REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIAKrugman: Europa nie spełnia kryteriów dobrze funkcjonującej jednolitej waluty

2024-07-03 07:08
publikacja
2024-07-03 07:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Euro było błędem. Miało być symbolem unifikacji, lecz ostatecznie opóźniło europejską integrację - ocenił laureat nagrody Nobla z dziedziny ekonomii Paul Krugman w rozmowie z PAP. Według niego Europa nie spełniała i nadal nie spełnia kryteriów dobrze funkcjonującej jednolitej waluty.

Krugman: Europa nie spełnia kryteriów dobrze funkcjonującej jednolitej waluty
Krugman: Europa nie spełnia kryteriów dobrze funkcjonującej jednolitej waluty
fot. Jorge Nunez / / EFE

Podczas zakończenia roku akademickiego Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika laureat nagrody Nobla Paul Krugman w rozmowie z PAP i w wykładzie odniósł się do tego, jak widzi przyszłość Europy, oraz do problemów, z którymi kontynent się boryka. Ocenił też funkcjonowanie wspólnej europejskiej waluty.

"Pamiętam, że gdy to (przyjęcie euro - PAP) było dyskutowane, zastanawiałem się, dlaczego to robicie, ponieważ kryzys euro był dokładnie tym, przed czym ostrzegali sceptycy tacy jak ja" - powiedział Krugman. W jego ocenie Europa "nie spełniała i nadal nie spełnia kryteriów dobrze funkcjonującej jednolitej waluty".

Zauważył, że problem pojawia się, gdy trzeba dostosować względne płace i ceny. "Będzie to znacznie trudniejsze do osiągnięcia, jeśli masz jednolitą walutę - musisz przeprowadzić wewnętrzną dewaluację, nie możesz przeprowadzić zwykłej dewaluacji waluty" - tłumaczył. Jako przykład podał Hiszpanię i Islandię. Ta druga - stwierdził - "była przez chwilę wzorcowym przykładem kryzysu finansowego". Oba kraje miały ogromne przepływy kapitału, które zostały nagle odcięte. Różnica pojawia się w walucie - Hiszpania jest w strefie euro, a Islandia ma własną walutę (koronę islandzką). "Islandia osiągnęła w zasadzie w jeden dzień dostosowanie cen względnych, co w Hiszpanii wymagało pięcioletniego wysokiego poziomu bezrobocia" - ocenił uczony.

Krugman powiedział, że był i nadal jest sceptyczny wobec euro. Ocenił, że są "pewne zalety związane z prostotą jednej waluty, ale także duża utrata elastyczności". Według niego euro miało być symbolem unifikacji w Unii, lecz "ostatecznie prawdopodobnie opóźniło europejską integrację". "Uważałem, że euro było błędem" - dodał, tłumacząc, że problemem jest też opuszczenie strefy euro - nikt tego jeszcze nie zrobił. "Rozumiem, że w pewnym sensie jest to nieodwracalne" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

"W zasadzie doświadczenie potwierdziło wszystkie obawy i nie uzasadniło optymizmu" - podsumował Krugman.

Jednym z czekających Europę i USA problemów według ekonomisty będzie rosnący wiek ludności. Dotknie on bardziej Europę, gdyż szacowana długość życia przeciętnego Amerykanina jest niższa. Krugman tłumaczył, że wynika to z tzw. śmierci z rozpaczy, czyli przedwczesnych zgonów związanych z narkotykami lub samobójstwami.

"Europa w zależności od kraju ma prawdziwy problem. Zbyt mało pracowników wpłacających do systemu (emerytalnego - PAP) i zbyt wielu emerytów korzystających z niego" - ocenił.

Jednym ze sposobów radzenia sobie ze starzeniem się ludności może być migracja. Krugman zapewnił, że jest do niej pozytywnie nastawiony. "To dzięki migracji moi dziadkowie przyjechali do Ameryki" - powiedział. Zauważył jednak, że "ma znaczenie to, skąd pochodzą twoi migranci i jaka jest ich kultura". "Doświadczenie Stanów Zjednoczonych z migracją, mimo że ludzie w to nie wierzą, było naprawdę pozytywne" - ocenił. Podkreślił, że wskaźniki przestępczości wśród migrantów w USA są "dość niskie". Jego zdaniem miejsca, takie jak Nowy Jork, które przyjmują wielu migrantów, "dobrze radzą sobie pod względem ekonomicznym i bezpieczeństwa publicznego", choć zaznaczył, że w Europie jest z tym trudniej.

Krugman odniósł się także do finansowego i zbrojnego wsparcia dla Ukrainy. Zauważył, że Europa poradziła sobie z tym zaskakująco dobrze. "Bez wystarczającej zdolności produkcji obronnej Europa miała problem (z dostarczaniem broni - PAP), natomiast jeśli chodzi o pomoc ekonomiczną, faktycznie radziła sobie całkiem dobrze" - tłumaczył. "Pod względem całkowitej wartości dolarowej lub euro Europa przekazała znacznie więcej, ale w dostarczaniu broni USA nadal dominuje, chociaż nie są jedyne" - ocenił, wspominając, że Polska i Wielka Brytania również dostarczyły znaczące ilości broni.

Laureat nagrody Nobla uważa, że Europa pozostaje "złym aktorem", jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji. "Europa nie jest zbyt skuteczna w ich egzekwowaniu. Jest dużo europejskich towarów trafiających do Kirgistanu, które tam nie zostają. Wszyscy o tym wiedzą i tego nie zatrzymali" - wyjaśnił.

Jego zdaniem europejskie elity straciły wiele wiarygodności przez "kryzys finansowy, kryzys euro i ostatni epizod inflacji". "Potrzebujemy kilku lat dobrych wyników, aby odbudować tę wiarygodność" - dodał.

Krugman powiedział PAP, że według niego znaczenie gospodarki wojskowej w UE będzie coraz ważniejsze, a na pewno "powinno być". "Kiedyś prezydent Eisenhower ostrzegał przed kompleksem wojskowo-przemysłowym w USA, co było realnym problemem, ale wtedy USA wydawały 10 proc. PKB na wojsko" - przypomniał. Zaznaczył, że "w Europie nie ma się czym martwić w tej kwestii", gdyż państwa UE nie wydają nawet 5 proc. PKB na zbrojenia.

Profesor wspominając o odejściu UE od importu rosyjskiego gazu, stwierdził, że "Europa poradziła sobie znacznie lepiej, niż przewidywali pesymiści". "Nikt nie chce być tak zależnym od Rosji, jak była Europa" - dodał, przyznając, że imponująca była szybkość, z jaką budowano porty gazowe.

Krugman podkreślił też, że USA potrzebuje Europy, a "tylko nierozsądni Amerykanie chcą, żeby USA miały monopol (polityczny)". "Chcemy drugiego odpowiedzialnego gracza, który podziela nasze fundamentalne wartości, a Europa to robi" - dodał.

W 2008 roku Królewska Szwedzka Akademia Nauk nagrodziła Paula Krugmana nagrodą Nobla za sformułowanie teorii dotyczącej urbanizacji. Laureat zintegrował różne do tamtego czasu dziedziny badań handlu międzynarodowego i geografii ekonomicznej - wskazano w uzasadnieniu.

Jego teoria dotycząca lokalizacji działalności gospodarczej mówi m.in. o czynnikach, które wyznaczają korzystne i niekorzystne dla tej działalności obszary geograficzne. Wyjaśnia przyczyny przewagi danego obszaru geograficznego nad innymi. Są to m.in. jakość i wydajność pracy, koszty transportu i komunikacji, zakres interwencjonizmu państwowego czy stan infrastruktury gospodarczej.

Krugman wykłada na Uniwersytecie Miejskim w Nowym Jorku i pisze felietony do "New York Timesa", w których porusza tematy ekonomiczne, technologiczne i polityczne.

Pełny wykład profesora z zakończenia roku akademickiego SGMK pt. „The Future of Europe” dostępny z tłumaczeniem (https://www.youtube.com/watch?v=K32kZ3uWwvU) oraz w oryginale w języku angielskim (https://www.youtube.com/watch?v=aAsGK7ZkGgY). (PAP)

Autor: Jacek Stankiewicz

jls/ drag/ wus/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
andregru
"Europa w zależności od kraju ma prawdziwy problem. Zbyt mało pracowników wpłacających do systemu (emerytalnego - PAP) i zbyt wielu emerytów korzystających z niego" - ocenił. - problemem jest wypłacanie emerytur , zasiłków , socjalu ludziom którzy nie pracowali i nie odkładali na starość .
prawnuk
? to gość myslał, że Euro będzie idealne?
Nie z euro jest jak z demokracją - nie mamy nic lepszego.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
prawnuk
A ile państw starej Unii miało mocny pieniądz ? Może jeszcze Dania. Cała reszta - od dewaluacji do dewaluacji.
Francja co 4 lata ,a południe - co chwilę.
Błąd euro polegał na tym, że okresc przejściowy powinien trwać nie 3 a 10 lat.
dziś na Euro zyskują Niemcy, Finlandia, Francja, Austria, Słowacja
Cała reszta to tylko
A ile państw starej Unii miało mocny pieniądz ? Może jeszcze Dania. Cała reszta - od dewaluacji do dewaluacji.
Francja co 4 lata ,a południe - co chwilę.
Błąd euro polegał na tym, że okresc przejściowy powinien trwać nie 3 a 10 lat.
dziś na Euro zyskują Niemcy, Finlandia, Francja, Austria, Słowacja
Cała reszta to tylko zysk dla OBYWATELI - co pięknie widzieliśmy w Grecji.
Trzeba było dostosować politykę do EURO.
I oczywiście wzmocnienie euro wymaga ujednolicenia przepisów podatkowych i wsparcia strefy osobnym budżetem

stain odpowiada prawnuk
Nie rozumiesz na czym to polega - dewaluacja to nie jest jakaś katastrofa, to jest mechanizm obronny dla gospodarki, pozwalający jej odzyskać konkurencyjnoć. Alternatywą w przypadku wspólnej waluty jest kryzys. Tak jak mówi Krugmann, porównując sytuację w Hiszpanii (mającej euro) i Islandii (z własną walutą).
andregru odpowiada prawnuk
'Cała reszta to tylko zysk dla OBYWATELI - co pięknie widzieliśmy w Grecji.
Trzeba było dostosować politykę do EURO." a w Polsce od 2015r coraz więcej rozdajemy socjalu nie patrząc jak to się skończyło w Grecji . Tłumaczenia że nasz deficyt w porównaniu do Francji , Grecji nie bardzo mnie przekonuje do rozrzutności władzy .
stain
Przecież oczywistym jest od dawna że strefa euro nie spełnia większości kryteriów sformułowanych w teorii optymalnego obszaru walutowego. To jest wyłącznie projekt polityczny, który od początku odbija się czkawką krajom południa Europy (przy czym w przypadku np. Grecji czy Hiszpanii czkawka to daleko posunięty eufemizm)

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki