REKLAMA
Dzień domów w Bankier.pl

Kraska: Pielęgniarki myślą o strajku, to nieroztropne

2020-11-18 08:28, akt.2020-11-18 12:22
publikacja
2020-11-18 08:28
aktualizacja
2020-11-18 12:22
Kraska: Pielęgniarki myślą o strajku, to nieroztropne
Kraska: Pielęgniarki myślą o strajku, to nieroztropne
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Jestem zdziwiony postawą pielęgniarek, choć bardzo szanuję ich pracę; jesteśmy w takim momencie, że myślenie o strajku jest nieroztropne - ocenił w środę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, odnosząc się do przygotowań związku pielęgniarek do sporów zbiorowych.

We wtorek przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok poinformowała, że związek rozpoczął przygotowania do sporów zbiorowych w całym kraju, a następnym krokiem może być strajk generalny. Głównym powodem jest brak publikacji tzw. ustawy covidowej przewidującej dodatkowe wynagrodzenie dla personelu medycznego zaangażowanego w walkę z epidemią i prowadzenie w Parlamencie prac nad nowelizacją ustawy, która przewiduje dodatki wyłącznie dla pracowników medycznych skierowanych do pracy przez wojewodów.

Do zapowiedzi pielęgniarek Kraska odniósł się w Polskim Radiu 24. "Jestem zdziwiony postawą pielęgniarek, aczkolwiek bardzo szanuję ten zawód. Chylę czoła przed ich naprawdę ciężką pracą. Ale jesteśmy w takim momencie, że myślenie o strajku, tym bardziej o strajku generalnym, jest bardzo nieroztropne. Musimy jeszcze te kilkanaście tygodni przetrwać. Za nami jest już bardzo duży wysiłek. Niebawem pojawi się szczepionka. Mam nadzieję, że wrócimy do normalności. Wtedy będziemy rozmawiali o ewentualnych podwyżkach, prawie pracy, także pań pielęgniarek" - stwierdził wiceszef MZ.

Dodał, że rząd Zjednoczonej Prawicy zwiększył wydatki na służbę zdrowia. "Wiem, że nie jest to jeszcze to, czego wszyscy oczekujemy. (...) Myślę, że nikt z Polaków w tej chwili nie zaakceptowałby strajku w służbie zdrowia" - ocenił.

Zapytany, co dalej z ustawą covidową, Kraska wyjaśnił, że w tej chwili w Senacie trwają prace nad nowelizacją, która "poprawia" tę ustawę. "W przyszłym tygodniu będzie posiedzenie Senatu. Nowelizacja jest w porządku obrad. Myślę, że ona natychmiast wróci do Sejmu i wtedy te dwie ustawy zostaną opublikowane" - powiedział.

Wiceminister zaznaczył, że obecnie nie stać nas na dziesiątki miliardów złotych, aby dać podwyżki wszystkim pracownikom medycznym. "Nie mówię, że nie należą się te pieniądze, ale naprawdę w tej chwili naszego budżetu na to nie stać" - przyznał.

We wtorek senacka Komisja Zdrowia opowiedziała się za odrzuceniem projektu nowelizacji ustawy covidowej.

Dworczyk: Dziś czas na protesty nie jest najlepszy

Dworczyk zapytany w środę w TVP1, co będzie, jeśli pielęgniarki zdecydują się strajkować, jak rząd będzie chciał się z nimi porozumieć, odpowiedział, że wierzy, iż "w ramach dialogu będziemy potrafili wypracować takie rozwiązania, które będą do zaakceptowania". "Nie mówię, że będą zadowalały wszystkich, ale będą do zaakceptowania przez wszystkich" - powiedział szef KPRM.

Wskazywał, że obecnie wszystkie siły i środki powinny być skupione na walce z COVID-19 i to jest główny cel rządu. Według szefa KPRM "dziś czas na protesty, różnego rodzaju konflikty nie jest zdecydowanie najlepszy".

"Znam szereg przedstawicielek czy przedstawicieli zawodów medycznych, wiem, jak bardzo są zaangażowani i oddani sprawie leczenia pacjentów, w związku z tym jestem przekonany, że nie będzie dochodziło do takich sytuacji, które w konsekwencji by spowodowały utrudnienia w leczeniu, w opiece nad pacjentami" - powiedział.

Pod koniec października Sejm przegłosował poprawki Senatu do nowelizacji ustawy dotyczącej przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Posłowie poparli – mimo negatywnego stanowiska rządu – poprawkę, zgodnie z którą dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenia.

Sejm krótko potem uchwalił kolejną nowelizację tzw. ustawy covidowej. Jej projekt został złożony przez PiS w celu – jak wskazano w uzasadnieniu – "konwalidacji błędu", który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej. Nowela jest procedowana w Senacie.

4 listopada prezydent podpisał tę pierwszą nowelizację, ale dotąd nie została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Niedzielski: Ustaliliśmy pewne rozwiązania dotyczące wynagrodzeń pielęgniarek i położnych

Prowadząc dialog ze środowiskiem pielęgniarek i położnych, uzgodniliśmy pewne rozwiązania dotyczące wynagrodzeń, więc nie wiem, czego dotyczą dokładnie wtorkowe postulaty - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski, odnosząc się do zapowiedzi Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych ws. sporów zbiorowych i ewentualnego strajku generalnego.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok poinformowała we wtorek, że OZZPiP rozpoczął przygotowania do sporów zbiorowych w całym kraju. W nagraniu zamieszczonym na profilu związku w mediach społecznościowych Ptok przekazała, że "9 listopada zarząd krajowy podjął decyzję i jednogłośną uchwałę o podjęciu przygotowań do wszczęcia sporów zbiorowych w skali ogólnopolskiej, jak również – jeśli będzie konieczność – to podjęcia decyzji o strajku generalnym".

Niedzielski, pytany o to podczas środowej konferencji prasowej, powiedział, że nie zna szczegółowych powodów komunikatu OZZPiP.

"Natomiast my, prowadząc dialog ze środowiskiem pielęgniarek i położnych, uzgodniliśmy sobie pewne rozwiązania dotyczące wynagrodzeń, które - tak jak podkreślam - były uzgodnione. Uzgodniliśmy sobie, że tzw. OWU - czyli ogólne warunki umów - zostaną przedłużone do lipca, a w tych warunkach było zdefiniowane właśnie sposób płacenia wynagrodzenia pielęgniarkom, jako kontynuacja tych dodatków, które otrzymują w tej chwili" - powiedział minister zdrowia. "Więc nie wiem, czego dotyczą dokładnie postulaty" - dodał.

Ptok, uzasadniając wtorkową decyzję OZZPiP, mówiła m.in. o pracach nad ustawą odbierającą dodatki covidowe. "Uważamy, że jest to karygodne. Apelowaliśmy do premiera o powstrzymanie tych zmian. Odebranie tego świadczenia jest nie do utrzymania wizerunkowego dla rządu, który w okresie stanu epidemii najpierw przyznaje dodatki, a potem mówi, że to była pomyłka" – przekazała Ptok.

Pod koniec października Sejm przegłosował poprawki Senatu do nowelizacji ustawy dotyczącej przeciwdziałania sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Posłowie poparli – mimo negatywnego stanowiska rządu – poprawkę, zgodnie z którą dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwać ma wszystkim (a nie tylko tym skierowanym do pracy) pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19 lub podejrzanych o zakażenia.

Sejm krótko potem uchwalił kolejną nowelizację tzw. ustawy covidowej. Jej projekt został złożony przez PiS w celu – jak wskazano w uzasadnieniu – "konwalidacji błędu", który miał miejsce podczas rozpatrywania senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej. Nowela jest procedowana w Senacie.

4 listopada prezydent podpisał tę pierwszą nowelizację, ale dotąd nie została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Autor: Karolina Mózgowiec, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

Źródło:PAP
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (16)

dodaj komentarz
jes
"jest nieroztropne" - śmiesznie to brzmi w ustach chłopka-roztropka
niedorzeczny
Niedawno była mowa o "totalnej opozycji" za wszelką cenę próbującej blokować światłe, antycovidowe reformy.Teraz się okazuje że obóz rządzący nie wiedział za czym głosuje i należy pilnie zablokować publikację w Dzienniku Ustaw światłej, antycovidowej reformy. A gdy osoby żywo zainteresowane tą "reformą" Niedawno była mowa o "totalnej opozycji" za wszelką cenę próbującej blokować światłe, antycovidowe reformy.Teraz się okazuje że obóz rządzący nie wiedział za czym głosuje i należy pilnie zablokować publikację w Dzienniku Ustaw światłej, antycovidowej reformy. A gdy osoby żywo zainteresowane tą "reformą" chcą strajkować, Pucułowaty mówi: "Dziś czas na protesty nie jest najlepszy". Panie Dworczyku, strajki nie miałyby żadnego sensu, gdyby to rzecznik "rządu" miał decydować, kiedy mają one się odbyć. Jeśli nie chciał pan strajków, to skąd pan się wziął w obozie socjalistów?
grzegorzkubik
Siedzieć na 4 literach i przytakiwać. Zacząć myśleć. Strajk jest bez sensu.
428ustka
ministerstwo zdrowia natychmiast do dymisji brak podstawowych kompetencji pasc barany w gumowcach to ze wsi prostaki
sel
2 mln na Bajer Ful i podobnie dla innych wieśniaków..
jes
Jednocześnie wsparto polską wieś i wieśniaków :)
wrazicki
Dwa miliardy na telewizję rządową były. Na dodatki i 14 emerytury jest. Dla górników pieniądze są. Ale dla pielęgniarek czy nawet ogólnie służby zdrowia to nie ma.

Dla mnie to jest szok jak ważna i ciężka jest praca pielęgniarki, a są tak niedoceniane. Ale to wszystko jeszcze się ludziom przypomni gdy będą
Dwa miliardy na telewizję rządową były. Na dodatki i 14 emerytury jest. Dla górników pieniądze są. Ale dla pielęgniarek czy nawet ogólnie służby zdrowia to nie ma.

Dla mnie to jest szok jak ważna i ciężka jest praca pielęgniarki, a są tak niedoceniane. Ale to wszystko jeszcze się ludziom przypomni gdy będą potrzebować opieki.
samsza
ostatnio było na limuzyny i utrzymanie pustego szpitala narodowego

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki