30-procentowy spadek w stosunku do obecnych wartości.

Są to jednak prognozy na przyszły rok, a póki co patrzy on na akcje pozytywnie.

– Zaczynam dziś ostrzegać ludzi przed tym, co, jak sądzę, może się wydarzyć w ciągu sześciu do dziewięciu miesięcy – dodaje Klement.

Ekspert zachęca inwestorów, by zawczasu przygotowali się na nadejście spowolnienia gospodarczego. Jeśli indeks S&P 500 spadnie poniżej swojej 200-dniowej średniej kroczącej, będzie to czas na przeniesienie kapitału do akcji defensywnych z sektora spożywczego, tytoniowego i farmaceutycznego.

Bank of America: Obligacje znów wyglądają interesująco

Akcje mierzą się z najsilniejszą od dziesięcioleci konkurencją ze strony obligacji – twierdzi Savita Subramanian, szefowa działu strategii rynku akcji w USA w Bank of America.

Obecnie rentowność amerykańskich obligacji skarbowych przekracza 5%, podczas gdy – według strategów Bank of America – stopa zwrotu z indeksu S&P 500 w nadchodzącej dekadzie może nawet nie osiągnąć tego poziomu.

– Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat obligacje znów wyglądają naprawdę atrakcyjnie – przyznaje Savita Subramanian.

Chociaż rentowności obligacji osiągnęły najwyższe poziomy od ponad dwóch dekad, akcje zdołały utrzymać swoją pozycję – w tym S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe rekordy, gdyż inwestorzy liczą na dobre wyniki finansowe spółek oraz dalszy wzrost nakładów inwestycyjnych firm technologicznych na sztuczną inteligencję.

Jednak ten optymizm na rynku akcji niesie ze sobą potencjalne ryzyko.

– Gdy oczekiwania są tak wysokie, rozczarowanie jest bardziej prawdopodobne niż pozytywne zaskoczenia. To nie jest bańka technologiczna z 2000 roku, ale z pewnością niepokoi mnie fakt, że nastroje stały się nadmiernie optymistyczne – ostrzega Savita Subramanian.

PIMCO: Idzie znaczne osłabienie na rynkach ryzykownych aktywów

Koszt amerykańskiego długu może po raz pierwszy od 26 lat osiągnąć poziom 6% – ostrzega PIMCO, gigant rynku obligacji. Rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła do 5,3%, ponieważ uczestnicy rynku długu obawiają się wysokich cen ropy, inflacji oraz gwałtownie rosnącego zadłużenia rządu USA.

– Jest to z pewnością możliwe, nawet z perspektywy handlu krótkoterminowego, widząc, jak aktywność rynkowa w ostatnich tygodniach była związana z niekorzystnymi przyczynami technicznymi oraz realizacją strat przez fundusze hedgingowe i innych inwestorów korzystających z lewarowania. Z pewnością możliwe jest dotarcie do tego poziomu (czyli 6 proc. – red.) – ocenia Dan Ivascyn, główny dyrektor inwestycyjny PIMCO.

Jego zdaniem dalszy wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych może uderzyć w ryzykowne klasy aktywów, takie jak akcje i obligacje korporacyjne.

– Jeśli rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych osiągnie 5,5 proc. lub więcej, będziemy świadkami znacznego osłabienia na rynkach ryzykownych aktywów, zarówno w segmencie długu, jak i akcji – zapowiada Ivascyn.

I nie dotyczy to tylko giełd. Wysokie rentowności mogą wywoływać problemy – choć z pewnym opóźnieniem – także na części rynków prywatnych i w sektorze nieruchomości komercyjnych.

Źródło: Verslo žinios (Grupa Bonnier)
Tematy
MG HS Hybrid+ z pakietem korzyści do 26 800 zł. Sprawdź!
MG HS Hybrid+ z pakietem korzyści do 26 800 zł. Sprawdź!

Komentarze (15)

dodaj komentarz
sterl
Bańka szybko pęknie jak potrzebna będzie kasa i za akcje jej nie dostaną ...
prs
"Rolnik z Ohio, który przechytrzył Wall Street
Wszystko zaczęło się w latach 70. XIX wieku. Samuel T. Benner, rolnik z Ohio, stracił niemal wszystko w wyniku paniki finansowej z 1873 (!!!) roku.
Zamiast jednak porzucić temat gospodarki, zaczął… analizować dane. Przez lata studiował cykle cen towarów, zachowań biznesowych
"Rolnik z Ohio, który przechytrzył Wall Street
Wszystko zaczęło się w latach 70. XIX wieku. Samuel T. Benner, rolnik z Ohio, stracił niemal wszystko w wyniku paniki finansowej z 1873 (!!!) roku.
Zamiast jednak porzucić temat gospodarki, zaczął… analizować dane. Przez lata studiował cykle cen towarów, zachowań biznesowych i notowań giełdowych. Efekt? Stworzył Benner Cycle — prosty wykres oparty na założeniu, że gospodarki poruszają się w przewidywalnych rytmach, niezależnie od polityki czy technologii.

Benner nie korzystał z komputerów ani z Bloomberga. Używał wyłącznie pióra, papieru i danych historycznych sięgających wczesnych lat 1800. Mimo to wyciągnął wnioski, które do dziś budzą respekt:

Panikę rynkową przewidywał co 8–9 lat
Okresy hossy i dobrobytu pojawiają się co 16–18 lat
Ceny dołują zgodnie z cyklami 7- lub 11-letnimi
Na tej podstawie stworzył prosty, ale zadziwiająco skuteczny wykres, który z czasem trafnie wskazał m.in. załamania z lat 1884, 1903, 1929, 2000, 2008 czy 2020.

Rok 2025 – czas sprzedaży?
Zaktualizowany wykres cyklu Bennera, dostosowany do współczesnych realiów, nie pozostawia złudzeń. Po okresie postcovidowego odbicia i euforycznego wzrostu (2023–2025), zbliżamy się do szczytu. Lata 2025–2027 to według cyklu potencjalny moment maksymalnych wycen, po którym może nadejść korekta — a nawet poważny krach."..

..ale..
..kto tam o nim wie?.. co ja sie bede tutaj "rozpisywal"..

..lol..
gronostaj
Bańka AI będzie pompowana jeszcze kilka lat.
Jedyne co może to przerwać to ogólno-światowy konflikt albo jakaś prawdziwa pandemia (nie ten cyrk co mieliśmy niedawno).
monuz
BAŃKA NIE PĘKNIE, bo USA drukuje dolary w takim tempie, że i tak nie ma co z nimi robić, i co Musk wycofa kasę z giełdy i kupi sobie milion samochodów?
harrytracz
A czy ktoś komuś zabrania realizować zysk po kawałeczku?
Jak tąpnie, to tąpnie, nikt nie musi trzymać 100% swojego portfela w akcjach technologicznych.
Nie trzeba też prowadzić ekspozycji zero-jedynkowo: albo wszystko w akcjach, albo sprzedaje wszystkie akcje.
trolley
Równie dobrze można było czekać w latach '50 że pęknie bańka na energii atomowej. To że może i poleci kilka firm nie ma nic do rzeczy.
bha
Parkiety ludzkich złudzeń i Nadzieji na lepsze, Godniejsze i Bogatsze jutro dla Niby wszystkich ?.
bankster-kreator
Pęknie wtedy kiedy wszyscy będą mówili, że nie pęknie, że to jeszcze nie ten czas.
101hz
Coś w tym jest, zwolniono mnie z pracy, przestałem ładować kasę w rozwój AI (nie tylko dostęp ale i szkolenie modeli), a, że takich jak ja są tysiące których zastąpiono hindusami a którzy kompletnie gdzieś mają takie zabawy to nie wróżę niczego dobrego.
sterl
Skoro najbogatszy człowiek na świecie bilioner ma dwie firmy warte biliony na giełdzie w tym Tesla ma 0,26% zysku rocznie do jej wyceny a przychody 20 razy mniejsze od wyceny a drugi gigant space x wyceniany na 2,5 bln $ ma same straty i przychody roczne kilkanaście miliardów to to całe badziewie musi spadać i spadać trzymają to Skoro najbogatszy człowiek na świecie bilioner ma dwie firmy warte biliony na giełdzie w tym Tesla ma 0,26% zysku rocznie do jej wyceny a przychody 20 razy mniejsze od wyceny a drugi gigant space x wyceniany na 2,5 bln $ ma same straty i przychody roczne kilkanaście miliardów to to całe badziewie musi spadać i spadać trzymają to tylko miliardowe łapówki zarządzającym funduszami z pieniędzmi z całego świata.

Powiązane: O tym mówi Wall Street

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki