Liczba zgłoszonych w poniedziałek nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Chinach była najniższa od stycznia. Czołowy doradca rządu ChRL ds. epidemii Zhong Nanshan ocenił tymczasem, że na świecie wirus będzie się szerzył co najmniej do czerwca.
Zhong, który kieruje powołanym przez rząd panelem ekspertów ds. epidemii koronawirusa, podkreślił konieczność zapobiegania w Chinach infekcjom przywleczonym z zagranicy.
„Należy zacieśnić kontrole zdrowotne na granicach i wprowadzić środki kwarantanny podróżnych z zagranicznych regionów dotkniętych epidemią” - powiedział niedawno Zhong, cytowany w poniedziałek przez chińskie media.
W ciągu doby, w niedzielę, w Chinach kontynentalnych potwierdzono 40 nowych przypadków infekcji i 22 zgony. Po raz drugi z rzędu w dobowym bilansie nie odnotowano żadnego nowego przypadku przeniesienia wirusa na terenie Chin poza prowincją Hubei, epicentrum epidemii.
36 nowych infekcji wykryto w mieście Wuhan, stolicy Hubei, a cztery pozostałe, odnotowane w prowincji Gansu, oceniono jako przywleczone z Iranu. Nie odnotowano natomiast żadnego nowego zakażenia w Hubei poza Wuhanem. Z 22 zgonów tylko jeden stwierdzono poza Hubei – wynika z danych państwowej komisji zdrowia.

Do północy z niedzieli na poniedziałek ze szpitali wypisano już w Chinach kontynentalnych ponad 58 tys. pacjentów po wyzdrowieniu. Biorąc pod uwagę przypadki ponownego wykrycia wirusa u osób uznanych za zdrowe, służby medyczne poddają wypisywanych pacjentów 14-dniowej kwarantannie.
Łączna liczba wykrytych dotychczas przypadków przywleczonych z zagranicy wzrosła do 67. Pekin, Szanghaj, prowincja Guangdong i inne regiony kraju wprowadziły już obowiązek kwarantanny dla osób przybywających z krajów najbardziej dotkniętych epidemią, w tym z Włoch, Iranu, Korei Płd. i Japonii.
Tymczasem lotnisko międzynarodowe Tianhe w Wuhanie ogłosiło, że przygotowuje się do wznowienia działalności. Nie podano jednak konkretnej daty, kiedy ma to nastąpić. Stopniowy powrót do pracy zapowiedziała również firma zarządzająca Disneylandem w Szanghaju.
Włochy: już 463 osoby zmarły
We Włoszech zmarły już 463 osoby zarażone koronawirusem - poinformowano w poniedziałek na codziennej konferencji prasowej w siedzibie Obrony Cywilnej w Rzymie. W ciągu doby zanotowano 97 zgonów. Liczba zarażonych obecnie w całym kraju to prawie 8 tysięcy.
Wyleczono dotychczas 724 chorych.
Na konferencji zapowiedziano zamknięcie we wtorek wszystkich ośrodków narciarskich we Włoszech.Dwa nowe przypadki śmiertelne koronawirusawe Francji
We Francji potwierdzono w poniedziałek dwa nowe przypadki śmiertelne w związku z zakażeniem koronawirusem - poinformowało ministerstwo zdrowia. Tym samym do 21 wzrósł bilans zgonów w związku z Covid-19 w tym kraju. 1191 osób jest zakażonych.
Dwa ostatnie przypadki śmiertelne pochodzą z Korsyki i z regionu Owernia-Rodan-Alpy na południowym wschodzie kraju.
W niedzielę władze francuskie wprowadziły zakaz organizacji wydarzeń z udziałem ponad 1000 ludzi. Jak oświadczył minister zdrowia Olivier Veran, zakaz nie obejmie demonstracji, egzaminów i transportu publicznego, bo są one "potrzebne krajowi do życia".
Wcześniej władze zdecydowały o zamknięciu wszystkich szkół i żłobków w miejscach najbardziej dotkniętych epidemią koronawirusa. W ten sposób na zdalne nauczanie przejść musiało 350 tys. uczniów w departamentach Oise, Górny Ren i Morbihan oraz w mieście Ajaccio.
Jak pisze agencja AFP, w obliczu wyjątkowej sytuacji Francja przygotowuje się do przejścia do etapu trzeciego strategii postępowania epidemiologicznego; według francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona jest to "nieuniknione”.
Trzeci etap oznacza, że walka z epidemią rozpocznie się na poziomie krajowym, a celem nie będzie już powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa, ale złagodzenie jego konsekwencji. Przewiduje się mobilizację wszystkich sektorów opieki społecznej oraz wszystkich pracowników służby zdrowia, w tym lekarzy, którzy są na emeryturze.
Szwecja: potwierdzono koronawirusa u wiceprezesa banku centralnego
U wiceprezesa szwedzkiego banku centralnego Martina Flodena potwierdzono koronawirusa - podał w poniedziałek Bank Szwecji. Floden wrócił w sobotę z północnych Włoch i czuje się dobrze.
"Nasz współpracownik od tego czasu zgodnie z naszymi zaleceniami przebywał w domu i nie miał kontaktu z innymi pracownikami banku ani nie brał udziału w spotkaniach zewnętrznych" - przekazało w komunikacie biuro prasowe Banku Szwecji.
Floden jest wiceprezesem Banku Szwecji od 2013 roku.
Do poniedziałku do godz. 14 potwierdzono w Szwecji 248 przypadków koronawirusa. Najwięcej infekcji - 147 - odnotowano w obejmującym stolicę Regionie Sztokholm, następnie w Goeteborgu i okolicach - 32 przypadki zakażenia - oraz w Skanii na południu kraju - 22 przypadki. W Regionie Vaermland na zachodzie kraju wśród 21 potwierdzonych przypadków aż 19 to osoby, które wracały tym samym autobusem z północnych Włoch.
Belgia - 39 nowych zakażeń w ciągu doby
W ciągu ostatniej doby w Belgii liczba osób, u których stwierdzono obecność koronawirusa, wzrosła o 39. Dotąd zarejestrowano łącznie 239 przypadków zakażeń - informują belgijskie media.
Pojawiły się 22 nowe infekcje we Flandrii, 10 w Walonii i siedem w stołecznym regionie Brukseli. Laboratorium referencyjne KU Leuven przetestowało w niedzielę 334 próbki, z czego 39 w badaniu na obecność koronawirusa dało wynik pozytywny.
Liczba nowych zakażeń jest niższa niż w poprzednich dniach, co jednak niekoniecznie znaczy, że maleje, ponieważ - jak zwracają uwagę belgijskie media - nie można zakładać, że wykrywane są wszystkie przypadki. Ponadto w laboratorium pierwszeństwo mają próbki od osób z objawami, mogących wymagać hospitalizacji, oraz próbki od chorych pracowników służby zdrowia.
W Belgii nie ma objawów paniki w społeczeństwie, ale supermarkety odnotowały większy popyt na produkty z długą datą przydatności do spożycia, takie jak makarony czy konserwy.
W aptekach w Brukseli trudno dostać żele odkażające do rąk, choć farmaceuci podkreślają, że ciepła woda z mydłem w zupełności wystarczy.
Koronawirus, który wykryto w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach, może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc. U zdecydowanej większości zakażonych choroba przebiega dość łagodnie, czasami może nawet nie dawać objawów. Covid-19 stwarza największe zagrożenie dla osób starszych oraz cierpiących na przewlekłe choroby.
W Holandii liczba osób zakażonych wzrosła do 321
Liczba osób zakażonych koronawirusem w Holandii wzrosła w poniedziałek do 321 - poinformowały władze tego kraju. Poprzedni bilans mówił o 264 przypadkach infekcji.
Władze Holandii podały, że w poniedziałek - jak dotąd - nie ma informacji o nowych zgonach wywołanych wirusem Covid-19. W poprzednich dniach trzy osoby zmarły w wyniku epidemii koronawirusa.
O pierwszym zgonie poinformowano w piątek; to 86-letni mężczyzna. Śmierć kolejnych dwóch osób potwierdzono w niedzielę - to mężczyźni w wieku 82 i 86 lat, którzy przebywali w szpitalu i cierpieli na inne schorzenia.
Gruzja - potwierdzono 15 przypadków
W Gruzji potwierdzono 15 przypadków zakażenia Covid-19 - poinformowano w poniedziałek na rządowym portalu. Władze przekazały tego dnia, że w związku z koronawirusem ograniczone będą zagraniczne delegacje urzędników państwowych i wyjazdy naukowe.
W ciągu ostatniej doby liczba potwierdzonych przypadków wzrosła o dwa. Stan jednego z zakażonych oceniany jest jako średnio ciężki. Większość pacjentów jest leczona w stolicy kraju, Tbilisi.
Wiadomo, że jeden z chorych przyjechał do Gruzji z Hiszpanii, gdzie miał kontakt z Włochami.
W kraju kwarantanną objętych jest 141 osób, a 51 jest pod obserwacją lekarzy w szpitalu.
Wśród zakażonych jest syn dyrektora Krajowego Centrum Kontroli Zachorowań Amirana Gamkrelidzego.
Decyzję w sprawie ograniczenia wyjazdów zagranicznych podjęła międzyresortowa rada pod kierownictwem premiera Giorgiego Gacharii.
O pierwszym przypadku zakażenia koronawirusem w Gruzji poinformowano 26 lutego. Infekcję stwierdzono u mężczyzny, który wrócił z Iranu.
Hiszpania. Już 24 zgony pacjentów z koronawirusem
Od popołudnia w niedzielę do poniedziałku rano liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa zwiększyła się w Hiszpanii z 17 do 24. Na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu liczba zgonów podwoiła się w ciągu niespełna doby do 16.
Pięć innych zgonów w związku z koronawirusem odnotowano w Kraju Basków, a po jednym w Katalonii, Aragonii oraz we wspólnocie autonomicznej Walencji.
W ciągu zaledwie doby liczba zainfekowanych osób wzrosła w kraju z 600 do 900.
W regionie Madrytu zarejestrowano też najwięcej zakażeń - blisko 450; liczba zakażeń podwoiła się tam w ciągu jednego dnia.
Według służb medycznych ze szpitali w Hiszpanii wypisano dotychczas jedynie 30 pacjentów wyleczonych z Covid-19.
W poniedziałek dwa pierwsze przypadki zakażenia zostały potwierdzone przez służby sanitarne wspólnoty autonomicznej Murcji, na południowym wschodzie kraju; dotąd był to jedyny region Hiszpanii bez koronawirusa. Jednym z pacjentów jest pięciomiesięczne niemowlę, którego rodzice pochodzą z Madrytu.
W poniedziałek rano z powodu epidemii koronawirusa zamkniętych zostało w Hiszpanii kilka szkół.
Dwa pierwsze przypadki zakażenia na Cyprze
Dwa pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem odnotowano na Cyprze - poinformował w poniedziałek rząd tego kraju. Tym samym Covid-19 pojawił się już we wszystkich 27 krajach Unii Europejskiej.
Jedną z zakażonych osób jest 64-letni pracownik służby zdrowia, który 3 marca wrócił z Wielkiej Brytanii. Niepokojące objawy zgłosił jednak dopiero w niedzielę, a od powrotu z zagranicy regularnie pracował z pacjentami w placówce publicznej służby zdrowia w stolicy kraju, Nikozji.
Chorego 64-latka skrytykował cypryjski minister zdrowia Konstantinos Ioannou, który jego postawę określił jako "godną ubolewania". "Wrócił z zagranicy 3 marca, a dopiero w niedzielę zgłosił objawy. To komplikuje wysiłki ministerstwa w zakresie odnalezienia osób, z którymi miał kontakt w ciągu ostatnich pięciu dni" - powiedział szef resortu.
Drugą zakażoną osobą jest 25-letni mężczyzna, który niedawno wrócił z Włoch.
Do poniedziałku leżący na Morzu Śródziemnym Cypr był jedynym krajem UE, w którym nie odnotowano żadnego przypadku zakażenia koronawirusem.
Białoruś. Wstępnie potwierdzono kolejne trzy przypadki koronawirusa
Obecność koronawirusa wykryto u kolejnych trzech osób na Białorusi – poinformowało w poniedziałek ministerstwo zdrowia tego kraju. Wcześniej obecność patogenu potwierdzono u sześciu ludzi. Jednego chorego już wyleczono.
„W przypadku trojga pacjentów badanie obecności DNA koronawirusa dało pozytywny wynik” – powiedział minister zdrowia Uładzimir Karanik. Są to osoby, przebywające na kwarantannie, ponieważ miały kontakt z wcześniej zarażonymi.
Karanik wyjaśnił, że obecność koronawirusa musi jeszcze zostać potwierdzona powtórnymi testami. Wcześniej białoruskie władze informowały, że w każdym przypadku, gdy istnieje podejrzenie koronawirusa, testy przeprowadzane są trzykrotnie.
Jak mówił Karanik w niedzielę w wywiadzie dla telewizji ONT, na Białorusi w związku z zagrożeniem epidemią Covid-19 bada się wszystkich pacjentów z zapaleniem płuc. W sumie – razem z nowymi trzema osobami – na Białorusi potwierdzono dotąd dziewięć przypadków zakażenia. Jedna osoba już została wyleczona. 4 marca informowano, że testom lub obserwacji w związku z zagrożeniem koronawirusem poddano już ponad 14,5 tys. osób.
Niemcy. Już ponad 1000 przypadków koronawirusa
O pierwszych w Niemczech dwóch zgonach spowodowanych koronawirusem poinformowały w poniedziałek władze miasta Essen i powiatu Heinsberg znajdujących się w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia na wschodzie kraju.
W Essen zmarła 89-letnia kobieta, u której zakażenie koronawirusem wykryto we wtorek. Na razie brak bliższych szczegółów na temat osoby zmarłej w powiecie Heinsberg, uważanym za pierwotne ognisko wystąpienia koronawirusa w Niemczech.
W Niemczech do poniedziałku do godzi. 8 rano wykryto 1112 przypadków zakażenia koronawirusem - poinformował Instytut im. Roberta Kocha (RKI) w Berlinie. W porównaniu z niedzielą oznacza to wzrost liczby zarażonych o 210.
484 osoby z koronawirusem, czyli blisko połowę łącznej ich liczby, zarejestrowano w legitymującej się największym wśród niemieckich krajów związkowych zaludnieniem Północnej Nadrenii-Westfalii, w tym ponad 290 w uważanym za pierwotne ognisko infekcji powiecie Heinsberg.
W Bawarii odnotowano dotąd 256 potwierdzonych przypadków nosicielstwa, w Badenii-Wirtembergii - 199, w Berlinie - 40, a w Dolnej Saksonii - 33. W 10 innych krajach związkowych jest ich nie więcej niż po 20, a w Saksonii-Anhalcie nie zarejestrowano dotąd żadnego.
Jak zaznacza RKI, chodzi tu o przypadki, które mu zgłoszono lub o których informowały oficjalne źródła. Ponieważ sytuacja jest bardzo dynamiczna, mogą się pojawiać rozbieżności między liczbami podawanymi przez RKI a danymi publikowanymi przez inne instytucje, na przykład władze poszczególnych krajów związkowych.
Przeczytaj także
Wielka Brytania. Czwarta ofiara śmiertelna koronawirusa
Czwarta osoba w Wielkiej Brytanii zmarła z powodu koronawirusa - poinformował w poniedziałek po południu minister zdrowia Matt Hancock. Naczelny lekarz Anglii Chris Whitty podał, że zmarły miał ponad 70 lat i miał też inne problemy zdrowotne.
"W Wielkiej Brytanii, według stanu na dzisiejszy poranek, było 319 potwierdzonych przypadków, niestety ta liczba obejmuje cztery potwierdzone zgony" - powiedział Hancock w parlamencie.
Whitty poinformował, że przypuszcza się, iż do zakażenia doszło na terenie kraju. Zgon nastąpił w szpitalu w Wolverhampton w środkowej Anglii.
Pierwszy w Wielkiej Brytanii zgon spowodowany koronawirusem miał miejsce w miniony czwartek. Wszystkie zmarłe osoby były w starszym wieku i miały też inne problemy zdrowotne.
W poniedziałek odbyło się posiedzenie rządowego sztabu kryzysowego poświęconemu walce z epidemią koronawirusa. Poinformowano po nim, że Wielka Brytania nadal znajduje się w fazie powstrzymywania epidemii, czyli na pierwszym z czterech etapów w rządowej strategii. Na razie nie zdecydowano się na zamykanie szkół czy odwoływanie imprez masowych.
Czechy. 32 osoby zakażone koronawirusem
Czeski minister zdrowia Adam Vojtiech oświadczył w niedzielę wieczorem, że w Czechach u 32 osób stwierdzono zakażenie koronawirusem. Według ministra choroba u wszystkich przebiega łagodnie, a nowe przypadki nie oznaczają pojawiania się kolejnych ognisk koronawirusa.
W Czechach dotychczas nie odnotowano zgonów z powodu Covid-19.
Vojtiech poinformował, że u wszystkich chorych, albo nie ma objawów klinicznych zakażenia, albo są bardzo łagodne. Osoby, które nie wymagają hospitalizacji, przebywają w domach - powiedział. Taki sposób postępowania związany jest z koniecznością utrzymania, na wypadek wystąpienia ostrych przypadków, wolnych łóżek na oddziałach zakaźnych.
Minister zapowiedział, że w poniedziałek na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Państwa, której przewodniczy premier Andrej Babisz, zgłosi propozycję ogólnokrajowego zakazu odwiedzin w szpitalach i domach seniorów.
Wicepremier i minister finansów Alena Schillerova przypomniała, że w poniedziałek o 7 rano rozpoczyna się akcja „KORONA”, w ramach której na przejściach granicznych z Niemcami, Austrią i Słowacją prowadzona będzie akcja informacyjna. Każdy podróżny ma otrzymać ulotkę informującą o związanych z konorawirusem zasadach postępowania. Na granicach będą także prowadzone wyrywkowe kontrole stanu zdrowia.
Koronawirus drenuje branżę filmową. Straty idą w miliardy

Koronawirus rozlał się niemal po całym globie. Wywołał też wśród ludzi panikę, przez którą opustoszały nie tylko sklepowe półki. Branża kinowa i filmowa cierpią. Coraz mniej ludzi kupuje bilety do kina, odwoływane są zdjęcia, a aktorzy kręcą nosem na plenery w strefach, w których stwierdzono dużą liczbę chorych. Straty będą znaczne.
Prezydent Czech Milosz Zeman powiedział w niedzielę, że epidemia koronawirusa minie, podobnie jak miało to miejsce w przeszłości z innymi epidemiami. Według prezydenta już wiele chorób wywołało międzynarodową panikę, ale wszystkie po pewnym czasie ustąpiły. Zeman uważa, że najgorsze co może spotkać Czechy w związku z koronawirusem to właśnie panika.
O pierwszych trzech przypadkach Covid-19 w Czechach poinformowano 1 marca. Większość zachorowań była związana z kontaktem z osobami, które przebywały we Włoszech. W celu ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa zawieszono loty z Czech do Chin, Korei Południowej i Włoch. Wszystkie osoby, które wracają z Włoch objęte są obowiązkową 14-dniowa kwarantanną.
USA. Koronawirus już w 34 stanach; 21 ofiar śmiertelnych
Koronawirusa stwierdzono już w 34 amerykańskich stanach oraz w stołecznym Waszyngtonie. Do niedzieli w USA łącznie zmarło 21 osób zakażonych Covid-19, z czego 18 w stanie Waszyngton (północny zachód USA), dwie na Florydzie i jedna w Kalifornii.
Do tej pory stwierdzono koronawirusa COVID-19 u ponad 550 osób. Niektórzy z urzędników w Białym Domu - jak informuje "Washington Post" - prywatnie wyrażają pogląd, że liczba amerykańskich przypadków co najmniej podwoi się w ciągu 48 godzin.
Z obawy przed epidemią część mieszkańców USA robi zapasy. Ze sklepowych półek szybko znikają podstawowe artykuły higieniczne oraz puszki z jedzeniem. W niektórych sklepach wprowadzono limity na zakup najbardziej pożądanych towarów.
W wielu miejscach wprowadzono szczególne środki bezpieczeństwa. W urzędach i w Kongresie zwiększono liczbę dozowników ze środkiem dezynfekującym; władze apelują, by szczególnie dbać o higienę.
Wśród osób które poddały się dobrowolnej kwarantannie jest senator Ted Cruz. Wpływowy Republikanin ogłosił w niedzielę, że w ubiegłym miesiącu uścisnął dłoń osoby, u której wykryto koronawirusa.
W sobotę poinformowano o pierwszym przypadku koronawirusa na terenie stołecznego miasta Waszyngton. Dotyczy on duchownego z kościoła w dzielnicy Georgetown. Jego stan jest stabilny. Przed tygodniem duchowny uczestniczył w trzech mszach świętych, w których według szacunków udział wzięło łącznie ok. 550 osób.
Sekretarz budownictwa mieszkaniowego i urbanizacji Ben Carson poprosił w niedzielę zdrowych Amerykanów o "prowadzenie normalnego życia". "Jeśli nie jesteś zdrowy, to rozważ bardzo poważnie czy chodzić w miejsca, gdzie są tłumy ludzi" - zastrzegł.
Koronawirus i ropa rządzą rynkami. Potężne spadki na giełdach

Tydzień na rynkach finansowych rozpoczął się od trzęsienia ziemi. Do nieco tylko „oswojonych” obaw o rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa doszedł nowy czynnik w postaci potężnego spadku cen ropy naftowej.
Koronawirus i ropa rządzą rynkami. Potężne spadki na giełdach

Tydzień na rynkach finansowych rozpoczął się od trzęsienia ziemi. Do nieco tylko „oswojonych” obaw o rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa doszedł nowy czynnik w postaci potężnego spadku cen ropy naftowej.
Arabia Saudyjska. Cztery nowe przypadki koronawirusa
Arabia Saudyjska poinformowała w poniedziałek o 4 nowych przypadkach koronawirusa, co zwiększyło ich łączną liczbę do 15. Wprowadzane są kolejne ograniczenia w podróżach zagranicznych i przemieszczaniu się wewnątrz kraju.
Saudyjskie ministerstwo zdrowia podało, że nowe przypadki dotyczą Saudyjczyka, 2 obywateli Bahrajnu i Amerykanina.
Wcześniej w poniedziałek Arabia Saudyjska zawiesiła podróże swoich obywateli i rezydentów do dziewięciu krajów z obawy przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Zawieszono też prawo wjazdu do Arabii Saudyjskiej osób przybywających z tych krajów lub kogokolwiek, kto przebywał w nich w ciągu ostatnich 14 dni.
Kraje te to: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Bahrajn, Liban, Syria, Korea Południowa, Egipt, Włochy i Irak.
Podobne restrykcje Rijadu obowiązują już wobec Iranu, który poinformował o 194 ofiarach śmiertelnych koronawirusa. Zdaniem Reutera, epidemia może jeszcze zaostrzyć stosunki między Rijadem i Teheranem rywalizującym o wpływy w regionie.
Władze Arabii Saudyjskiej tymczasowo odizolowały w niedzielę od reszty kraju prowincję gubernatorską Al-Katif, gdzie zanotowano największą liczbę zakażeń. Ma to zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa.
Saudyjskie MSW poinformowało w oświadczeniu, że nikt nie będzie mógł opuścić prowincji ani do niej wjechać, a praca w sektorach publicznym i prywatnym w Al-Katif została zawieszona, z wyjątkiem działalności instytucji, które świadczą niezbędne usługi.
W niedzielę władze saudyjskie wydały polecenie zawieszenia od poniedziałku wszelkich zajęć edukacyjnych, w tym nauczania Koranu, w meczetach a także w szkołach i na uniwersytetach.
Iran. W ciągu doby zmarło na koronawirusa 49 osób
W ciągu ostatnich 24 godzin zmarło w Iranie na koronawirusa 49 osób; to najwyższa dobowa liczba zgonów od zanotowania pierwszego przypadku zgonu 19 lutego - poinformowało w niedzielę irańskie ministerstwo zdrowia.
Jak oświadczył na telewizyjnej konferencji prasowej rzecznik ministerstwa zdrowia Kianous Dżahanpur łącznie zmarło "co najmniej 194 naszych rodaków, którzy zarazili się koronawirusem COVID-19".
Dodał, że w ciągu ostatnich 24 godzin stwierdzono 734 przypadki zarażenia koronawirusem co zwiększyło ich łączną liczbę do 6.566. Zakażenia wykryto we wszystkich 31 prowincjach Iranu, w tym najwięcej (1.805) w prowincji Teheran.
Dżahanpur poinformował, że 685 przypadków zakażenia stwierdzono w prowincji Kum, gdzie znajduje się święte miasto szyitów o tej samej nazwie. W położonej w środkowej części kraju prowincji Isfahan, często odwiedzanej przez turystów, zanotowano 564 przypadki. Ich liczba szybko tam wzrasta.
Wśród zarażonych wirusem jest kilku polityków i dowódców wojskowych wysokiej rangi.
Iran jest obecnie jednym z największych ognisk epidemii poza Chinami, gdzie wirus pojawił się po raz pierwszy w końcu grudnia, z największą po Chinach liczbą ofiar śmiertelnych wśród zakażonych.
Władze nie ogłosiły jeszcze decyzji o kwarantannie, ale - jak informują media - w 15 prowincjach wprowadzono ograniczenia w przemieszczaniu się, Szkoły i uniwersytety zostały zamknięte do 3 kwietnia kiedy obchodzony jest Perski Nowy Rok. W niektórych prowincjach wstrzymano wynajmowanie lokali na noclegi dla turystów aby zniechęcić ich do odwiedzin.
Wcześniej poinformowano o ustanowieniu punktów kontrolnych by ograniczyć podróże między głównymi miastami i w konsekwencji powstrzymać rozprzestrzeniania się wirusa. Władze ostrzegły też, że mogą użyć siły w celu ograniczenia podróży między miastami.
Irańskie linie lotnicze Iran Air ogłosiły w niedzielę, że zawieszają aż do odwołania wszystkie połączenia do Europy w związku z ograniczeniami, jakie nakładają nań kraje europejskie.
Korea Płd. 96 nowych przypadków koronawirusa
96 nowych przypadków koronawirusa odnotowano w poniedziałek w Korei Południowej, co oznacza, że do 7478 wzrosła liczba osób zainfekowanych - podały Koreańskie Centra ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (KCDC). Wskaźnik wzrostu liczby zakażeń jest jednak najmniejszy od 11 dni.
Wyrażane są ostrożne nadzieje, że epidemia Covid-19 w Korei Płd. może słabnąć. W sumie w związku z koronawirusem zmarło do tej pory w tym kraju 51 osób.
Większość przypadków zakażeń koronawirusem jest w mieście Daegu, na południu Korei Płd., i w sąsiedniej prowincji Gyeongsang Północny.
W niedzielę setki kościołów i miejsc kultu religijnego w Korei Południowej było zamkniętych, aby zapobiec gromadzeniu się ludzi i tym samym rozprzestrzenianiu się koronawirusa.
Korea Południowa jest drugim, po Chinach, największym ogniskiem epidemii koronawirusa. We Włoszech zarejestrowano ponad 6300 zakażeń, a 366 osób zmarło.
Ósma ofiara śmiertelna koronawirusa w Japonii
Gubernator prefektury Kanagawa, w środkowej Japonii, Yuji Kuroiwa poinformował w poniedziałek o śmierci osoby zainfekowanej koronawirusem. To ósma ofiara śmiertelna tego wirusa w tym kraju. Według agencji Kyodo, dotychczas w Japonii stwierdzono 520 przypadków Covid-19.
Brak jest informacji na temat nowej ofiary śmiertelnej koronawirusa. Jej rodzina poprosiła o niepodawanie szczegółowych danych. Wiadomo jedynie, że zgon nastąpił w niedzielę.
Podany przez agencję Kyodo bilans zakażonych koronawirusem w Japonii nie uwzględnia pasażerów brytyjskiego statku wycieczkowego Diamond Princess, którzy przez dwa tygodnie przechodzili kwarantannę nieopodal Jokohamy. Na pokładzie wycieczkowca zakażonych zostało prawie 700 osób i siedem z nich zmarło.
Jak pisze dziennik "Japan Times", w tym tygodniu premier Japonii Shinzo Abe może wprowadzić w kraju stan wyjątkowy, pozwalający na podjęcie kolejnych środków w celu zahamowania epidemii. Jak dotąd zamknięto większość szkół i wprowadzono restrykcje dla przyjezdnych z Chin i Korei Południowej, największych ognisk epidemii w Azji. Abe przyznał jednak, że kroki te wiążą się z poważnymi szkodami dla japońskiej gospodarki. (PAP)































































