W ubiegłym roku policja zatrzymała w Lizbonie na gorącym uczynku 149 kieszonkowców. Do ich ujęcia przyczyniła się specjalna grupa funkcjonariuszy udających turystów.


Według telewizji CM w ramach powołanej pod nazwą FC3 jednostki do zwalczania powszechnych w stołecznej aglomeracji gangów kieszonkowców ujęto w ub.r. o 43 proc. więcej złodziei niż w 2023 r.
Jak sprecyzował podkomisarz portugalskiej policji Sergio Soares, specjalny oddział do zwalczania grasujących w Lizbonie złodziei udaje turystów, aby świadomie stać się celem i złapać ich na gorącym uczynku.
Soares wyjaśnił, że wśród zorganizowanych grup przestępczych są "podróżujące gangi", działające w wielu miastach europejskich. W ich skład, jak dodał, wchodzą przede wszystkim obywatele Rumunii.
Soares wyjaśnił, że średni dzienny "zarobek" kieszonkowca w Lizbonie może przekraczać 3 tys. euro.

W styczniu policjantom udało się ująć uznawanego za najstarszego stażem kieszonkowca Lizbony. 62-letni mężczyzna znany od lat pod pseudonimem "Król tramwajów" specjalizował się od kilku dekad w kradzieżach w pełnych turystów lizbońskich tramwajach nr 28, 12 i 15.
Skazywany wielokrotnie za okradanie pasażerów tramwajów przestępca uchodził za członka tzw. gangu emerytów, do którego należeli też m.in. osobnicy znani policji pod pseudonimami "Brzuchacz", "Trener", "Żul", "Santana", a także "Psia morda".
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ sp/



























































