REKLAMA

Liczysz na lepsze warunki? Wypowiedz umowę bankowi

Wojciech Boczoń2020-01-23 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2020-01-23 06:00

Obniżki, zwolnienia lub zwrot opłat, czasami także podwyższone oprocentowanie - to realne przykłady korzyści, jakie banki proponują klientom zdecydowanym na odejście, wynika z analizy Bankier.pl. Nie wszyscy jednak dostaną szansę na nowe warunki współpracy. Walczy się głównie o aktywnych klientów.

Banki aktywnie zabiegają o nowych klientów. Na start proponują im różnego rodzaju bonusy. Zakładając konto, możemy liczyć na lepiej oprocentowane lokaty, premię w postaci gotówki czy dostęp do programów moneyback pozwalających odzyskać część pieniędzy wydanych kartą (zobacz: zgarnijpremie.pl). Z biegiem czasu oferta powszednieje, bonusy znikają i zaczyna się proza życia. Nierzadko nasz obecny rachunek przechodzi do „archiwum”, pojawiają się dodatkowe opłaty i prowizje. Banki biorą na celownik nowych klientów, zapominając o tych, których już mają. W takiej sytuacji część osób podejmuje decyzję o zamknięciu rachunku i przeniesieniu się do konkurencji. Dopiero wówczas do gry wkracza dział utrzymania klienta.

/ Shutterstock

Zwrot opłat i bonusy na karcie

– Złożyłem wypowiedzenie umowy o konto osobiste w Banku Millennium. Po kilku dniach bank oddzwonił do mnie z propozycją. Zaproponował zwrot opłat, które ostatnio naliczył na rachunku i moneyback dla transakcji kartami i Blikiem. Pod warunkiem, że zostanę i będę aktywnie korzystał z karty i konta – napisał nam pan Piotr.

Z kolei inny czytelnik opisuje podobny przypadek z Citi Handlowym. – Chciałem zrezygnować z konta w Citi. Żeby mnie zatrzymać, bank zaproponował mi zwrot opłat za transakcje kartami w wysokości 200 zł przez dwa miesiące – poinformował redakcję Bankier.pl pan Marcin.

Nie są to incydentalne przypadki. Na forach internetowych można znaleźć więcej takich relacji. Czasami banki starają się też zatrzymać pieniądze z wygasających lokat. Gdy minie termin zapadalności depozytu i klient spróbuje wycofać środki do konkurencji, bank proponuje lokatę o wyższym oprocentowaniu, niedostępną w standardowej ofercie. Taką sytuację opisywał Michał Kisiel w artykule „Jak Alior zatrzymuje klientów”.

Same banki niechętnie mówią o swoich sposobach na utrzymanie klienta. Z oczywistych względów nie deklarują, jakie warunki mogą zaproponować zniechęconym klientom. Większość instytucji przyznaje jednak, że stara się zatrzymać odchodzących. Zwłaszcza jeżeli chodzi o osoby, które aktywnie korzystały z produktów bankowych.

„Każdy przypadek traktujemy indywidualnie”

– W sytuacji gdy klient złoży dyspozycję likwidacji konta lub karty kredytowej, bank naturalnie podejmuje działania, których celem jest utrzymanie z nim relacji i zachęcenie do kontynowania korzystania z dotychczas posiadanego produktu. Bank analizuje indywidualnie przyczyny decyzji klienta i proponuje odpowiednie rozwiązanie – mówi nam Grzegorz Culepa z biura prasowego PKO Banku Polskiego.

Podobnie jest w Pekao. – Każdego klienta traktujemy indywidualnie i podejmujemy działania zarówno w placówkach, jak i poprzez call center, żeby przekonać go do kontynuowania współpracy z bankiem. Kluczowe jest dla nas poznanie powodów rezygnacji z oferty i dopasowanie odpowiedniego rozwiązania do potrzeb klienta. Nie informujemy szczegółowo na zewnątrz o rozwiązaniach proponowanych poszczególnym grupom klientów – słyszymy w biurze prasowym Banku Pekao.

– Każdy taki przypadek traktujemy indywidualnie, w pierwszej kolejności chcemy poznać motywację klienta, słuchamy go, a następnie w ramach naszych możliwości dopasować rozwiązanie do sytuacji i oczekiwań klienta. Podobnie jest w przypadku zakupu produktu, gdzie na drodze negocjacji możemy ustalić warunki satysfakcjonujące klienta i bank – mówi Marcin Jagodziński, dyrektor departamentu zarządzania segmentami, daily banking oraz produktami oszczędnościowymi w Credit Agricole.

„Przypominamy o braku opłat”

Artur Newecki z biura prasowego Getin Banku przyznaje, że w szczególnych przypadkach bank może podjąć decyzję np. o obniżeniu prowizji lub czasowym zawieszeniu spłaty kredytu. – Kwestie te są jednak rozpatrywane indywidualnie i zależą m.in. od poziomu relacji danego klienta z bankiem oraz jego aktualnej sytuacji – mówi Newecki.

Mniejsze pole do popisu mają natomiast banki, które oferują większość operacji za darmo. Tak jest na przykład w Nest Banku. – W Nest Banku rachunek firmowy oraz indywidualny można założyć i prowadzić całkowicie bezpłatnie, bez dodatkowych warunków.  W związku z tym nie ma możliwości negocjowania opłat. Klientom, którzy przychodzą zamykać konta, przypominamy jedynie o tych warunkach – mówi Dorota Ordon z biura prasowego.

Swoje działy utrzymania klienta mają nie tylko banki. Podobnie jest na przykład w przypadku operatorów telekomunikacyjnych. Jednak i tam o tym, na jak hojny bonus można liczyć, klient dowiaduje się dopiero wówczas, gdy złoży wypowiedzenie umowy. Może się też okazać, że bank lub firma telekomunikacyjna nie ma dla niego żadnej propozycji.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Prześwietla i recenzuje najnowsze produkty i usługi finansowe, zajmuje się zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem finansów osobistych. Ma konto w każdym banku, więc systemy bankowości internetowej i mobilnej nie mają dla niego tajemnic. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący PRNews.pl - największego w kraju serwisu dla branży bankowej. Laureat nagrody dziennikarskiej im. Mariana Krzaka, Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Względem tego jak łoją na oprocentowaniu i prowizjach to są drobne, bardzo drobne. Niemniej jednak miło że czasem można dostać coś od banku i zmienili model działania. Kiedyś nie było o tym mowy. Jakieś bonusy, prowizje należały się tylko bankowym sprzedawcom. Dziś "odpośredniczyli" proces i za głupie Względem tego jak łoją na oprocentowaniu i prowizjach to są drobne, bardzo drobne. Niemniej jednak miło że czasem można dostać coś od banku i zmienili model działania. Kiedyś nie było o tym mowy. Jakieś bonusy, prowizje należały się tylko bankowym sprzedawcom. Dziś "odpośredniczyli" proces i za głupie wycofanie się z wypowiedzenia czasem możesz dostać parę złotych. I dla banków to lepiej, bo sumarycznie płacą mniej niż pracownikom, i dla klientów którym zaśmieje się gęba od takiego drobnego podarku. Banki zresztą skutecznie poprawiają sobie dzięki temu wizerunek, i moim zdaniem jest to najlepsza dla nich forma reklamy.
adam12oo
Ja tam nie narzekam na bankowość. Mam kilka kont. W jednym banku trzymam pieniądze na lokacie, ale potrzebuje wpływy, żeby mieć te wpływy, przelewam do innego banku pieniądze i poźniej robię przelew zwrotny. Ale, aby konto było bezpłatne potrzebuję używać karty płatniczej minimum 3 razy i świetnie się składa, kupuje Ja tam nie narzekam na bankowość. Mam kilka kont. W jednym banku trzymam pieniądze na lokacie, ale potrzebuje wpływy, żeby mieć te wpływy, przelewam do innego banku pieniądze i poźniej robię przelew zwrotny. Ale, aby konto było bezpłatne potrzebuję używać karty płatniczej minimum 3 razy i świetnie się składa, kupuje tą kartą zawsze bułki w piekarni, więc już nawet nie muszę liczyć ile razy płaciłem. Inaczej jest w tym banku gdzie mam lokatę, po płatnością tamtą kartą zawsze dopisuję w notatniku w telefonie ile już się uzbierało, potrzebuję 400 zł. Mam jeszcze trzecią kartę do wypłacania z bankomatu w banku, gdzie przelewy walutowe są najbardziej konkurencyjne. Ona kosztuje tylko 1,98 miesięcznie, stać mnie to płacę. W 4 banku mam kredyt bo było taniej dla nowych klientów, żeby spełnić warunki bezpłatnego konta trzeba było niby płacić kartą, ale szybko ją udało się zamknąć. Ogólnie takich plastyków w mojej szufladzie mam już 24 od 2017 kiedy zainteresowałem się bankowością i czasem spełniałem jakieś promocje i dostałem raz nawet po paru miesiącach 300 zł bo poleciłem inną osobę, z tym też nie ma problemu, zawsze babcię wykorzystuję i dzięki niej także dali mi o 0,25 większy procent na lokacie i wychodzi dokładnie tyle ile płacę za kartę, czyli 1,98. Ale z tego banku nie robię nigdy przelewów, bo sms weryfikacyjny kosztuje 20 gr, więc za zakupy w internecie płace z innego. Ogólnie ja tam nie narzekam na bankowość.
and-owc
"Ale to już było" (wszystko jest za nami) piosenka Maryla Rodowicz.
karbinadel
Potwierdzam. Chciałem zrezygnować z kredytu odnawialnego, bo co rok łoją tłustą prowizję za "odnowienie" - mimo że nie wymaga to żadnego wkładu pracy ze strony banku. Po tym jak wypowiedziałem umowę, zaraz zadzwoniła pani, i najpierw zaproponowała połowę prowizji, a potem prowizję 0%.
marcin321
Uuu Panie Wojtku, narażasz się Pan i cały portal na zemstę ze strony banków ;)
ramzesio
To jest znak naszych czasów, tak samo jest z firmami telekomunikacyjnymi, czy ubezpieczeniowymi. Ludzi to wkurza i coraz częściej zaczynają zmieniać usługodawce, dodatkowo jest to coraz łatwiejsze. Konto w banku? 15 min przed komputerem i załatwione. Sam ostatnio przeniosłem konto z mBanku do Aliora, bo dla stałego klienta To jest znak naszych czasów, tak samo jest z firmami telekomunikacyjnymi, czy ubezpieczeniowymi. Ludzi to wkurza i coraz częściej zaczynają zmieniać usługodawce, dodatkowo jest to coraz łatwiejsze. Konto w banku? 15 min przed komputerem i załatwione. Sam ostatnio przeniosłem konto z mBanku do Aliora, bo dla stałego klienta mieli oprocentowanie rzędu 1% kiedy w Aliorze dostałem konto oszczędnościowe na 3% na stałe.
knl111
Aby skutecznie powalczyć o starego klienta, należy mu zaoferować "lepsze" oprocentowanie lokat. To właśnie lojalny klient powinien mieć lepsze warunki. Tak jak w handlu: jesteś naszym dawnym klientem, to masz wyższy rabat i dłuższy kredyt kupiecki. Tymczasem wszystkie banki traktują takiego klienta po macoszemu,Aby skutecznie powalczyć o starego klienta, należy mu zaoferować "lepsze" oprocentowanie lokat. To właśnie lojalny klient powinien mieć lepsze warunki. Tak jak w handlu: jesteś naszym dawnym klientem, to masz wyższy rabat i dłuższy kredyt kupiecki. Tymczasem wszystkie banki traktują takiego klienta po macoszemu, a wyższym oprocentowaniem kuszą jedynie nowych klientów.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki