Po poniedziałkowej wyprzedaży na wielu giełdowych parkietach pojawiło się wzrostowe odreagowanie. Ale nie w Warszawie, gdzie odbicie zakończyło się już po kilkunastu minutach. Dobra wiadomość jest tylko taka, że WIG20 nie pogłębił sierpniowego minimum.


Zwykle po tak dramatycznych spadkach jak te z poniedziałku pojawia się choćby jednodniowe odreagowanie generowane przez inwestorów skuszonych giełdowymi promocjami. Przykładowo, najmocniej poszkodowany w poniedziałek (-12,4%) japoński Nikkei225 we wtorek poszedł w górę o 10,2%. Tymczasem na GPW...
…wszystko pozostało po staremu. WIG20 po całkiem przyzwoitym otwarciu zaczął kierować się w dół i jeszcze przed południem zameldował się w pobliżu poniedziałkowego, śródsesyjnego minimum. Przetestował je pod koniec sesji, ale go nie przełamał. Ostatecznie flagowy indeks naszej giełdy zakończył wtorkową sesję na poziomie 2 237,76 punktów, co przekładało się na spadek o 1,26%.
Była to zatem czwarta z rzędu spadkowa sesja w wykonaniu WIG-u 20 oraz piąta czarna świeczka w ciągu ostatnich sześciu sesji. Obserwujemy zatem kontynuację spadkowej fali rozpoczętej w połowie lipca. Od tego czasu WIG20 zakończył pod kreską 12 z 16 sesji.
Nie najlepsze nastroje panowały też na innych europejskich giełdach. Gdy handel w Warszawie dobiegał już końca, DAX i FTSE100 zyskiwały tylko nieznacznie, zaś francuski CAC40 trzymał się neutralnie, a spadki w Mediolanie sięgały ok. 0,5%. Za to sesja na Wall Street rozpoczęła się od przeszło jednoprocentowych zwyżek głównych indeksów.
Wśród polskich blue chipów najgorzej spisały się papiery PGE (-5,3%) oraz Budimeksu (-2,9%). Wyraźną słabością cechował się sektor bankowcy (PKO BP, Pekao, Santander BP i mBank) straciły po przeszło 2,5%), co można wiązać z nasileniem się oczekiwań na obniżki stóp procentowych w bankach centralnych. Po zielonej stronie rynku znalazły się walory JSW oraz Dino (po 1,4%), Pepco (0,9%), a także Orange Polska, Orlenu. Dodajmy przy tym, że po wtorkowej sesji z kursu PKO BP zostanie „odcięta” dywidenda w kwocie 2,59 zł na akcję.
Wyraźnie lepiej radziły sobie spółki średnie i mniejsze, gdzie zwykle dominuje krajowy kapitał. mWIG40 oddał tylko 0,31%, ale i tak wyznaczył najniższy kurs zamknięcia od pół roku. sWIG80 poszedł w górę o 1,56%, odbijając się z najniższych poziomów od stycznia. Obroty na rynku głównym podsumowano na prawie 1,4 mld złotych. Były zatem niższe niż w poniedziałek, ale wyższe niż w końcówce lipca.
Wyraźnie lepiej wyglądał też tzw. szeroki rynek. Wśród spółek z WIG-u więcej było walorów drożejących niż taniejących. Nie było widać także zmasowanego ustanawiania 52-tygodniowych minimów, co także było cechą charakterystyczną poprzedniej sesji.
KK



























































