REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kurs euro najniżej od czerwca. Dolar powyżej lokalnego minimum

Krzysztof Kolany2023-04-18 09:38główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-04-18 09:38
Dodaj Bankier.pl w Google

We wtorek rano kurs euro do złotego spadł do najniższego poziomu od 10 miesięcy. Co istotne, stało się to pomimo faktu, że kurs EUR/USD nie ustanowił nowego maksimum.

Kurs euro najniżej od czerwca. Dolar powyżej lokalnego minimum
Kurs euro najniżej od czerwca. Dolar powyżej lokalnego minimum
fot. Mimmo Chianura / / Bridgeman Images – RDA

O 9:40 kurs euro wynosił 4,6267 zł po tym, jak kilka chwil wcześniej osiągnął poziom 4,6202 zł. Były to najniższe notowania kursu euro od połowy czerwca ubiegłego roku. Oznacza to też, że od lokalnego maksimum z połowy lutego kurs EUR/PLN obniżył się o ponad 17 groszy.

Kwietniowe umocnienie złotego zaskoczyło większość analityków, którzy jeszcze na koniec lutego obstawiali utrzymanie kursu euro powyżej poziomu 4,70 zł przynajmniej do początku jesieni. Przypuszcza się, że złotemu mogły pomóc oczekiwania na zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych w USA i strefie euro oraz zaskakująco mocne dane o polskim bilansie płatniczym. Pojawiają się też opinie, że Rada Polityki Pieniężnej jednak nie obniży w tym roku stóp procentowych, które rynek zdążył już zdyskontować w ostatnich miesiącach.

Wydarzenia na parze euro-złoty nie miały większego przełożenia na kurs dolara. Amerykańska waluta umocniła się względem euro, dzięki czemu kurs USD/PLN pozostał bez większych zmian na poziomie 4,2243 zł.

Nic wielkiego nie wydarzyło się na rynku franka szwajcarskiego. Helwecka waluta na polskim rynku była wyceniana na 4,7026 zł. Od listopada kurs CHF/PLN utrzymuje się w konsolidacji w zakresie 4,65-4,85 zł.

Wakacje na giełdzie

Z kolei z najniższego poziomu od września odbił się kurs funta brytyjskiego. We wtorek rano szterling kosztował 5,2439 zł i był o niemal grosz droższy niż dzień wcześniej.

KK

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
jenak
Pamiętam, jak tu bajano, że gdy Lagarda wystrzeli ze stopami, to złoty konać będzie.


I wystrzeliła. A tu euros kona. Pod ciężarem niebotycznych długów, demografii bez precedensu w historii ludzkości, czy wywrócenia stolika z energią.
szprotkafinansjery
To mówisz, że jak było po 4,20, a jest po 4,60, to po wymianie złomówki na euro będę miał teraz 30% więcej? Znowu nie wzięłaś leków, Lorcia!
jenak
Tyle, że nawet statystycznie, no średnio, płace u nas wzrosły o dziesiątki procent w ostatnich latach. Niektórym o 100%, a może i więcej.

To te twoje euro zdrożało 10 %. Kumiesz tera? Czy może za trudne i bUl wywołuje?

Nie bierz tych leków, zamula kumanie.
jenak
O tym jak Glapcio zeshmacił eurosa.

Glapcio nie podnosi, oni gonią Glapcię, a euros na deskach.


Każdy Polak, przy inflacji skumulowanej 50% w ostatnich latach, i ledwie nadążających płacach, czyli 40% up, ma eurosów o 30% więcej, w przeliczeniu, w kieszeni. I prawie nikt nie oszczędza w eurosach. Od yuppies po najstarszą
O tym jak Glapcio zeshmacił eurosa.

Glapcio nie podnosi, oni gonią Glapcię, a euros na deskach.


Każdy Polak, przy inflacji skumulowanej 50% w ostatnich latach, i ledwie nadążających płacach, czyli 40% up, ma eurosów o 30% więcej, w przeliczeniu, w kieszeni. I prawie nikt nie oszczędza w eurosach. Od yuppies po najstarszą babcię.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki