REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyty z rządowymi dopłatami nie dla każdego

2012-10-11 15:15
publikacja
2012-10-11 15:15
"Rodzina na swoim" była w ostatnim kwartale najbardziej dostępna w miastach kujawsko-pomorskiego. Na drugim biegunie są Płock oraz miejscowości położone wokół Warszawy, gdzie RnS był praktycznie nieosiągalny.

kredyty hipoteczne
Źródło: SXC

Ponad 90 proc. wyniosła w III kw. 2012 roku dostępność mieszkań w ramach "Rodziny na swoim" w Bydgoszczy, Grudziądzu i Toruniu - wynika z analizy transakcji na rynku mieszkaniowym przeprowadzonych w poprzednich trzech miesiącach przez klientów Open Finance i Home Brokera. Narzekać nie mogą też m.in. mieszkańcy Włocławka (80 proc.), Łodzi (63,5 proc.) Gdańska (55,6 proc.), Kielc (51,7 proc.) oraz wielu miast Śląska (Bytom, Dąbrowa Górn., Mysłowice, Sosnowiec, Zabrze), w których dostępność kredytów preferencyjnych przekraczała 50 proc. Najgorzej było w Gdyni (7,7 proc.) oraz miastach Mazowsza (Piaseczno, Płock, Pruszków, Ząbki), w których ani jedna dokonana transakcja nie spełniała cenowego warunku "Rodziny na swoim".

Chodzi o maksymalną cenę mieszkania, przy zakupie którego można ubiegać się o kredyt z rządowymi dopłatami (przez osiem lat skarb państwa finansuje połowę odsetek kredytowych, co obniża ratę o kilkadziesiąt procent).

Na największym polskim rynku, w Warszawie, 26,9 proc. kupionych w III kw. 2012 roku mieszkań o powierzchni nieprzekraczającej 70 m2 miało cenę za metr nieprzekraczającą 5904 zł na rynku pierwotnym i 4723,2 zł na rynku wtórnym. Ale ciekawiej wygląda to w rozbiciu na rynek pierwotny i wtórny. W stolicy warunek dostępności RnS spełniało 43,7 proc. transakcji na rynku pierwotnym i jedynie 7 proc na wtórnym. Duża dysproporcja występuje także w Koszalinie i Wrocławiu, gdzie na rynku pierwotnym dostępność wynosiła ponad 50 proc., a na wtórnym ok. 15 proc. Po uwzględnieniu wag poszczególnych miast średnia dostępność dla 40 przeanalizowanych lokalizacji wynosi 47,5 proc. dla rynku pierwotnego i 35,4 proc. dla rynku wtórnego.

Z dużych miast największą dostępność RnS na rynku pierwotnym zaobserwowaliśmy w Toruniu i Bydgoszczy (ponad 90 proc.). Nieźle prezentuje się ona też w Gdańsku (72,4 proc.) i Katowicach (68,2 proc.), dużo gorzej jest w Gdyni i Szczecinie, gdzie na rynku pierwotnym warunek cenowy RnS spełniało odpowiednio 5,3 i 10,5 proc. kupionych w III kw. mieszkań.

Miasta z największą i najmniejszą dostępnością "Rodziny na swoim" (rynek pierwotny)
Toruńkujawsko-pomorskie100,0%
Bydgoszczkujawsko-pomorskie93,1%
Ełkwarmińsko-mazurskie76,9%
Radommazowieckie72,7%
Gdańskpomorskie72,4%
 … … …
Lublinlubelskie35,3%
Krakówmałopolskie30,0%
Rzeszówpodkarpackie22,2%
Szczecinzachodniopomorskie10,5%
Gdyniapomorskie5,3%

Źródło: Open Finance. Uwzględniono mieszkania o powierzchni nieprzekraczającej 70 m2 i miejscowości z co najmniej 10 transakcjami na danym rynku.

Na rynku wtórnym na czele także znalazły się Bydgoszcz i Toruń (odpowiednio 89,2 i 92,3 proc.), daleko za nimi są inne miasta wojewódzkie. Poziom 60 proc. przekroczyły jeszcze tylko Łódź i Zielona Góra. 10-proc. lub mniejszą dostępność dopłat odnotowaliśmy z kolei w Rzeszowie (10 proc.), Warszawie (7 proc.), Lublinie (4,8 proc.) i Krakowie (3,9 proc.). Z miast niewojewódzkich, w których dokonano co najmniej 10 transakcji na rynku wtórnym najgorzej sytuacja wyglądała w Gdyni (9,1 proc.) i Płocku (brak transakcji spełniających warunek cenowy RnS).

Miasta z największą i najmniejszą dostępnością "Rodziny na swoim" (rynek wtórny)
Grudziądzkujawsko-pomorskie94,1%
Toruńkujawsko-pomorskie92,3%
Bydgoszczkujawsko-pomorskie89,2%
Zabrześląskie83,3%
Włocławekkujawsko-pomorskie76,9%
  … …
Gdyniapomorskie9,1%
Warszawamazowieckie7,0%
Lublinlubelskie4,8%
Krakówmałopolskie3,9%
Płockmazowieckie0,0%

Źródło: Open Finance. Uwzględniono mieszkania o powierzchni nieprzekraczającej 70 m2 i miejscowości z co najmniej 10 transakcjami na danym rynku.

Zbadaliśmy także dostępność dopłat analizując stosunek średniej ceny transakcyjnej do limitu cen "Rodziny na swoim" . Biorąc pod uwagę tylko miejscowości, gdzie na danym rynku kupiono 10 mieszkań lub więcej, najgorzej na rynku pierwotnym sytuacja wygląda w Gdyni, gdzie średnia cena transakcyjna przekraczała limit RnS o 53 proc. Na drugim miejscu w tym zestawieniu znalazł się Kraków (27 proc.), a za nim Rzeszów, Szczecin i Lublin (20-25 proc.). Średnia cena mieszkania była prawie równa limitowi RnS w Gdańsku, Kielcach i Olsztynie, a niższa w Toruniu (o 15 proc.) i Bydgoszczy (o 17 proc.).

Dla rynku wtórnego kolejność była podobna. Najbardziej średnia cena przekroczyła limit RnS w Krakowie (o 65 proc.), a potem w Gdyni, Rzeszowie i Warszawie (50-60 proc.). Różnica rzędu 30-50 proc. wystąpiła w Lublinie, Płocku, Szczecinie i Wrocławiu. Najbliżej równości cen transakcyjnych z limitem były z kolei Dąbrowa Górn., Łódź i Zielona Góra, a znacznie poniżej limitu średnia cena transakcyjna była w ostatnim kwartale w Toruniu (o 11 proc.), Bydgoszczy (o 19 proc.) i Grudziądzu (o 21 proc.).

Wnioski o kredyty z dopłatami można składać tylko do końca roku, od 1 października obowiązują nowe limity cen, więc dostępność w niektórych miastach może się znacznie zmienić. Limity najbardziej spadły m.in. w opolskim (o 8,3 proc. dla Opola i 10,2 proc. dla pozostałych lokalizacji), lubelskim (o 9,1 proc.) w Olsztynie (o 7,1 proc.) oraz woj. świętokrzyskim (o 5,2 proc.). Największe wzrosty zanotowaliśmy zaś w podlaskim (o 4,5 proc.), Białymstoku (o 2,5 proc.), podkarpackim (o 2,2 proc.) i Rzeszowie (o 2,1 proc.).

Marcin Krasoń, Open Finance
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~nomada
jasne dopłata to 2-3 razy droższej klitki i spłata do ostatnich swoich dni pracy. Nie brać niech się udławią sami swoją dobrą duszą dla społeczeństwa , a wy młodzi nie dajcie się robić państwu na kasie. Myślcie poza uczelnią i pracą ,że nikt nie jest instytucją charytatywną i czeka tylko na Twoją kasę. Owszem wszystko kosztuje ale jasne dopłata to 2-3 razy droższej klitki i spłata do ostatnich swoich dni pracy. Nie brać niech się udławią sami swoją dobrą duszą dla społeczeństwa , a wy młodzi nie dajcie się robić państwu na kasie. Myślcie poza uczelnią i pracą ,że nikt nie jest instytucją charytatywną i czeka tylko na Twoją kasę. Owszem wszystko kosztuje ale nagonki na przewartościowane rzeczy jak mieszkania to szwindel na młodym pokoleniu. Nie dajcie się.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki