Ograniczenie wydobycia ropy w rejonie Zatoki Meksykańskiej sprawiło, że stan zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych spadł w ubiegłym tygodniu o 9,1 mln baryłek. Z Zatoki Meksykańskiej pochodzi jedna czwarta wydobycia ropy Stanów Zjednoczonych, przejście huraganu Ivan nad tym obszarem sprawiło, że wydobycie ropy zredukowano o 1 mln baryłek dziennie.
Wczoraj w trakcie sesji w Nowym Jorku kurs ropy crude wzrósł do 48,65 dolara za baryłkę i tylko 75 centów brakowało do rekordowego poziomu 49,40 dolara osiągniętego 20 sierpnia.
Rząd Stanów Zjednoczonych postanowił naruszyć poziom rezerw strategicznych by uspokoić sytuację na rynku paliw i kurs ropy crude obniżył się dziś do 47,90 dolara za baryłkę.
Kurs ropy Brent w Londynie spadł o 33 centy do 44,60 dolara za baryłkę.
Wzrostom cen ropy sprzyjają doniesienia z Rosji, gdzie koncern Jukos z powodu problemów finansowych zawiesza część dostaw. Agencja Interfax poinformowała wczoraj, że Jukos ogranicza wydobycie w zakładach Jugansknieftgaz.
M.C.
Na podst. CBS MarketWatch, CNN



























































