Z danych wynika, że Narodowy Bank Polski w czerwcu skorzystał ze spadku cen złota, aby zakumulować jeszcze więcej królewskiego metalu. NBP szybko realizuje postawiony w styczniu cel w postaci 700 ton złota w skarbcu.


Na podstawie miesięcznych raportów NBP dotyczących oficjalnych rezerw aktywów rezerwowych w redakcji Bankier.pl usiłujemy obliczyć, jak zmieniały się rezerwy złota banku centralnego w poprzednim miesiącu. Zgodnie z najnowszymi danymi na koniec czerwca 2026 roku pozycja „złoto monetarne” w NBP została wyceniona na ponad 81,6 mld dolarów. To blisko 7,5 mld dolarów mniej niż na koniec maja, co odzwierciedla silny spadek rynkowych cen złota (które w czerwcu ’26 potaniało o blisko 12%).
W tych statystykach polski bank centralny podaje wartość zakupionego złota, ale już nie jego ilość. Tą właśnie próbujemy oszacować posiłkując się ceną złota z porannego fixingu LBMA z ostatniego dnia roboczego czerwca. Bazując na tych informacjach, można obliczyć, że w czerwcu 2026 roku Narodowy Bank Polski kupił 587 tys. uncji złota - wynika z obliczeń Bankier.pl. W przeliczeniu byłoby to ok. 18,3 ton złota zakupionego w czerwcu i implikowałoby wzrost polskich rezerw złota do poziomu 632,1 ton.
Warto jednak mieć świadomość, że są to tylko autorskie szacunki, a nie „twarde dane”. Na te musimy jednak poczekać do 21 lipca, gdy NBP opublikuje statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. Dopiero w tym raporcie nasz bank centralny podaje ilość posiadanego kruszcu. Nie wiemy też, po jakiej cenie NBP księguje złoto w danych o oficjalnych rezerw aktywach rezerwowych.
Na razie wiemy jednak na pewno, że na koniec czerwca złoto stanowiło 27,8% ogółu rezerw walutowych Polski. Czyli mniej od 31% odnotowanych na koniec lutego i mniej niż 29,7% raportowanych na koniec kwietnia oraz 30% na koniec maja.

Polska w pierwszej dziesiątce posiadaczy złota
Od początku 2026 roku NBP powiększył rezerwy złota o prawie 82 tony. To efekt decyzji z 20 stycznia, kiedy to zarząd NBP zadecydował o zwiększeniu polskich rezerw złota do poziomu 700 ton. Na koniec czerwca NBP posiadał 632,1 ton złota. A zatem potrzebuje dokupić już niespełna 68 ton, aby zrealizować postawiony cel. Przy takim tempie zakupów jak w ostatnich miesiącach, cel 700 ton można zrealizować jeszcze w 2026 roku.
Podobną politykę realizuje Ludowy Bank Chin, który w kwietniu 2026 roku dokonał największych od dwóch lat zakupów złota. Chińskie rezerwy kruszcowe powiększyły się o 260 tys. uncji po wzroście o 160 tys. w marcu. Jeszcze większych zakupów Chińczycy dokonali w czerwcu, dorzucając do skarbców kolejne 480 tys. uncji, czyli prawie 14,3 t. Ludowy Bank Chin kupuje złoto nieprzerwanie do listopada 2024 r. (miesiąc wyborów prezydenckich w USA). Ostatni raz więcej złota w ciągu miesiąca kupiono w październiku 2023 r.
W 2025 roku NBP był największym pojedynczym nabywcą złota na świecie, dorzucając do swoich skarbców blisko 102 tony „barbarzyńskiego reliktu”. Rok wcześniej NBP zakupił prawie 90 ton złota, a w roku 2023 ponad 130 ton. Łącznie przez ostatnie trzy lata polskie rezerwy kruszcowe zostały zatem powiększone o 321,55 ton.
W rezultacie w maju Polska awansowała na 10. pozycję w rankingu światowych rezerw złota. Jeśli pominąć Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. Wiosną udało się wyprzedzić Turcję, a w maju Holandię. A tym miejscu Polska może pozostać po realizacji planów powiększenia rezerw kruszcowych do 700 ton. Ponieważ kolejna w rankingu Japonia ma 846 ton żółtego metalu i nie zamierza go sprzedawać.
- To jest historyczny moment, jesteśmy w dziesiątce krajów na świecie, które mają największe zasoby złota - powiedział wówczas prezes NBP Adam Glapiński.

























































