REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy przewozowe na granicy upadku

2020-03-27 06:44
publikacja
2020-03-27 06:44

Przewoźnicy pogrążają się w długach, branża zaczyna tracić płynność finansową. Wirus przykręca wpływy transportu publicznego nawet o 80 proc. - pisze piątkowa "Rzeczpospolita".

fot. Marcin Jóźwiak / / Pexels

"Polski transport tonie. Liczba kursów polskich przewoźników zajmujących się międzynarodowym transportem drogowym towarów, kontrolujących przed epidemią jedną czwartą unijnego rynku, zmalała o połowę z powodu spadku zleceń" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Według dziennika kierowcy coraz bardziej boją się jeździć do krajów ogarniętych koronawirusem. "Transgraniczny transport pasażerski zamarł kompletnie, podobnie jest z krajowym. Coraz większe kłopoty ma transport publiczny" - pisze "Rz". "Jego przychody znacząco się zmniejszają. Przykładowo ZTM metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej ma teraz ok. 20 proc. standardowych wpływów ze sprzedaży biletów" - mówi gazecie Jacek Grzeszak, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

"Rz" pisze ponadto, że brak zleceń i pasażerów sprawia, że firmy transportowe tracą płynność finansową. Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (KRD), do których dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że niespłacone zadłużenie blisko 25 tys. firm z branży transportowej ujętych w bazie KRD sięga już 928 mln zł. "Na początku lutego były to 843 mln zł, a na początku marca – 894,1 mln zł. Łączna liczba zobowiązań zbliża się do 143 tys., a średnie zadłużenie firm sektora transportowego przekracza 37,1 tys. zł" - czytamy w dzienniku.

mkr/ robs/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
gruking
Artykuł trochę na wyrost. Transport turystyczny faktycznie ma problem ale transport drogowy towarów cały czas działa. Faktycznie jest mniej zleceń ( mi tez odwołano transporty do niemiec) ale po 8-10 dniach problemów jeszcze nie tonę w długach. Problemy sie zaczną za 2-3 miesiace jak wszyscy przestana płacić sobie nawzajem.
madarot
Może transport towarów jest w lepszej sytuacji, natomiast transport pasażerski to tragedia, szczególnie międzynarodowy. Kierowcą autobusu w ruchu miedzynarodowym nie mają zleceń, a i tak boją się jeździć. Tylko patrzeć jak zaczną się zwolnienia w też branży.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki