REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kosiniak-Kamysz: Otoczenie prezydenta kłamie. Karol Nawrocki odpowiada szefowi MON

2026-07-07 22:42, akt.2026-07-07 23:03
publikacja
2026-07-07 22:42
aktualizacja
2026-07-07 23:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Otoczenie prezydenta kłamie, twierdząc, że Karol Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie - oświadczył wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Decyzję podjął Pan - odpowiedział szefowi MON prezydent.

Kosiniak-Kamysz: Otoczenie prezydenta kłamie. Karol Nawrocki odpowiada szefowi MON
Kosiniak-Kamysz: Otoczenie prezydenta kłamie. Karol Nawrocki odpowiada szefowi MON
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

We wpisie na X Kosiniak-Kamysz wskazał, że sprawa wsparcia dla Ukrainy była omawiana m.in. na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN.

„Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” - napisał, także na platformie X, prezydent, odnosząc się do wpisu szefa MON.

Wojna na górze o polskie Patrioty. Rząd i prezydent w otwartym konflikcie

W poniedziałek MON odtajnił informacje nt. wsparcia dla Ukrainy w latach 2022-2026. Kosiniak-Kamysz poinformował wówczas, że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023, za rządów PiS. Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków szef MON wymienił m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.

Tego samego dnia szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki napisał na X, że przekazywanie sprzętu Ukrainie jest wyłączną kompetencją rządu. Dodał, że uchwały w tej sprawie są podejmowane w trybie niejawnym, a procedura ich podejmowania nie przewiduje konsultacji ani udziału prezydenta, ani Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Wakacje na giełdzie

Kulisy przekazania rakiet na Wschód. Głośny spór kompetencyjny

We wtorkowym wpisie na X Kosiniak-Kamysz napisał, że „otoczenie prezydenta kłamie, twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie”. Szef MON wskazał, że ta sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 i 17 lutego oraz 24 marca tego roku.

Zaznaczył, że informacje otrzymał także szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, a „z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym sekretarz generalny NATO Mark Rutte”. „W czyim interesie kłamiecie?” - zapytał Kosiniak-Kamysz.

„Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć”. Prezydent ostro ripostuje

Do wpisu ministra obrony narodowej, także na X, odniósł się szybko prezydent Karol Nawrocki. „Panie Premierze (...), zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” - napisał prezydent. „Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” - dodał prezydent.

„Panie prezydencie (...) odpowiedzialność za modernizację polskiej armii i jej wzmocnienie, a także donacje sprzętu w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami ponosi rząd” - odpowiedział prezydentowi szef MON. „Rząd z tej odpowiedzialności się wywiązuje, na nikogo jej nie przerzuca” - podkreślił Kosiniak-Kamysz. „Pana współpracownicy powinni jednak być precyzyjni i przekazać zgodnie z prawdą, że o każdym takim działaniu jest Pan informowany. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie mogą opowiadać kłamstw” - dodał.

O to, czy prezydent miał informację o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot, był też pytany na wtorkowym briefingu przed wylotem na szczyt NATO w Ankarze szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - Decyzję podjął rząd i to rząd ponosi za to pełnię odpowiedzialności - odparł Przydacz i dodał, że nie była ona konsultowana z prezydentem ani Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Oświadczył również, że nie da się wciągnąć w dyskusję, którą - według niego - „proponuje strona rządowa o tym, w jakiej formule prezydent był informowany, czy nie był” albo czy uchwała rządowa została do niego przesłana.

- Uchwała, tak jak mówię, była niejawna. Ważna jest decyzja i decyzję podjęła Rada Ministrów i to Rada Ministrów ponosi odpowiedzialność za tę decyzję - ocenił Przydacz. Dodał, że próba „podzielenia się odpowiedzialnością” z innymi aktorami jest próbą „niegodną” i nie będzie wchodził w tego typu dyskusję.

Burza wokół polskich rakiet. Włącza się Jarosław Kaczyński

Do sprawy przekazania Ukrainie pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot odniósł się również we wtorek wieczorem na X prezes PiS Jarosław Kaczyński. „Nasi sojusznicy ostrzegają o zagrożeniu Polski z powietrza, po czym rząd Tuska i Kosiniaka-Kamysza po cichu, bez zgody obywateli, rozdaje kluczowe, strategiczne pociski do obrony przeciwlotniczej innemu państwu. Najwyraźniej obaj panowie mają polski interes za nic! Pytanie brzmi: w czyim interesie działają?” - stwierdził polityk.

W poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz — informując o przekazanych Ukrainie środkach — wymienił m.in. pociski do systemu Patriot, podkreślając, że przekazana liczba pocisków to „margines naszych zdolności” i „nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski”. Podkreślił, że decyzja o przekazaniu Ukrainie tych pocisków została podjęta na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz m.in. naczelnego dowódcy amerykańskich sił w Europie gen. Alexusa Grynkewicha po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników.

Z kolei wiceszef MON Cezary Tomczyk mówił później w TVN24, iż Polska „umówiła się” z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte i USA, że za przekazanie Ukrainie „kilku” pocisków rakietowych do systemu Patriot Polska miałaby otrzymać „dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia”. (PAP)

kmz/ pab/ ef/ mro/ ugw/ js/ sdd/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
"Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem" - napisał Kosiniak-Kamysz "Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem" - napisał Kosiniak-Kamysz 31 marca na X.

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki