Pomiędzy Polską a Ukrainą nie ma złych ani dobrych stosunków; jesteśmy sąsiadami i każdy z nas działa zgodnie z własnymi interesami – oznajmił prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla portalu RBK-Ukraina.


„Między Polską a Ukrainą nie ma złych ani dobrych stosunków. Nie jesteśmy mężem i żoną. Jesteśmy dwiema różnymi, odrębnymi rodzinami. Jesteśmy sąsiadami, dwoma dorosłymi państwami o ponad tysiącletniej historii sąsiedztwa. Każdy kraj działa zgodnie ze swoimi interesami. Ta opowieść, że »powinniśmy żyć w przyjaźni jako bratnie narody«, nie działa. Z Rosją też »żyliśmy w przyjaźni« w XX wieku” – powiedział.
Ałfiorow podkreślił, że w maju wraz z polskimi partnerami zorganizowany został kongres historyków, na którym rozmawiano o trudnych kwestiach we wzajemnej przeszłości.
„W maju z polskimi kolegami zorganizowaliśmy bezprecedensowy kongres historyków na zamku w Polsce, na który przyjechało ponad stu naukowców. Toczyły się ostre dyskusje o XIV, XVII i XX wieku. Ale kiedy rozmawiają zawodowi historycy, nie ma miejsca na gołosłowne oskarżenia, ponieważ pracują ze źródłami i faktami” – zaznaczył.
Szef UINP pytany był, czy „historyczne pretensje Polski” wobec zbrodni wołyńskiej nie wpłyną na akcesję Ukrainy do Unii Europejskiej.
„Ukraina jest gotowa na wszelkie kroki w ramach humanizmu, które nie wykraczają poza granice naszych interesów narodowych. Jesteśmy niepodległym, suwerennym państwem, a nie czyimś przedmiotem. Jeśli gdzieś jest bohater, to dla kogoś jest on antybohaterem. Bohdan Chmielnicki jest dla nas bohaterem, a Polacy powiedzą: wystąpił przeciwko Polsce. To co, mamy wyrzec się Chmielnickiego?” – pytał.

Ałfiorow ocenił, że Ukraina dokonała poważnego kroku na rzecz porozumienia w sprawach historii.
„Zrobiliśmy ogromny krok w stronę porozumienia: we wrześniu nasz instytut udostępnił publicznie 2700 dokumentów archiwalnych na mapie konfliktów polsko-ukraińskich z lat 1939–1947. Pokazujemy je w języku oryginału, bez filtrowania. Ukraina się wykrwawia, ale wydajemy zezwolenia na ekshumacje, organizujemy prace poszukiwawcze, zapewniamy ochronę. Demonstrujemy gotowość do dialogu” – powiedział.
„Rozsądne państwa rozumieją, gdzie jest historia i oddawanie czci własnym bohaterom, a gdzie wspólne interesy gospodarcze i bezpieczeństwa dotyczące przyszłości. Historią można manipulować na niezliczone sposoby, ale integracja europejska polega na dorosłych negocjacjach, a nie na zabawie w »przepisywanie podręczników«” – dodał prezes UINP.
Polskę i Ukrainę od lat różni ocena działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Formacje te w latach 1943–1945 dokonały ludobójczej czystki etnicznej, w której zamordowano blisko 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ adj/ lm/





























































