Liczysz na lepsze warunki? Wypowiedz umowę bankowi

analityk Bankier.pl

Obniżki, zwolnienia lub zwrot opłat, czasami także podwyższone oprocentowanie - to realne przykłady korzyści, jakie banki proponują klientom zdecydowanym na odejście, wynika z analizy Bankier.pl. Nie wszyscy jednak dostaną szansę na nowe warunki współpracy. Walczy się głównie o aktywnych klientów.

Banki aktywnie zabiegają o nowych klientów. Na start proponują im różnego rodzaju bonusy. Zakładając konto, możemy liczyć na lepiej oprocentowane lokaty, premię w postaci gotówki czy dostęp do programów moneyback pozwalających odzyskać część pieniędzy wydanych kartą (zobacz: zgarnijpremie.pl). Z biegiem czasu oferta powszednieje, bonusy znikają i zaczyna się proza życia. Nierzadko nasz obecny rachunek przechodzi do „archiwum”, pojawiają się dodatkowe opłaty i prowizje. Banki biorą na celownik nowych klientów, zapominając o tych, których już mają. W takiej sytuacji część osób podejmuje decyzję o zamknięciu rachunku i przeniesieniu się do konkurencji. Dopiero wówczas do gry wkracza dział utrzymania klienta.

(Shutterstock)

Zwrot opłat i bonusy na karcie

– Złożyłem wypowiedzenie umowy o konto osobiste w Banku Millennium. Po kilku dniach bank oddzwonił do mnie z propozycją. Zaproponował zwrot opłat, które ostatnio naliczył na rachunku i moneyback dla transakcji kartami i Blikiem. Pod warunkiem, że zostanę i będę aktywnie korzystał z karty i konta – napisał nam pan Piotr.

Z kolei inny czytelnik opisuje podobny przypadek z Citi Handlowym. – Chciałem zrezygnować z konta w Citi. Żeby mnie zatrzymać, bank zaproponował mi zwrot opłat za transakcje kartami w wysokości 200 zł przez dwa miesiące – poinformował redakcję Bankier.pl pan Marcin.

Nie są to incydentalne przypadki. Na forach internetowych można znaleźć więcej takich relacji. Czasami banki starają się też zatrzymać pieniądze z wygasających lokat. Gdy minie termin zapadalności depozytu i klient spróbuje wycofać środki do konkurencji, bank proponuje lokatę o wyższym oprocentowaniu, niedostępną w standardowej ofercie. Taką sytuację opisywał Michał Kisiel w artykule „Jak Alior zatrzymuje klientów”.

Same banki niechętnie mówią o swoich sposobach na utrzymanie klienta. Z oczywistych względów nie deklarują, jakie warunki mogą zaproponować zniechęconym klientom. Większość instytucji przyznaje jednak, że stara się zatrzymać odchodzących. Zwłaszcza jeżeli chodzi o osoby, które aktywnie korzystały z produktów bankowych.

„Każdy przypadek traktujemy indywidualnie”

– W sytuacji gdy klient złoży dyspozycję likwidacji konta lub karty kredytowej, bank naturalnie podejmuje działania, których celem jest utrzymanie z nim relacji i zachęcenie do kontynowania korzystania z dotychczas posiadanego produktu. Bank analizuje indywidualnie przyczyny decyzji klienta i proponuje odpowiednie rozwiązanie – mówi nam Grzegorz Culepa z biura prasowego PKO Banku Polskiego.

Podobnie jest w Pekao. – Każdego klienta traktujemy indywidualnie i podejmujemy działania zarówno w placówkach, jak i poprzez call center, żeby przekonać go do kontynuowania współpracy z bankiem. Kluczowe jest dla nas poznanie powodów rezygnacji z oferty i dopasowanie odpowiedniego rozwiązania do potrzeb klienta. Nie informujemy szczegółowo na zewnątrz o rozwiązaniach proponowanych poszczególnym grupom klientów – słyszymy w biurze prasowym Banku Pekao.

– Każdy taki przypadek traktujemy indywidualnie, w pierwszej kolejności chcemy poznać motywację klienta, słuchamy go, a następnie w ramach naszych możliwości dopasować rozwiązanie do sytuacji i oczekiwań klienta. Podobnie jest w przypadku zakupu produktu, gdzie na drodze negocjacji możemy ustalić warunki satysfakcjonujące klienta i bank – mówi Marcin Jagodziński, dyrektor departamentu zarządzania segmentami, daily banking oraz produktami oszczędnościowymi w Credit Agricole.

„Przypominamy o braku opłat”

Artur Newecki z biura prasowego Getin Banku przyznaje, że w szczególnych przypadkach bank może podjąć decyzję np. o obniżeniu prowizji lub czasowym zawieszeniu spłaty kredytu. – Kwestie te są jednak rozpatrywane indywidualnie i zależą m.in. od poziomu relacji danego klienta z bankiem oraz jego aktualnej sytuacji – mówi Newecki.

Mniejsze pole do popisu mają natomiast banki, które oferują większość operacji za darmo. Tak jest na przykład w Nest Banku. – W Nest Banku rachunek firmowy oraz indywidualny można założyć i prowadzić całkowicie bezpłatnie, bez dodatkowych warunków.  W związku z tym nie ma możliwości negocjowania opłat. Klientom, którzy przychodzą zamykać konta, przypominamy jedynie o tych warunkach – mówi Dorota Ordon z biura prasowego.

Swoje działy utrzymania klienta mają nie tylko banki. Podobnie jest na przykład w przypadku operatorów telekomunikacyjnych. Jednak i tam o tym, na jak hojny bonus można liczyć, klient dowiaduje się dopiero wówczas, gdy złoży wypowiedzenie umowy. Może się też okazać, że bank lub firma telekomunikacyjna nie ma dla niego żadnej propozycji.

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 marianpazdzioch

Względem tego jak łoją na oprocentowaniu i prowizjach to są drobne, bardzo drobne. Niemniej jednak miło że czasem można dostać coś od banku i zmienili model działania. Kiedyś nie było o tym mowy. Jakieś bonusy, prowizje należały się tylko bankowym sprzedawcom. Dziś "odpośredniczyli" proces i za głupie wycofanie się z wypowiedzenia czasem możesz dostać parę złotych. I dla banków to lepiej, bo sumarycznie płacą mniej niż pracownikom, i dla klientów którym zaśmieje się gęba od takiego drobnego podarku. Banki zresztą skutecznie poprawiają sobie dzięki temu wizerunek, i moim zdaniem jest to najlepsza dla nich forma reklamy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 adam12oo

Ja tam nie narzekam na bankowość. Mam kilka kont. W jednym banku trzymam pieniądze na lokacie, ale potrzebuje wpływy, żeby mieć te wpływy, przelewam do innego banku pieniądze i poźniej robię przelew zwrotny. Ale, aby konto było bezpłatne potrzebuję używać karty płatniczej minimum 3 razy i świetnie się składa, kupuje tą kartą zawsze bułki w piekarni, więc już nawet nie muszę liczyć ile razy płaciłem. Inaczej jest w tym banku gdzie mam lokatę, po płatnością tamtą kartą zawsze dopisuję w notatniku w telefonie ile już się uzbierało, potrzebuję 400 zł. Mam jeszcze trzecią kartę do wypłacania z bankomatu w banku, gdzie przelewy walutowe są najbardziej konkurencyjne. Ona kosztuje tylko 1,98 miesięcznie, stać mnie to płacę. W 4 banku mam kredyt bo było taniej dla nowych klientów, żeby spełnić warunki bezpłatnego konta trzeba było niby płacić kartą, ale szybko ją udało się zamknąć. Ogólnie takich plastyków w mojej szufladzie mam już 24 od 2017 kiedy zainteresowałem się bankowością i czasem spełniałem jakieś promocje i dostałem raz nawet po paru miesiącach 300 zł bo poleciłem inną osobę, z tym też nie ma problemu, zawsze babcię wykorzystuję i dzięki niej także dali mi o 0,25 większy procent na lokacie i wychodzi dokładnie tyle ile płacę za kartę, czyli 1,98. Ale z tego banku nie robię nigdy przelewów, bo sms weryfikacyjny kosztuje 20 gr, więc za zakupy w internecie płace z innego. Ogólnie ja tam nie narzekam na bankowość.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 and-owc

"Ale to już było" (wszystko jest za nami) piosenka Maryla Rodowicz.

! Odpowiedz
0 2 karbinadel

Potwierdzam. Chciałem zrezygnować z kredytu odnawialnego, bo co rok łoją tłustą prowizję za "odnowienie" - mimo że nie wymaga to żadnego wkładu pracy ze strony banku. Po tym jak wypowiedziałem umowę, zaraz zadzwoniła pani, i najpierw zaproponowała połowę prowizji, a potem prowizję 0%.

! Odpowiedz
3 10 marcin321

Uuu Panie Wojtku, narażasz się Pan i cały portal na zemstę ze strony banków ;)

! Odpowiedz
3 21 ramzesio

To jest znak naszych czasów, tak samo jest z firmami telekomunikacyjnymi, czy ubezpieczeniowymi. Ludzi to wkurza i coraz częściej zaczynają zmieniać usługodawce, dodatkowo jest to coraz łatwiejsze. Konto w banku? 15 min przed komputerem i załatwione. Sam ostatnio przeniosłem konto z mBanku do Aliora, bo dla stałego klienta mieli oprocentowanie rzędu 1% kiedy w Aliorze dostałem konto oszczędnościowe na 3% na stałe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 42 knl111

Aby skutecznie powalczyć o starego klienta, należy mu zaoferować "lepsze" oprocentowanie lokat. To właśnie lojalny klient powinien mieć lepsze warunki. Tak jak w handlu: jesteś naszym dawnym klientem, to masz wyższy rabat i dłuższy kredyt kupiecki. Tymczasem wszystkie banki traktują takiego klienta po macoszemu, a wyższym oprocentowaniem kuszą jedynie nowych klientów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne