REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Łotwa nie przestraszyła się kryzysu. Chce przyjąć euro w 2014 r.

2012-10-19 08:56
publikacja
2012-10-19 08:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Łotwa wciąż planuje dołączyć do unii walutowej na początku 2014 r. - powiedział w rozmowie z PAP premier tego kraju Valdis Dombrovskis. Liczy, że - tak jak w przypadku Estonii - przyjęcie euro może być pozytywnym sygnałem na temat sytuacji gospodarczej kraju.

"Łotwa wciąż obstaje przy planie dołączenia do strefy euro 1 stycznia 2014 roku" - poinformował szef łotewskiego rządu, który w Bukareszcie uczestniczył w kongresie Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Pierwotnie Łotwa miała przyjąć wspólną walutę w 2008 roku.

Premier pytany, czy plany te nie ulegną dalszym zmianom z powodu trwającego kryzysu, ocenił, że nie jest on "kryzysem euro", lecz "finansowym i ekonomicznym kryzysem w niektórych krajach strefy euro, które źle pokierowały gospodarką". "Samo euro jako waluta ma się dobrze" i utrzymuje stabilny kurs wobec dolara - podkreślił Dombrovskis. Według niego także inicjatywy mające na celu zwiększenie dyscypliny finansowej w strefie euro i w UE "idą w dobrym kierunku".

Szef rządu tłumaczył, że łotewska waluta, czyli łat, jest powiązana z euro, utrzymując stały kurs wymiany. "Cokolwiek dzieje się z euro, dzieje się też z łatem. Z tego punktu widzenia nie widzimy powodów, aby nie wchodzić do strefy euro" - mówił. Łotwa od 2005 r. należy do europejskiego mechanizmu stabilizacji walutowej ERM II, który ogranicza wahania kursowe do plus-minus 15 proc. wobec euro.

Wakacje na giełdzie

Wśród praktycznych powodów przyjęcia wspólnej waluty Dombrovskis wymienił też m.in. zmniejszone koszty transakcji dla firm czy przejrzystość cen. Przypomniał również, że wśród głównych partnerów handlowych Łotwy są zarówno kraje ze strefy euro, jak i spoza niej. "Większość handlu odbywa się w regionie: z innymi krajami bałtyckimi, m.in. Szwecją, Finlandią, Polską oraz Niemcami i Rosją", a duża część naszych eksporterów przeprowadza transakcje w euro - mówił.

"Z bliska przyjrzeliśmy się też przykładowi Estonii, która przyjęła euro podczas kryzysu zadłużenia, co było pozytywnym sygnałem na temat finansowej i ekonomicznej stabilności" tego kraju - zaznaczył premier. "Oczekiwalibyśmy podobnego efektu na Łotwie" - dodał. Estonia wstąpiła do strefy euro 1 stycznia 2011 roku.

Pytany o to, czy w toku negocjacji nowego budżetu UE na lata 2014-2020 Łotwa zgodzi się na cięcia w funduszach spójności, Dombrovskis powiedział: "uważamy obecną propozycję KE ws. wielkości budżetu za odpowiednią, nie jesteśmy zwolennikami dalszych cięć w unijnym budżecie". Nie będzie "więcej Europy" z mniejszym budżetem UE - podkreślił szef łotewskiego rządu, przywołując hasło kongresu EPL.

Dombrovskis nawiązał do środowego przemówienia premiera Donalda Tuska, który w Bukareszcie przestrzegał delegatów przed "hipokryzją", przejawiającą się m.in. tym, że politycy jednego dnia mówią "więcej Europy", a drugiego opowiadają się m.in. za mniejszym budżetem europejskim.

Z Bukaresztu Julia Potocka (PAP)

jhp/ kot/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Baca
chce albo musi, mają jakiegoś oszołoma u władzy ale nie mają PiSu, który by ich obronił. Kazali im rozgłaszać i robić wrażenie że Euro to taka doskonała waluta, robić mądre miny, całkiem jak Słowakom. Miniaturowe Państwo bez znaczenia, nawet gdyby się wyłożyli to Aniela jest żyrantem, Niemiecki podatnik w miesiąc spłaci ich długi.chce albo musi, mają jakiegoś oszołoma u władzy ale nie mają PiSu, który by ich obronił. Kazali im rozgłaszać i robić wrażenie że Euro to taka doskonała waluta, robić mądre miny, całkiem jak Słowakom. Miniaturowe Państwo bez znaczenia, nawet gdyby się wyłożyli to Aniela jest żyrantem, Niemiecki podatnik w miesiąc spłaci ich długi. Propaganda na obecną chwilę się liczy.
~ela
minie pare lat i podziela los krajow PIIGS

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki