Umowa handlowa z Mercosurem wysyła jasny sygnał, że UE stawia na sprawiedliwy handel zamiast ceł i na partnerstwo zamiast izolacji - powiedziała we wtorek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. UE jest też gotowa podpisać z Indiami porozumienie zwane „matką wszystkich umów” - dodała.


Szefowa KE podczas Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w szwajcarskim Davos zapowiedziała, że Unia Europejska nie poprzestanie na Ameryce Południowej, jeśli chodzi o umowy handlowe.
- W zeszłym roku zawarliśmy nowe porozumienia z Meksykiem, Indonezją i Szwajcarią. Pracujemy nad nową umową z Australią. Robimy postępy również z Filipinami, Tajlandią, Malezją, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i innymi krajami - wymieniła.
Von der Leyen oświadczyła, że UE jest o krok od zawarcia historycznego porozumienia handlowego z Indiami. - Niektórzy nazywają je matką wszystkich umów. Stworzy rynek liczący dwa miliardy ludzi, odpowiadający za prawie jedną czwartą światowego PKB - powiedziała.
Jak dodała, podpisane w sobotę porozumienie handlowe z blokiem państw Mercosur - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem - wysyła światu ważny sygnał, że „wybieramy sprawiedliwy handel zamiast ceł, partnerstwo zamiast izolacji, zrównoważony rozwój zamiast eksploatacji”.
Leyen: Zapowiedziane przez USA cła są błędem
Szefowa KE zapewniła, że Europa podziela cele USA, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Arktyki, ale podkreśliła, że można je osiągnąć tylko razem.
- Dlatego proponowane dodatkowe cła są błędem, zwłaszcza w relacjach między długoletnimi sojusznikami. UE i USA zawarły umowę handlową w lipcu ubiegłego roku. Zarówno w polityce, jak i w biznesie, umowa to umowa. A kiedy przyjaciele podają sobie ręce, to musi coś znaczyć - podkreśliła.
- Uważamy obywateli Stanów Zjednoczonych nie tylko za sojuszników, ale i przyjaciół. Wpychanie nas na niebezpieczną równię pochyłą tylko pomogłoby naszym przeciwnikom, których tak bardzo chcemy trzymać na dystans - zaznaczyła.
Von der Leyen zapowiedziała, że KE pracuje nad pakietem wspierającym bezpieczeństwo Arktyki, w ramach którego planowany jest m.in. wzrost inwestycji europejskich na Grenlandii oraz wzmocnienie bezpieczeństwa regionu. - Powinniśmy wykorzystać wzrost wydatków na obronę na europejski lodołamacz i inny sprzęt niezbędny dla bezpieczeństwa Arktyki - podkreśliła.
Globalna konkurencja staje się „bezwzględna”
Przewodnicząca KE oceniła, że globalna konkurencja staje się „bezwzględna”. Dlatego - zaznaczyła - UE musi być ambitna zwłaszcza w sektorach o kluczowym znaczeniu dla jej niezależności, takich jak energetyka i obronność.
Von der Leyen dowodziła, że Europa dysponuje potrzebnymi zasobami, by przyciągnąć inwestycje: oszczędnościami, umiejętnościami i innowacjami. Zwróciła jednak uwagę, że zbyt wiele firm jest zmuszonych szukać możliwości wzrostu poza UE. Według szefowej KE dzieje się tak po części dlatego, że za każdym razem, gdy firmy wchodzą do nowego państwa członkowskiego, muszą stawić czoło nowym przepisom.
- Potrzebujemy jednego, prostego zestawu przepisów, które będą obowiązywać w całej Unii, dzięki czemu firmy będą mogły znacznie łatwiej działać w różnych państwach członkowskich. Celem jest, by przedsiębiorcy mogli zarejestrować firmę online w ciągu 48 godzin oraz korzystać z tych samych zasad dotyczących kapitału w całej UE - dowodziła. W ocenie von der Leyen firmy powinny pozyskiwać finansowanie w Europie równie łatwo, jak w USA lub Chinach.
Tysiące rolników protestują w Strasburgu przeciwko umowie UE–Mercosur
Kilka tysięcy rolników rozpoczęło we wtorek w Strasburgu w pobliżu siedziby Parlamentu Europejskiego dwudniowy protest przeciwko umowie handlowej UE–Mercosur, która wkrótce może wejść w życie. Wśród nich są też Polacy. W okolicach PE rolnicy ustawili kilkaset traktorów.
Demonstracja odbywa się w stolicy Alzacji, bo tu mieści się główna siedziba Parlamentu Europejskiego. W środę, podczas sesji plenarnej, europosłowie mają zagłosować nad wnioskiem o skierowanie umowy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jeśli poprą go, unijny trybunał sprawdzi, czy umowa handlowa jest zgodna z unijnymi traktatami.
Taka decyzja PE prawdopodobnie nie zatrzyma jednak stosowania umowy, bo Komisja Europejska wcześniej już informowała, że zgoda PE nie jest wymagana, aby porozumienie weszło tymczasowo w życie. KE jednak nie sprecyzowała, czy zamierza zastosować taką ścieżkę, jeśli umowa trafi na kilka miesięcy do TSUE.
We wtorek na ulicach Strasburga w okolicach budynku PE rolnicy ustawili kilkaset traktorów. To głównie francuscy farmerzy, którzy sprzeciwiają się umowie z krajami Ameryki Południowej. Do Francji na demonstracje przyjechali także polscy rolnicy.
Krzysztof Olejnik z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników powiedział PAP w Strasburgu, że biorą w nim udział też m.in. Portugalczycy, Belgowie, Bułgarzy, Czesi, Niemcy i Grecy.
– W dalszym ciągu jest możliwość zablokowania umowy Unia Europejska–Mercosur. Na proteście pojawiały się hasła odnoszące się bezpośrednio do (szefowej KE) Ursuli von der Leyen, która jest – można powiedzieć – matką tej katastrofy, która spotkała polskie i europejskie rolnictwo. My natomiast, jako polscy rolnicy, dodatkowo możemy tutaj dorzucić pewną cegiełkę, czyli oczekiwania, które stawiamy wobec polskiego rządu. Mam na myśli skierowanie skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – powiedział PAP.
Jego zdaniem „umowa Unia Europejska–Mercosur (…) jest przepychana kolanem”, jej skutki będą złe dla unijnego rolnictwa, dlatego należy ją zatrzymać.
W tłumie protestujących widać polskie flagi obok barw narodowych innych państw UE. Rolnicy przywieźli też ze sobą transparenty, na których widnieją hasła takie jak: „Stop Mercosur”, „Umowa Mercosur to dla rolnika sznur” czy „Plan von der Leyen zagłodzi Europę”. Policja stara się oddzielić protestujących od budynku PE, gdzie trwają obrady europosłów. W niektórych miejscach protestu użyła siły, odpychając demonstrantów. W budynku PE słychać klaksony, których używają demonstranci.
Protest został zwołany przez największy francuski związek zawodowy rolników FNSEA i ma potrwać do środy. Władze PE już od kilku dni przygotowywały się do demonstracji. Teren Parlamentu jest odgrodzony przez policję, a dostęp do niego podlega dodatkowym kontrolom bezpieczeństwa.
Komisja Europejska podpisała w sobotę w Asuncion umowę handlową z Mercosurem. Porozumienie ma ułatwić przepływ produktów przemysłowych i rolnych między UE a blokiem państw Ameryki Południowej.
Podczas wystąpienia przed podpisaniem umowy szefowa KE powiedziała, że dzięki porozumieniu udało się stworzyć największą strefę wolnego handlu na świecie i rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. - UE jest już jednym z głównych partnerów Mercosuru w zakresie handlu i inwestycji. Niniejsza umowa otwiera kolejny etap tych stosunków - oświadczyła w sobotę.
Von der Leyen dodała, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców Unii, że ta umowa jest „dobra dla Europy – dla każdego państwa członkowskiego”. Podkreśliła, że oznacza ona m.in. więcej możliwości biznesowych, zniesienie ceł o wartości miliardów euro, otwarcie rynków zamówień publicznych.
Zaznaczyła też, że KE wysłuchała obaw unijnych rolników i podjęła działania. - Umowa ta zawiera solidne zabezpieczenia, mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych. Stwarza ona znaczne możliwości gospodarcze dla wielu eksporterów produktów rolno-spożywczych z UE. Chroni 350 europejskich oznaczeń geograficznych. To więcej, niż w jakiejkolwiek innej umowie handlowej UE - przekonywała szefowa KE.
Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
Ze Strasburga Łukasz Osiński
Magdalena Cedro (PAP)
mce/ akl/


























































