Ostatnie trzy dni przyniosły istotne osłabienie polskiego złotego. Kurs euro wybił się górą z trendu bocznego i osiągnął najwyższą wartość od 22 lipca.


- Polskie aktywa tracą na wyprzedaży ryzykownych aktywów, a także na wzroście pesymizmu wobec perspektyw gospodarczych strefy euro. Złoty jest obecnie najsłabszy wobec euro od połowy lipca i otwiera to drogę do osłabienia w okolice 4,50 zł - napisali ekonomiści banku Pekao.
W piątek o 10:04 kurs euro kształtował się na poziomie 4,4413 zł, czyli o ponad grosz wyżej niż w czwartek wieczorem. Przez ostatnie trzy dni notowania wspólnotowej waluty podniosły się o 6 groszy i osiągnęły najwyższy poziom od 6 tygodni.
- Kurs EUR/PLN po wyłamaniu z dotychczasowego kanału konsolidacji pozostaje pod presją na dalsze zwyżki, a jego skala uzależniona będzie od nastrojów globalnych. Te znajdować się będą natomiast pod wpływem danych z USA. Negatywna niespodzianka w danych może pogorszyć sentyment na rynku, zwiększając presję na waluty rynków wschodzących - napisano w komentarzu dziennym banku Millennium.

W wakacyjnej konsolidacji utrzymały się notowania dolara amerykańskiego. W piątek rano kurs USD/PLN wynosił 3,7520 zł i był o 1,5 grosza wyższy niż dzień wcześniej.
Frank szwajcarski kosztował 4,1211 zł i także był o ponad grosz droższy niż w czwartek. Brytyjskim funtem handlowano po 4,9867 zł, czyli o blisko trzy grosze powyżej kursu odniesienia.
KK/PAP






























































