Piątkowy poranek przyniósł korektę umocnienia złotego z początku tygodnia. Kurs euro poszedł w górę po tym, jak unijny komisarz zagroził wstrzymaniem wypłaty 57 mld euro z Funduszu Odbudowy.


Komisja Europejska wstrzymuje się z wyrażeniem zgody na wypłatę pieniędzy przyznanych Polsce w ramach Funduszy Odbudowy. Unijnym komisarzom nie podoba się polityka polskiego rządu zmierzająca do ustanowienia nadrzędności prawa krajowego nad unijnym.
Reakcja rynku nie była jednak gwałtowna. W piątek o 9:27 kurs euro rósł o niespełna grosz, do 4,5153 zł. W pierwszej części tygodnia kurs EUR/PLN poszedł w dół o ok. 7 groszy. Katalizatorem umocnienia złotego były sierpniowe dane o inflacji CPI, której mocny wzrost pobudził oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w Polsce.
Na globalnym rynku walutowym trwa sprzyjająca złotemu tendencja do osłabiania się dolara amerykańskiego względem euro. Kurs EUR/USD zmierzał ku poziomowi 1,19 dolara za euro, osiągając najwyższe wartości od miesiąca. Na froncie eurodolarowym kluczowe będą dane z amerykańskiego rynku pracy, które jak zwykle nadejdą o 14:30 czasu polskiego.

Przeczytaj także
W międzyczasie kurs dolara na polskim rynku pozostał na poziomie ok. 3,80 zł, przyjmując najniższe wartości od niemal dwóch miesięcy. Przez ostatnie dwa tygodnie „zielony” potaniał o ponad 13 groszy.
W dalszym ciągu słabły też notowania franka szwajcarskiego względem euro. Kurs EUR/CHF osiągnął najwyższą wartość od połowy lipca. Mimo to w piątek kurs franka do złotego rósł o ponad grosz, osiągając poziom ponad 4,16 zł. Dzień wcześniej frank po raz pierwszy od dwóch miesięcy kosztował mniej niż 4,15 zł.
Z kolei notowania funta szterlinga odbiły się z najniższych poziomów od czerwca. W piątek rano funt drożał o 1,5 grosza i był wyceniany na prawie 5,26 zł.
KK































































