Środowa sesja na Wall Street nie przyniosła istotnych zmian głównych indeksów. Taniały akcje producentów półprzewodników, z Intelem i AMD na czele.


S&P500 zakończył środową sesję na poziomie 5 165,31 pkt, co przekładało się na spadek o 0,19%. Nasdaq poszedł w dół o 0,54%, finiszując z wynikiem 16 177,77 pkt. Ale już Dow Jones zdołał zyskać 0,10% i na zamknięciu osiągnął wartość 39 043,32 pkt.
Owe cofnięcie nie ma większego znaczenia dla szerszego obrazu sytuacji. Nowojorskie indeksy śrubują historyczne rekordy, bez najmniejszego cofnięcia już od blisko pół roku. Od końcówki października S&P500 urósł o blisko 26%, a Nasdaq o prawie 29%. Takie tempo wzrostów jest mało prawdopodobne do utrzymania na dłuższą metę, ponieważ implikowałoby roczną dynamikę rzędu 60%.
Tym bardziej, że za prawie całość owej zwyżki odpowiada zaledwie kilka wielkich spółek technologicznych. Chodzi albo o producentów półprzewodników, albo spółki bezpośrednio powiązane z branżą AI. W środę wyraźnie taniały walory z tej pierwszej grupy. Akcje Intela przeceniono o 4%, zaś AMD o 3,5%. Ponad 1% w dół poszły notowania Nvidii.

Drugą kwestią wpływającą na wyceny amerykańskich akcji są spekulacje dotyczące przyszłej ścieżki stóp procentowych w USA. Rynek terminowy na ok. 64% wycenia szanse, że do pierwszej obniżki stopy funduszy federalnych dojdzie na czerwcowym posiedzeniu FOMC. Do końca 2024 roku oczekuje się cięć o 75-100 pb. To wyraźnie mniej niż na początku stycznia.
Wśród poszczególnych spółek wyróżniły się też walory McDonald’s, które przeceniono o 3,8%. Dyrektor finansowy sieci fast-foodów przyznał, że bojkot w świecie arabskim oraz słaba koniunktura w Chinach mogą doprowadzić do globalnego spadku przychodów. O przeszło 14% przeceniono papiery Dollar Tree, ponieważ sieć dyskontów zaraportowała stratę za poprzedni kwartał i zapowiedział zamknięcie blisko tysiąca sklepów.
KK




























































