Trwa niekorzystna passa polskich aktywów. Obok permanentnej słabości GPW w ostatnich dniach obserwujemy niemal rekordowo słabego złotego oraz ekstremalnie wysokie rentowności obligacji Skarbu Państwa.


W 2022 roku WIG20 obok indeksów rosyjskich pozostaje najgorszym giełdowym benchmarkiem świata, do czego inwestorzy z GPW zdążyli już przywyknąć. W ostatnich dniach i tygodniach do polskich akcji dołączyły też obligacje skarbowe. Rentowność 10-letnich papierów emitowanych przez rząd Polski sięgnęła dziś 7,84% wobec niespełna 6% notowanych jeszcze w połowie września. Rentowność obligacji porusza się w przeciwnym kierunku niż jej cena rynkowa.
Uzupełnieniem obrazu słabości polskiego rynku kapitałowego są szorujące po historycznych minimach notowania złotego. W środę rano kurs euro rósł o kolejne 1,7 grosza i sięgając 4,8544 zł. Od końcówki września kurs EUR/PLN usiłuje sforsować poziom 4,88 zł, powyżej którego leży już tylko rekord wszech czasów z marca (nieco ponad 5 zł). Za wyjątkiem kilku dni lutego ’09 i marca ’22 złoty nigdy nie był notowany tak nisko w relacji do euro.
Blisko ustanowionych pod koniec września rekordów znajdują się także notowania franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego. Helwecka waluta o poranku była wyceniana na 5,0276 zł. To o niespełna 10 groszy poniżej szczytu sprzed dwóch tygodni. Dolar kosztował 4,9981 zł i pozostawał o 5 groszy poniżej niedawnego rekordu wszech czasów.
Rekordowa słabość polskiej waluty wynika zarówno z czynników zewnętrznych jak i krajowych. Na niekorzyść PLN podobnie jak na wiele innych walut z rynków wschodzących działają mocne podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej, które umacniają dolara i „zasysają” światowy kapitał do USA. Złotemu nie pomaga też napięta sytuacja geopolityczna będąca konsekwencją rosyjskiej agresji na Ukrainę. W szczególności nie pomagają nam niedawne „awarie” kluczowych rurociągów.
Ale swoje trzy grosze dorzucają też czynniki krajowe. Otwarty konflikt w łonie Rady Polityki Pieniężnej z pewnością nie poprawia wiarygodności polskich władz monetarnych, które w ostatnich miesiącach wywiesiły białą flagę na wojnie z najwyższą od 25 lat inflacją CPI. Perspektywa osłabienia (lub nawet braku) podwyżek stóp procentowych w NBP osłabia pozycję złotego w obliczu nadchodzących posunięć Fedu i Europejskiego Banku Centralnego (w obu przypadkach oczekuje się podwyżek o 75 pb.).
KK































































