Piątkowy poranek przyniósł spadek kursu euro w pobliże 4,70 zł – czyli do najniższego poziomu od trzech tygodni. Złotego wzmocniły sygnały płynące z Rady Polityki Pieniężnej. Pomogła też zdecydowana podwyżka stóp procentowych w EBC wzmacniająca euro wobec dolara.


Na polskim rynku walutowym od kilkunastu dni obserwujemy ograniczone kontruderzenie złotego. Nasza waluta delikatnie umacnia się od przeszło dwóch tygodni, po tym jak w sierpniu kurs euro zbliżył się do bardzo wysokiego poziomu 4,80 zł.
W piątek o 9:48 kurs euro znalazł się na poziomie 4,7079 zł, wcześniej podejmując kolejną już próbę przełamania linii 4,70 zł. Ewentualny sukces na tym odcinku pozwalałby spodziewać się zejścia do poziomu 4,65 zł – czyli linii wyznaczanej przez minima z połowy sierpnia.
W ostatnich dniach rynek walutowy był zdominowany przez posunięcia bankierów centralnych. W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na 11. z rzędu podwyżkę stóp procentowych, ale była ona najmniejsza w całym cyklu (tylko +25 pb.). W czwartek prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że „formalnie nie zakończyliśmy cyklu podwyżek”, pozostawiając uchyloną furtkę do kolejnych posunięć pomimo sygnalizowanego wcześniej zakończenia cyklu i przebąkiwań o możliwych obniżkach stóp pod koniec 2023 roku.

Wsparciem dla złotego okazała się też czwartkowa decyzja Europejskiego Banku Centralnego, który zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami dokonał podwyżki stóp procentowych aż o 75 pb. i zapowiedział kolejne. To wzmocniło euro wobec dolara, a kurs EUR/USD ponownie znalazł się powyżej 1,0000.
W rezultacie dolar na polskim rynku w piątek rano taniał aż o 4,5 grosza, osiągając cenę 4,66 zł. Bez zmian pozostawały za to notowania franka szwajcarskiego, wycenianego na 4,8521 zł.
KK































































