Wyraźnie gorsze od oczekiwań dane z gospodarki USA nie wstrząsnęły w czwartek nowojorskimi giełdami. Ale zniżkujące drugi dzień z rzędu notowania akcji producentów półprzewodników sprowadziły indeksy pod kreskę.


Czwartkowe spadki był w zasadzie kosmetyczne. S&P500 cofnął się o 0,29%, schodząc do poziomu 5 150,48 pkt. Nasdaq stracił 0,30% i osunął się na wysokość 16 128,53 pkt. Dow Jones oddał 0,35% i finiszował z wynikiem 38 905,66 punktów.
Podobnie jak dzień wcześniej na czerwono świecił się sektor półprzewodników. Akcje Nvidii potaniały o 3,2%, AMD o niemal 4%, Micron Technology o prawie 3%, a On Semiconductor Corporation o 3,4%. Mówimy tu o branży, która w ostatnich miesiącach jest ostatnim krzykiem inwestycyjnej mody i w której inwestorzy pokładają największe nadzieje na ponadprzeciętne zyski.
Czwartkowe cofnięcie nie ma większego znaczenia dla szerszego obrazu sytuacji. Nowojorskie indeksy śrubują historyczne rekordy, bez najmniejszego cofnięcia już od blisko pół roku. Od końcówki października S&P500 urósł o blisko 26%, a Nasdaq o prawie 29%. Takie tempo wzrostów jest mało prawdopodobne do utrzymania na dłuższą metę, ponieważ implikowałoby roczną dynamikę rzędu 60%.
Ponownie bez większego echa przeszły statystyki z największej gospodarki świata. W ostatnich tygodniach Wall Street zdaje się być kompletnie znieczulona na dane makro – tak, jakby gospodarka leciała na jakimś autopilocie. Odnotujmy jednak, że tym razem dane mocno rozczarowały. Zwłaszcza sprzedaż detaliczna, która w lutym wzrosła o 0,6% mdm po spadku aż o 1,1% mdm odnotowanym w czerwcu. Rynkowy konsensu zakładał tu wzrost o 0,8%, a ponadto wyraźnie w dół (z -0,8% na -1,1% mdm) zrewidowano rezultaty za styczeń.

Nieoczekiwanie mocno wzrosły z kolei ceny producentów. Indeks PPI w lutym był o 0,6% wyższy niż w styczniu, gdy wzrósł o 0,3% mdm. Ekonomiści zakładali, że lutowy przyrost będzie o połowę niższy! Może to być pierwszy sygnał, że po półtora roku silnej dezinflacji do sektora wytwórczego ponownie zawitała presja inflacyjna.
Byłaby to fatalna wiadomość dla tych inwestorów, którzy liczą na zdecydowanie poluzowanie polityki pieniężnej w USA w drugiej połowie roku. Po dzisiejszym raporcie PPI rynek terminowy już tylko na 63% wycenia szanse 25-punktowej obniżki stóp na czerwcowym posiedzeniu FOMC. Jeszcze dzień wcześniej było to ok. 70%, a miesiąc temu ponad 80%. W styczniu podobnie topniały oczekiwania na cięcie marcowe, którego rynek obecnie w ogóle nie zakłada (szanse na taki ruch wynoszą tylko 1%).
- Jeśli spojrzymy na inflację jako całość, to odczyty za ostatnie dwa miesiące były dość gorące, a mimo to rynek poszedł w górę – skwitował Tony Welch, główny zarządzający w SignatureFD cytowany przez Reutersa. – Polityka Fedu może nie być aż tak luźna, jak sobie tego życzył rynek na początku roku, ale perspektywa jej zacieśnienia pozostaje mało prawdopodobna – dodał Welch.
KK




























































