Spółki z branży węglowej przeżywają prawdziwą hossę w związku z rajdem cen wydobywanego surowca. Największe wzrosty w tym segmencie notuje lubelska Bogdanka.


Po wyłączeniu wzrostów spółek takich jak Lubawa, Pamapol czy Wojas, w których inwestorzy widzieli potencjalnych beneficjentów zamówień dla armii, największe wzrosty ostatnich dni bardziej oparte o fundamenty notuje Bogdanka. Spółka wydobywa węgiel kamienny na lubelszczyźnie i jest w pełni kontrolowana przez energetyczną Eneę, która ma 66 proc. udziałów w akcjonariacie. Kopalnia ma najniższe koszty wydobycia w Polsce i jest najbardziej efektywna, a w perspektywie kilku lat chce też wydobywać węgiel koksujący.
Od wybuchu wojny w Ukrainie kurs Bogdanki wzrósł o ponad 90 proc., a ceny kontraktów na węgiel energetyczny w portach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) do środy wzrosły o ponad 140 proc. - do rekordowych poziomów w historii. Od dwóch dni trwa korekta cen węgla, ale sytuacja ulega ciągłym zmianom i nikt nie zaryzykuje stwierdzenia, że nowych rekordów nie zobaczymy wkrótce. W piątkowym handlu kurs górniczej spółki rośnie o 14,5 proc. przy ponad 58 mln zł obrotu i jest najwyżej od października 2018 r. Kapitalizacja zbliża się do 2 mld zł.
„Rozdrobniona polityka energetyczna doprowadziła do kryzysu bezpieczeństwa narodowego, z którym Europa będzie musiała się teraz jak najszybciej zmierzyć. Ze wszystkich wariantów, w tym węgla, energii jądrowej, słonecznej i wiatrowej, węgiel energetyczny jest zdecydowanie najszybszym sposobem na odejście elektrowni od gazu” - pisze Peter Garnry, dyrektor ds. strategii rynków akcji w Saxo Banku.
Spółka poinformowała, że zakończyła rok 2021 z wydobyciem 9,9 mln ton węgla i sprzedażą na poziomie 10 mln ton. Sprzedaż na tym poziomie to rekord Bogdanki. Oznaczała ponad 29-proc. udział w rynku krajowym, co przełożyło się na 2,37 mld zł przychodów i ponad 276 mln zł zysku. Jednak do rekordowych zysków z 2017 r. jeszcze daleko, wtedy przy 1,78 mld przychodów wyniósł on ponad 667 mln zł. Trzeba pamiętać o rosnących kosztach m.in w związku z podwyżkami kosztów pracy (podwyżki o 10 proc. na mocy porozumienia z 27 stycznia 2022 r.), materiałów i sprzętu oraz ponoszonych nakładów inwestycyjnych. Jednak jeśli ceny węgla wciąż będą tak wysokie, inwestorzy nie powinni się martwić o sytuację finansową spółki.

Głównym kierunkiem sprzedaży była Polska, gdzie największym odbiorcą jest oczywiście Enea, w tym znajdująca się w „bliskim” sąsiedztwie elektrownia w Połańcu. Ale spółka eksportowała też węgiel do Ukrainy, która według strategii spółki miała być głównym kierunkiem rozszerzania sprzedaży. Ten plan w obecnej sytuacji może być mocno niepewny i na pewno zależy od dalszego rozwoju sytuacji na froncie walk. Z drugiej strony całkowita sprzedaż i tak może wzrosnąć, jeśli dojdzie do embarga na rosyjski węgiel. Nie ulega wątpliwości, że handel surowcami ulega reorientacji, a jego skutki będą znaczyły bardzo dużo dla światowej gospodarki, o czym pisał Krzysztof Kolany w artykule o "Ekonomicznych skutkach wojny na Ukrainie".
„Zmiana trendu w zakresie popytu na węgiel energetyczny, która nastąpiła na przełomie roku oraz działania ukierunkowane na maksymalne wykorzystanie posiadanych obecnie przez spółkę zdolności produkcyjnych, wpłynęły na ten rekordowy wynik Bogdanki. W pierwszej połowie roku udało nam się rozszerzyć sprzedaż do Ukrainy, nadal jednak podstawowym kierunkiem sprzedaży naszego węgla są odbiorcy krajowi” – wyjaśniał Dariusz Dumkiewicz zastępca prezesa ds. rozwoju Bogdanki, cytowany w komunikacie prasowym.
Warto przypomnieć, że strategia Bogdanki z perspektywą do 2040 r. zakłada wydobywanie węgla koksującego, którego średnie wydobycie od 2026 do 2040 roku spółka szacuje na ok. 8,8 mln ton. W Polsce na tym polu niepodzielnie rządzi Jastrzębska Spółka Węglowa, która jest jednocześnie największym producentem tego rodzaju węgla w UE. Sam węgiel koksujący został we wrześniu 2020 r. wpisany na unijną listę produktów o znaczeniu strategicznym. Ceny tego surowca napędzają z kolei kurs JSW, która jest najbardziej rosnąca spółką w indeksie WIG20, z YTD wynoszącym ponad 110 proc.
„Na lubelszczyźnie są złoża tego surowca. Taki właśnie węgiel, określany jako semi-soft typ 34, chcieli wydobywać Australijczycy planujący tam swego czasu swoje kopalnie. Bogdance jednak będzie pewnie łatwiej jako działającej oraz kontrolowanej przez państwo kopalni uzyskać niezbędne pozwolenia i rozpocząć prace przygotowawcze – mówiła Karolina Baca-Pogorzelska, ekspertka branży górniczej, cytowana przez portal green.news
Michał Kubicki
































































