Od połowy lipca taniejąca ropa naftowa zmniejszyła zainteresowanie złotem zarówno jako surowcem jak i aktywem finansowym zabezpieczającym przed rosnącą inflacją. Na początku sierpnia przecena na rynku metali szlachetnych nabrała tempa wraz z umocnieniem się dolara oraz zwyżkami giełdowych indeksów.
W ostatnich dniach do grona sprzedających przyłączyły się też fundusze typu ETF – największy z nich, czyli SPDR Gold Shares tylko wczoraj upłynnił 14,7 ton złotego kruszcu i zmniejszył swój stan posiadania do poziomu z początku lipca. Oznacza to, że złoto jest sprzedawane nie tylko przez fundusze hedgingowe, ale także przez inwestorów indywidualnych. W rezultacie kurs tego szlachetnego metalu przełamał poziom 900$ za uncję.
„W ciągu ostatnich sześciu miesięcy kilkakrotnie widzieliśmy, że poziom 900$ jest ważnym wsparciem i za każdym razem kurs złota dość szybko wracał ponad tą wartość” – powiedział agencji Reuters Daniel Hynes, analityk rynku metali w Merrill Lynch.
Tymczasem w środę o godzinie 13:00 za uncję złota płacono w Londynie 885,35 dolarów, a więc o 1,2% więcej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Uncja srebra była wyceniana na 16,70$, czyli o 1,4% wyżej niż we wtorek.
K.K.

































































