Wtorkowy poranek rozpoczynamy z euro kosztującym nieco ponad 4,28 zł. Za franka szwajcarskiego płacono najmniej od miesiąca, a dolar amerykański wyceniany był na mniej niż 4 złote.


O 9:25 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2844 zł, a więc bez większych zmian względem poziomu z zakończenia poniedziałkowych kwotowań. Kurs EUR/PLN od kilku dni zatrzymuje się na wysokości 4,2790 zł i poziom ten wyznacza lokalne wsparcie, stojące na drodze do 4-letnich minimów z kwietnia (4,2527 zł).
Jednakże do poważniejszych rozstrzygnięć na rynku złotego dziś raczej nie dojdzie. Handlujący walutami przygotowują się na środowy raport o inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych, który ma potencjał do rozhuśtania globalnego foreksu, w tym także pary euro-złoty. Ewentualny kolejny wyższy od oczekiwań odczyt amerykańskiej inflacji CPI mógłby wzmocnić dolara i osłabić złotego.
Póki co na najważniejszej parze walutowej świata panuje względny spokój. Kurs EUR/USD od początku maja waha się w przedziale 1,07-1,08, z widoczną od połowy kwietnia lekką tendencją wzrostową. Dzięki temu dolar na polskim rynku od kilku dni kwotowany jest poniżej 4 złotych. We wtorek rano amerykańska waluta kosztowała 3,9709 zł.
Bilsko tegorocznych minimów na parze z euro notowany jest z kolei frank szwajcarski. W rezultacie kurs franka do złotego we wtorek rano obniżył się do 4,3747 zł, utrzymując się blisko najniższych wartości od miesiąca. Funt brytyjski wyceniany był na 4,9824 zł.

KK


























































